Niech PO nie cieszy się z sondażu

Przemysław Jedlecki
2010-07-12 , aktualizacja: 12.07.2010 22:27
A A A Drukuj
Sondaż, z którego PO wyciąga optymistyczne dla siebie wnioski, przed wyborami nie zrobił wrażenia na rządzących prezydentach. Trudno, żeby było inaczej. To, że co piąty katowiczanin, czy mieszkaniec Gliwic mówi, że na pewno nie zagłosuje na obecnego gospodarza miasta, jeszcze o niczym nie świadczy.
Każdy z prezydentów może przecież i tak liczyć na ponad połowę głosów. Swój udział mają w tym działacze PO, bo nie zdobyli się na uczciwe recenzowania prezydentów na co dzień, a tylko od święta i na krótko przed wyborami. Konia z rzędem temu, kto słyszał, co PO sądzi o ślimaczącej się przebudowie centrum Katowic albo nietrafionych decyzjach prezydenta!

Źle jest też w innych miastach. Doszło do tego, że gliwicka PO, być może z braku własnego lidera, nosi się z myślą o poparciu niedoszłego posła PiS i pomysłodawcy referendum, które miało doprowadzić do odwołania obecnego prezydenta. W lepszej sytuacji wydaje się dziś tylko Mirosław Sekuła, szykowany na kandydata PO w Zabrzu. Wiele jednak zależy, w jakim stylu zakończą się prace kierowanej przez niego hazardowej komisji śledczej.

Platforma może i cieszy się z sondażu, ale jej działacze, wczytując się w liczby, powinni mieć raczej poczucie zmarnowanego czasu niż powód do satysfakcji.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos