W Zabrzu ciemno i straszno, bo zdemontowali latarnie

Jacek Madeja
2010-07-11 , aktualizacja: 11.07.2010 21:33
A A A Drukuj
Cimne ulice w Zabrzu Fot. Przemysław Jendroska / Agencja Gazeta Cimne ulice w Zabrzu
Mieszkańcy trzech zabrzańskich ulic boją się po zmroku wychodzić z domów. Wszystko przez panujące tu ciemności, odkąd kilka tygodni temu robotnicy zdemontowali latarnie. Niestety, światło wróci nieprędko
Wioletta Piotrowska, która mieszka przy ulicy Pawliczka, wychodzi z psem, zanim się ściemni. Robi małe kółko wokół klombu i pospiesznie wraca do domu. - Tu blisko jest jeszcze jasno z mieszkań, ale dalej to już strach chodzić. Ciemno i nie wiadomo, kogo można spotkać. Po prostu się boję - opowiada kobieta. - Latarnie zniknęły kilka tygodni temu i już chuliganie wzięli się do roboty. Zaczęli niszczyć samochody, a wcześniej tego nie było - dodaje.

Na ulicy widać tylko szybko przemykające cienie. Nikt nie chce wdawać się w rozmowę. - Bo strach. Z resztą ja nie stąd, spieszę się do domu - rzuca jeden z przechodniów.

Słupów oświetleniowych nie ma na fragmencie ulic Pawliczka, Wawelskiej i Kupca. Robotnicy zdemontowali je w połowie maja. Wszystko zaczęło się od wypadku, w którym samochód uszkodził jedną z latarń. - Po kontroli okazało się, że wszystkie słupy były w złym stanie technicznym i trzeba było je zdemontować, bo mogły stanowić zagrożenie. Zajęła się tym firma Vattenfall, która jest ich właścicielem - mówi Dagmara Kowalska z Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Ale to, że robotnicy słupy usunęli, wcale nie znaczy, że w ich miejsce stanęły nowe. - To prawie centrum miasta, a żyjemy jak w XIX wieku. Płacimy podatki i nic z tego nie mamy. Tylko ciemno i straszno. Przy głównej ulicy Pawliczka jeszcze da się przejść, bo co jakiś czas przejeżdżają samochody, ale Wawelska i Kupca już wcześniej cieszyły się nie najlepszą opinią. Teraz lepiej tam w ogóle nie chodzić - denerwuje się pani Katarzyna, emerytka.

- Pisaliśmy w tej sprawie do urzędu, ale bez żadnego skutku. Słupów jak nie było, tak nie ma. Nie wiem, czy mamy się już z tym pogodzić i nauczyć się żyć po ciemku. Każdy chyba powinien kupić latarkę - dodaje Piotrowska.

Urzędnicy zapewniają, że o trzech zaciemnionych ulicach nie zapomnieli. Ale to, kto postawi nowe słupy oświetleniowe, musi rozstrzygnąć przetarg. Problem w tym, że procedura nie została jeszcze uruchomiona. - Cała dokumentacja jest już gotowa i przetarg zostanie ogłoszony w ciągu kilku najbliższych dni - zapewnia Kowalska.

Kiedy więc na ulice wróci światło? - Latarnie powinny się pojawić za dwa miesiące - ocenia urzędniczka.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • W Zabrzu ciemno i straszno, bo zdemontowali lat... rojberek 11.07.10, 23:18

    Decyzję o usunięciu latarni podjęli urzędnicy bezstresowo, ale dopiero terazpomyśleli, że będzie potrzebny przetarg na nowe? Czy tam ktoś pracuje w tymUM, czy to zbiór rodzinnych niedorajdów»