Kaczyński chwalił Gierka, ale Sosnowca nie przekonał
2010-07-04
, aktualizacja: 04.07.2010 21:45
Zofia Dybała, emerytowana nauczycielka i działaczka stowarzyszenia, które za zadanie stawia sobie upamiętnienie dorobku Edwarda Gierka nie wierzy w szczerość intencji Kaczyńskiego.
Był komunistycznym, ale jednak patriotą - komplementował kilka dni temu Edwarda Gierka w jego rodzinnym Sosnowcu Jarosław Kaczyński. - Równie dobrze mógłby mówić, że codziennie słucha śpiewu Jana Kiepury, bo to kolejna postać związana z Sosnowcem i niczego by nie wskórał - śmieją się mieszkańcy
ZOBACZ WIDEO
ZOBACZ TAKŻE
- Górale za Komorowskim: "Z Jarosławem bywało różnie" (04-07-10, 20:37)
- Wyborcze podziały: "Dzisiaj, kochanie, śpisz w kuchni" (04-07-10, 20:37)
- Palikot chce wysłać Kaczyńskiego na wcześniejszą emeryturę (22-07-10, 11:26)
- Oficjalne wyniki wyborów w województwie śląskim [MAPA] (05-07-10, 23:16)
- Wildstein wypomina cynizm Kaczyńskiemu (05-07-10, 10:53)
- Poncyljusz: Komorowski złamał fatum ciążące nad marszałkami Sejmu (05-07-10, 09:05)
- W województwie śląskim wygrywa Bronisław Komorowski (05-07-10, 00:38)
- J. Kaczyński: Edward Gierek był komunistą patriotą (01-07-10, 18:53)
- W Sosnowcu chcą promować Gierka i mówić o nim w szkole (10-03-10, 12:00)
- W Sosnowcu Gierek jest sposobem na polityczny sukces (07-01-10, 23:01)
GALERIA ZDJĘĆ
- Druga tura wyborów prezydenckich 2010 (04-07-10, 20:00)
Dwa tygodnie temu w Sosnowcu Bronisław Komorowski dostał ponad 45 proc. głosów, Kaczyńskiego poparł co czwarty głosujący. Lider SLD Grzegorz Napieralski zebrał 22 proc. głosów. W drugiej turze warto było o nich powalczyć. Do Sosnowca przyjechali obydwaj kandydaci. Jarosław Kaczyński wywołał szok swoimi komplementami. - Był komunistycznym, ale jednak patriotą - mówił o Edwardzie Gierku.
Dla Zagłębiaków to nic nowego. O Gierku mówi się tu prawie wyłącznie w superlatywach, a lewica jest bardzo silna. Z sentymentem do urodzonego w Porąbce (dzisiaj dzielnicy Sosnowca) pierwszego sekretarza KC PZPR odnoszą się nawet ludzie, którzy przyszli na świat długo po trwających dekadę jego rządach. - Gierek wybudował osiedle, na którym do dziś mieszka moja rodzina, a Katowice i Sosnowiec połączył z Warszawą wygodną dwupasmówką. Tyle lat minęło, a to wciąż jest jedyna droga łącząca Górny Śląsk i Zagłębie ze stolicą. Nikt jej ani nie ulepszył, ani nie zbudował innej - wylicza zasługi I sekretarza PZPR 22-letni Tomasz Gądek. Zagłosował na Komorowskiego. Owszem, słyszał, jak Kaczyński chwalił Gierka, ale jest przekonany, że prezesowi PiS-u chodziło tylko o przypodobanie się ludziom.
- Równie dobrze mógł mówić, że codziennie słucha śpiewu Jana Kiepury, bo to kolejna postać związana z Sosnowcem - pokpiwa Gądek. - Nic by to nie zmieniło.
W niedzielę pod lokalami wyborczymi można było usłyszeć prawie wyłącznie takie opinie.
Zofia Dybała, emerytowana nauczycielka i działaczka stowarzyszenia, które za zadanie stawia sobie upamiętnienie dorobku Edwarda Gierka nie wierzy w szczerość intencji Kaczyńskiego. - Przecież on zawsze pluł na PRL i potępiał wszystko co z tym okresem Polski było związane! Dziwię się, że nie oddał dyplomów szkół wyższych, które w tamtym ustroju ukończył. Rozumiem, że w czasie kampanii kandydat robi co może, żeby przyciągnąć do siebie ludzi. Takie umizgi to zwyczajne podszywanie się pod kogoś innego - denerwuje się Dybała. - Bardziej przysłużyłoby się Kaczyńskiemu, gdyby się w sprawie Gierka w ogóle nie wypowiadał - dodaje.
W niedzielę poparła Komorowskiego. - W pierwszej turze można było iść za głosem serca, ale w drugiej trzeba było się kierować rozsądkiem. To nie oznacza, że Sosnowiec z lewicowego zmienił się w liberalny. Po prostu trzeba było wybrać mniejsze zło. Jeśli już ma rządzić prawica to przynajmniej nie ta powiązana z IV RP - tłumaczy.
Podobnie myśli Elżbieta Kajda (elegancka, w średnim wieku): - Kaczyński w Sosnowcu się zwyczajnie ośmieszył. Ludzie nie lubią fałszu, kupczenia. On nie tylko nikogo do siebie nie przekonał, ale zwyczajnie zniechęcił niezdecydowanych - mówi.
Janina Grochowina, która w pierwszej turze zgodnie z przekonaniami zagłosowała na Grzegorza Napieralskiego, w niedzielę postawiła krzyżyk przy marszałku. - Wybrać trzeba, a ja zwyczajnie wolę Komorowskiego - mówiła.
Także Daria Jewak (młoda, z małym dzieckiem), choć się zarzeka, że z Komorowskim nie jest jej po drodze, oddała na niego głos. Dlaczego? Przez Kaczyńskiego. - Za wykształciuchów, podsłuchy, wchodzenie w koalicję z Lepperem i Giertychem - wylicza.
Tylko jeden z zapytanych przeze mnie ludzi nie miał pretensji do Kaczyńskiego, ale nie chciał powiedzieć na kogo zagłosował. - Póki co wybory w tym kraju są tajne! - przypomniał. - A to, że Kaczyński pluł na Gierka a teraz go chwali? Niech pani pokaże kogoś kto na komunę nie pluł! Oni wszyscy tylko pokazują jak za wolność w podziemiu walczyli. Komorowski też - wściekł się starszy mężczyzna.
Jak to możliwe, że Kaczyński w pierwszej turze dostał w Sosnowcu 25 proc. głosów, a mnie przez pół dnia nie udało się spotkać wczoraj jego zwolenników? Tajemnicę wyjawia mi młoda dziewczyna. - Wiele osób nie przyznaje się, że głosowało na Kaczyńskiego. Kilka moich koleżanek tak głosuje, ale wie o tym tylko najbliższe grono. Publicznie powiedziałyby, że głosowały na Komorowskiego. Ludzie co innego mówią, a co innego przy urnach skreślają - mówi.
Dla Zagłębiaków to nic nowego. O Gierku mówi się tu prawie wyłącznie w superlatywach, a lewica jest bardzo silna. Z sentymentem do urodzonego w Porąbce (dzisiaj dzielnicy Sosnowca) pierwszego sekretarza KC PZPR odnoszą się nawet ludzie, którzy przyszli na świat długo po trwających dekadę jego rządach. - Gierek wybudował osiedle, na którym do dziś mieszka moja rodzina, a Katowice i Sosnowiec połączył z Warszawą wygodną dwupasmówką. Tyle lat minęło, a to wciąż jest jedyna droga łącząca Górny Śląsk i Zagłębie ze stolicą. Nikt jej ani nie ulepszył, ani nie zbudował innej - wylicza zasługi I sekretarza PZPR 22-letni Tomasz Gądek. Zagłosował na Komorowskiego. Owszem, słyszał, jak Kaczyński chwalił Gierka, ale jest przekonany, że prezesowi PiS-u chodziło tylko o przypodobanie się ludziom.
- Równie dobrze mógł mówić, że codziennie słucha śpiewu Jana Kiepury, bo to kolejna postać związana z Sosnowcem - pokpiwa Gądek. - Nic by to nie zmieniło.
W niedzielę pod lokalami wyborczymi można było usłyszeć prawie wyłącznie takie opinie.
Zofia Dybała, emerytowana nauczycielka i działaczka stowarzyszenia, które za zadanie stawia sobie upamiętnienie dorobku Edwarda Gierka nie wierzy w szczerość intencji Kaczyńskiego. - Przecież on zawsze pluł na PRL i potępiał wszystko co z tym okresem Polski było związane! Dziwię się, że nie oddał dyplomów szkół wyższych, które w tamtym ustroju ukończył. Rozumiem, że w czasie kampanii kandydat robi co może, żeby przyciągnąć do siebie ludzi. Takie umizgi to zwyczajne podszywanie się pod kogoś innego - denerwuje się Dybała. - Bardziej przysłużyłoby się Kaczyńskiemu, gdyby się w sprawie Gierka w ogóle nie wypowiadał - dodaje.
W niedzielę poparła Komorowskiego. - W pierwszej turze można było iść za głosem serca, ale w drugiej trzeba było się kierować rozsądkiem. To nie oznacza, że Sosnowiec z lewicowego zmienił się w liberalny. Po prostu trzeba było wybrać mniejsze zło. Jeśli już ma rządzić prawica to przynajmniej nie ta powiązana z IV RP - tłumaczy.
Podobnie myśli Elżbieta Kajda (elegancka, w średnim wieku): - Kaczyński w Sosnowcu się zwyczajnie ośmieszył. Ludzie nie lubią fałszu, kupczenia. On nie tylko nikogo do siebie nie przekonał, ale zwyczajnie zniechęcił niezdecydowanych - mówi.
Janina Grochowina, która w pierwszej turze zgodnie z przekonaniami zagłosowała na Grzegorza Napieralskiego, w niedzielę postawiła krzyżyk przy marszałku. - Wybrać trzeba, a ja zwyczajnie wolę Komorowskiego - mówiła.
Także Daria Jewak (młoda, z małym dzieckiem), choć się zarzeka, że z Komorowskim nie jest jej po drodze, oddała na niego głos. Dlaczego? Przez Kaczyńskiego. - Za wykształciuchów, podsłuchy, wchodzenie w koalicję z Lepperem i Giertychem - wylicza.
Tylko jeden z zapytanych przeze mnie ludzi nie miał pretensji do Kaczyńskiego, ale nie chciał powiedzieć na kogo zagłosował. - Póki co wybory w tym kraju są tajne! - przypomniał. - A to, że Kaczyński pluł na Gierka a teraz go chwali? Niech pani pokaże kogoś kto na komunę nie pluł! Oni wszyscy tylko pokazują jak za wolność w podziemiu walczyli. Komorowski też - wściekł się starszy mężczyzna.
Jak to możliwe, że Kaczyński w pierwszej turze dostał w Sosnowcu 25 proc. głosów, a mnie przez pół dnia nie udało się spotkać wczoraj jego zwolenników? Tajemnicę wyjawia mi młoda dziewczyna. - Wiele osób nie przyznaje się, że głosowało na Kaczyńskiego. Kilka moich koleżanek tak głosuje, ale wie o tym tylko najbliższe grono. Publicznie powiedziałyby, że głosowały na Komorowskiego. Ludzie co innego mówią, a co innego przy urnach skreślają - mówi.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
47 głosów
-
Kaczyński chwalił Gierka, ale Sosnowca nie prze...
firiduri
04.07.10, 23:20
Dobra ta komuna była razem budowniczym Gierkiem, miało być każdemu według potrzeb, klasa robotnicza już szczytowała, przeżywała ekstazę, już lada dzień miała konsumować zdobycze »
-
WSI Bronek kumpel ludzi z GRU prezydentem RP !
verity89
05.07.10, 08:19
Dzieki slepocie niektorych Polakow,zmanipulowanych przez media, bedaceaktualnie na uslugach rozowego "Salonu",WSI Bronek kumpel ludzi z GRU zostalniestety prezydentem RP, to policzek »
-
Kaczyński chwalił Gierka, ale Sosnowca nie prze...
politol59
05.07.10, 14:28
Farbowany lis, myślał że ma ze zidiociałym moherem do czynienia, alenie tym razem.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



odtwórz
odtwórz
odtwórz
odtwórz