Na katowickim rynku drogowcy wyleją asfalt. Dlaczego?
2010-07-01
, aktualizacja: 01.07.2010 15:13
Piotr Uszok obiecał, że jeszcze w tej kadencji rozpocznie przemianę rynku według koncepcji Tomasza Koniora, a w 2010 roku katowicki rynek będzie przyjaznym miejscem, na którym będzie można usiąść i napić się kawy.
ZOBACZ TAKŻE
- Centrum miasta do zabawy czy mieszkania? (21-07-10, 22:24)
- Walka o Katowice na razie odbywa się bez polityków (08-07-10, 21:22)
- Przebudowa dworca PKP. Jak poradzą sobie kierowcy? (28-06-10, 13:06)
- Centrum Katowic czekają zmiany w ruchu. Zobacz mapki (16-06-10, 23:10)
- Przebudowa dworca. Kasy na placu, toalety przy torach (09-05-10, 11:46)
Pewnie nie zdąży spełnić tej obietnicy, bo tempo przygotowań do przebudowy jest słabe, nawet nie wiadomo do końca, jak rynek i al. Korfantego będą wyglądać. Z zaskoczeniem przyjąłem więc informację, że Miejski Zarząd Ulic i Mostów ogłosił właśnie przetarg na wykonanie nowej nawierzchni rynku! Z powierzchni prawie 3 tys. metrów zostanie zdarta stara zniszczona nawierzchnia. Położony zostanie nowy piękny... asfalt.
Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM, mówi, że chodzi o tę część rynku, która w linii prostej łączy al. Korfantego z ul. Pocztową. Prace mają rozpocząć się w lipcu i potrwają kilka dni. Koszt remontu to 200-300 tys. zł. Tomasz Szpyrka, radny PO, który już cztery lata temu proponował otwarcie w Katowicach muzeum projektów przebudowy rynku, mówi, że to kolejny dowód na puste obietnice prezydenta. - Ciekawe, jak się prezydent wytłumaczy? - zastanawia się Szpyrka.
Wyjaśnia to dyrektor Handwerker. Remont jest konieczny, bo po rozpoczęciu budowy galerii handlowej na pl. Szewczyka nie będą tam mogły wjechać autobusy. Część z nich będzie jeździła właśnie przez rynek.
Rozwiązanie ma być oczywiście tymczasowe, ale MZUiM wymaga, by wykonawca dał trzy lata rękojmi na nowy asfalt. Niby drobiazg, ale czy to nie dyskretny sygnał, abyśmy przez ten czas przestali dopominać się o jakiekolwiek zmiany na katowickim rynku?
Piotr Handwerker, dyrektor MZUiM, mówi, że chodzi o tę część rynku, która w linii prostej łączy al. Korfantego z ul. Pocztową. Prace mają rozpocząć się w lipcu i potrwają kilka dni. Koszt remontu to 200-300 tys. zł. Tomasz Szpyrka, radny PO, który już cztery lata temu proponował otwarcie w Katowicach muzeum projektów przebudowy rynku, mówi, że to kolejny dowód na puste obietnice prezydenta. - Ciekawe, jak się prezydent wytłumaczy? - zastanawia się Szpyrka.
Wyjaśnia to dyrektor Handwerker. Remont jest konieczny, bo po rozpoczęciu budowy galerii handlowej na pl. Szewczyka nie będą tam mogły wjechać autobusy. Część z nich będzie jeździła właśnie przez rynek.
Rozwiązanie ma być oczywiście tymczasowe, ale MZUiM wymaga, by wykonawca dał trzy lata rękojmi na nowy asfalt. Niby drobiazg, ale czy to nie dyskretny sygnał, abyśmy przez ten czas przestali dopominać się o jakiekolwiek zmiany na katowickim rynku?
Przeczytaj: Przebudowa dworca PKP. Jak poradzą sobie kierowcy?
- 43 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


