Na sanitariuszki z taboretem, na policjantów z siekierą
2010-06-29
, aktualizacja: 29.06.2010 12:13
Pijany sosnowiczanin najpierw wezwał pogotowie do swojej konkubiny, a potem wygrażał sanitariuszkom taboretem. Wezwanych na miejsce policjantów powitał nożem i siekierą.
ZOBACZ TAKŻE
- Przystawił taksówkarzowi broń do głowy. Był poszukiwany (24-07-10, 21:48)
- Strzelanina w Bytomiu. Policja szuka uczestników (08-07-10, 15:39)
- Pijany policjant za kierownicą. Skuty, bo stawiał opór (14-06-10, 22:23)
- Dyrektor więzienia na relaksie w spa na koszt skazanego (11-06-10, 13:24)
- Wpadł w szpony hazardu, więc... napadł na 10 banków (08-06-10, 11:29)
- Napadli na 21-latka. Chcieli hasła do internetowej gry (28-05-10, 13:11)
- Wyrzucili z samochodu amfetaminę. Prosto na radiowóz (27-05-10, 14:27)
- Policja złapała mężczyznę, który napadał na prostytutki (23-05-10, 21:51)
W poniedziałek po godz. 21 sosnowieckie pogotowie otrzymało wezwanie na ulicę Lwowską, do kobiety która źle się poczuła. O pomoc poprosił jej konkubent. Na miejsce pojechała karetka z dwiema sanitariuszkami. Gdy zapukały do drzwi nie mogły udzielić pomocy, bo mężczyzna, który wezwał karetkę wygonił je z mieszkania wygrażając taboretem. Ratowniczki zbiegły po schodach, a za nimi poleciało krzesło, które roztrzaskało się na klatce schodowej. Ponieważ zauważyły, że w mieszkaniu na podłodze leżała kobieta, zadzwoniły po policję.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce spotkali się z jeszcze większą agresją. Do nich mężczyzna wyszedł z siekierą i nożem, grożąc że ich pozabija. Mundurowi szybko go obezwładnili, a sanitariuszki udzieliły pomocy leżącej na podłodze kobiecie.
Mężczyzna był pijany. Alkomat pokazał u niego 1,67 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 38-letni sosnowiczanin swoją agresję studził w policyjnym areszcie. O jego losie zdecyduje prokurator.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce spotkali się z jeszcze większą agresją. Do nich mężczyzna wyszedł z siekierą i nożem, grożąc że ich pozabija. Mundurowi szybko go obezwładnili, a sanitariuszki udzieliły pomocy leżącej na podłodze kobiecie.
Mężczyzna był pijany. Alkomat pokazał u niego 1,67 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 38-letni sosnowiczanin swoją agresję studził w policyjnym areszcie. O jego losie zdecyduje prokurator.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


