Mleko z automatu prosto od... krowy. To się sprzedaje!

Ewa Furtak
2010-06-28 , aktualizacja: 28.06.2010 13:58
A A A Drukuj
Za 3 zł mlekomat napełni nam butelkę świeżym niepasteryzowanym mlekiem Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta Za 3 zł mlekomat napełni nam butelkę świeżym niepasteryzowanym mlekiem
Na jednej z cieszyńskich ulic stoją obok siebie w rzędzie automat z colą, budka z kebabami i... mlekomat. Można w nim kupić mleko prosto od krowy.
Mlekomat zainstalowany w Cieszynie
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Mlekomat zainstalowany w Cieszynie
Mlekomat zainstalowany w Cieszynie
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Mlekomat zainstalowany w Cieszynie
Mlekomat zainstalowany w Cieszynie
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Mlekomat zainstalowany w Cieszynie
Arnold Lapczyk, właściciel zainstalowanego w Cieszynie mlekomatu
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Arnold Lapczyk, właściciel zainstalowanego w Cieszynie mlekomatu
Mlekomaty robią od pół roku furorę w Czechach. Stoją w pobliżu centrów handlowych i w innych ruchliwych miejscach. Działają na takiej samej zasadzie jak automaty do sprzedaży coli czy słodyczy. Z tą różnicą, że zamiast tych tuczących produktów sprzedawane jest w nich zdrowe, świeże mleko prosto od krowy dostarczane codziennie przez rolników.

Mlekomaty to pomysł czeskich farmerów, którzy postanowili w ten sposób walczyć z niskimi cenami skupu mleka. Automaty umożliwiają im sprzedaż mleka bez pośredników wymuszających niskie ceny. Automaty ze świeżym mlekiem można spotkać także m.in. w Austrii i we Włoszech.

Rozwiązanie to podpatrzyli Arnold Lapczyk, rolnik ze Zbytkowa na Śląsku Cieszyńskim, i jego córka Agnieszka. Lapczykowie mają sto mlecznych krów, które dziennie dają od 2,5 do 3 tys. litrów mleka. Dotąd całość odstawiali do punktu skupu. Teraz postanowili zainwestować w mlekomat. Sprowadzili automat z Czech i ustawili w centrum Cieszyna, nieopodal siedziby starostwa. Litr mleka w automacie kosztuje 3 zł.

Jak działa mlekomat? Do specjalnego pojemnika trafia niepasteryzowane mleko prosto od krów z gospodarstwa Lapczyków. Jest ciągle schładzane, bo inaczej bardzo szybko by skwaśniało. - Jest też cały czas mieszane, bo inaczej jedni klienci dostaliby samą śmietanę, a inni tylko chude mleko - wyjaśnia gospodarz.

Mlekomat czynny jest przez całą dobę. Można przyjść z własną butelką albo kupić pojemnik na mleko. Przed napełnieniem butelki dezynfekuje się ją w mlekomacie parą. - To naprawdę takie samo mleko, jak kupione bezpośrednio u gospodarza. Dzięki temu, że nie jest pasteryzowane, zachowuje wszystkie wartości odżywcze - zachęca Lepczyk.

Na razie najwięcej zwolenników mlekomat ma wśród starszych mieszkańców. Niektórzy kupują w nim nawet codziennie. - Wychowałam się na wsi, na mleku prosto od krowy. Mleko w kartonie smakuje według mnie jak woda - mówi Hanna Barcik, jednak z klientek mlekomatu.

Na razie w automacie sprzedaje się około 50 litrów mleka dziennie. - Myślę jednak, że z czasem ludzie się do tego przyzwyczają i klientów będzie więcej - mówi rolnik. Jeśli cieszyński mlekomat się sprawdzi, kolejne takie urządzenia staną w Bielsku-Białej, Żorach i Jastrzębiu-Zdroju.

Przeczytaj: Pierwsze w Polsce automaty do wypieku świeżej pizzy



Podziel się

  • 118 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    59 głosów