Dożywocie dla zabójców za brak człowieczeństwa
2010-06-24
, aktualizacja: 24.06.2010 22:52
Przez prawie trzy godziny gangsterzy katowali i dusili reklamówkami biznesmena oraz jego dziewczynę. - Nie wykazali żadnej litości, dali wyraz kompletnego braku człowieczeństwa - uznał w czwartek sąd, skazując zabójców na dożywocie.
ZOBACZ TAKŻE
- Policja schwytała podejrzanego o zabójstwo w Piekarach (24-07-10, 12:25)
- Zabił i wyszedł na wolność. Prokuratura bada sprawę (23-06-10, 23:19)
- Zabili bezdomnego. "Ukochana" poderżnęła mu gardło (20-04-10, 21:46)
- Zabił 30 lat temu, teraz został skazany. Dostał 15 lat (17-03-10, 19:06)
- Zabił i zabetonował kolegę w wannie. Dostał dożywocie (11-03-10, 16:03)
- Zabił siekierą i ukrył się w szpitalu psychiatrycznym (20-01-10, 22:04)
- Twierdzili, że chcieli pomóc, a to oni zabili bezdomnego (05-11-09, 13:21)
- Jego zakatowali, ją pogrzebali żywcem. Dostali dożywocie (13-10-09, 23:34)
To było jedno z najbardziej bestialskich zabójstw popełnionych w naszym regionie w ciągu ostatnich 10 lat. Ofiarą gangsterów padł 37-letni Wiesław W., były policjant zajmujący się handlem górniczymi wierzytelnościami oraz jego 21-letnia dziewczyna. Zabójstwo zlecił Zlatan H., były oficer serbskich służb specjalnych (zmarł w szpitalu dla weteranów w Sarajewie). Chciał się pozbyć Wiesława W. z rynku handlu wierzytelnościami, oferował milion złotych za jego głowę.
Latem 2000 r. bandyci zwabili byłego policjanta do ośrodka wypoczynkowego nad Pogorią w Dąbrowie Górniczej. Twierdzili, że podpiszą z nim umowę o współpracy w handlu węglem. Gdy okazało się, że biznesmen przyjechał z dziewczyną, bandyci postanowili, że ona również zginie. Zabójcy zaprosili ich do jednego z domków kempingowych i zaatakowali zaraz po zamknięciu drzwi. Przez prawie trzy godziny bili ofiary stylami od łopat, dusili reklamówkami i sznurówkami. Krzyki zagłuszała puszczona na cały regulator muzyka. Zmasakrowane ciała zakopali w lesie, a potem przez cztery dni jeździli mercedesem należącym do zamordowanego mężczyzny. Z obiecanego za zabójstwo miliona złotych nie dostali ani grosza.
- Zabijając kobietę bez jakiegokolwiek powodu, oskarżeni dali przejaw tego, kim są i w tym momencie sami wybrali rodzaj kary, na jaki zasługują - argumentował sędzia Michał Marzec z Sądu Apelacyjnego w Katowicach.
Dwaj z zabójców zostali skazani na dożywocie. Dwóm pozostałym wymierzono kary po 25 lat więzienia [pierwszego potraktowano łagodniej w nagrodę za współpracę z prokuraturą, drugiego, bo w chwili popełnienia mordu był niepełnoletni - przyp. red.]. Wyrok jest prawomocny.
Policja szukała zabójców przez kilka lat. Przełom nastąpił dopiero po zatrzymaniu przez CBŚ szefa gangu, który przyjął zlecenie zabójstwa. Przyznał się do winy i wydał kompanów. Nie potrafił jednak wskazać miejsca, w którym pogrzebali swoje ofiary. Szukający ich policjanci przekopali pół lasu nad Pogorią. Dopiero naukowcy z krakowskiej AGH, którzy przeczesali go georadarem, pod jednym z drzew natknęli się na dwa szkielety. Wykopano je w 2007 r. Badania DNA potwierdziły, że to Wiesław W. i jego dziewczyna.
Latem 2000 r. bandyci zwabili byłego policjanta do ośrodka wypoczynkowego nad Pogorią w Dąbrowie Górniczej. Twierdzili, że podpiszą z nim umowę o współpracy w handlu węglem. Gdy okazało się, że biznesmen przyjechał z dziewczyną, bandyci postanowili, że ona również zginie. Zabójcy zaprosili ich do jednego z domków kempingowych i zaatakowali zaraz po zamknięciu drzwi. Przez prawie trzy godziny bili ofiary stylami od łopat, dusili reklamówkami i sznurówkami. Krzyki zagłuszała puszczona na cały regulator muzyka. Zmasakrowane ciała zakopali w lesie, a potem przez cztery dni jeździli mercedesem należącym do zamordowanego mężczyzny. Z obiecanego za zabójstwo miliona złotych nie dostali ani grosza.
- Zabijając kobietę bez jakiegokolwiek powodu, oskarżeni dali przejaw tego, kim są i w tym momencie sami wybrali rodzaj kary, na jaki zasługują - argumentował sędzia Michał Marzec z Sądu Apelacyjnego w Katowicach.
Dwaj z zabójców zostali skazani na dożywocie. Dwóm pozostałym wymierzono kary po 25 lat więzienia [pierwszego potraktowano łagodniej w nagrodę za współpracę z prokuraturą, drugiego, bo w chwili popełnienia mordu był niepełnoletni - przyp. red.]. Wyrok jest prawomocny.
Policja szukała zabójców przez kilka lat. Przełom nastąpił dopiero po zatrzymaniu przez CBŚ szefa gangu, który przyjął zlecenie zabójstwa. Przyznał się do winy i wydał kompanów. Nie potrafił jednak wskazać miejsca, w którym pogrzebali swoje ofiary. Szukający ich policjanci przekopali pół lasu nad Pogorią. Dopiero naukowcy z krakowskiej AGH, którzy przeczesali go georadarem, pod jednym z drzew natknęli się na dwa szkielety. Wykopano je w 2007 r. Badania DNA potwierdziły, że to Wiesław W. i jego dziewczyna.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Dożywocie dla zabójców za brak człowieczeństwa
awitold
25.06.10, 12:12
Dlaczego nie kara śmierci?»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

