ABW nie zapłaci odszkodowania mężowi Barbary Blidy

Marcin Pietraszewski
2010-06-25 , aktualizacja: 24.06.2010 23:13
A A A Drukuj
Henryk Blida z synem Jackiem Fot. Dawid Chalimoniuk / AG Henryk Blida z synem Jackiem
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuratura odmówiły w czwartek zawarcia ugody z Henrykiem Blidą. - Nie ma podstaw, aby płacić mu 200 tys. zł odszkodowania - uznali prawnicy obu instytucji
Henryk Blida to mąż Barbary Blidy, byłej posłanki SLD i minister budownictwa, która w kwietniu 2007 r. zginęła podczas próby zatrzymania przez ABW. Katowicka prokuratura chciała jej wtedy przedstawić zarzuty pośredniczenia w przekazaniu łapówki prezesowi jednej ze spółek węglowych, a jej zatrzymanie na konferencji prasowej miał ogłosić Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości. Była posłanka nie pozwoliła się jednak zakuć w kajdanki i popełniła samobójstwo. Według śledczych kierujący akcją oficer służb specjalnych nie dopełnił swoich obowiązków, bo nie kazał podwładnym przeszukać Barbary Blidy. Jego proces toczy się już przed sądem.

Blida zwrócił się teraz do ABW oraz Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która wydała nakaz zatrzymania posłanki, o wypłacenie 200 tys. zł odszkodowania za śmierć żony oraz 7 tys. zł renty za pogorszenie sytuacji życiowej. Odszkodowanie to utracone zarobki Barbary Blidy od chwili śmierci do dnia złożenia wezwania do zapłaty. Natomiast wysokość renty to kwota, o jaką uszczuplił się miesięczny budżet Blidów.

W czwartek katowicki sąd próbował doprowadzić do ugody w tej sprawie. Jednak prawnicy ABW i prokuratury byli temu przeciwni. - Na obecnym etapie sprawy nie widzimy podstaw do zawarcia ugody - stwierdził mecenas Zenon Kasznia, pełnomocnik prokuratury. Dodał, że najpierw trzeba poczekać na zakończenie procesu oficera kierującego akcją zatrzymania byłej posłanki SLD. Dopiero wyrok w tej sprawie pokaże, czy Barbara Blida zginęła w wyniku błędów popełnionych przez funkcjonariuszy służb specjalnych.

Podobne stanowisko zaprezentowała mecenas Elżbieta Odyjas, pełnomocnik ABW, która jednocześnie wyraziła "głębokie ubolewanie z powodu tragicznej śmierci Barbary Blidy".

Mecenas Bartłomiej Piotrowski, pełnomocnik męża posłanki, zapowiedział, że w tej sytuacji prawdopodobnie złoży proces cywilny przeciwko służbom specjalnym i prokuraturze. - Ostateczną decyzję podejmie jednak mój klient - podkreślił mecenas Piotrowski. Dodał, że nie będzie się śpieszył. - Najrozsądniej będzie poczekać na zakończenie postępowania przeciwko oficerowi ABW - dodał adwokat.

W dalszym ciągu nie wiadomo, co będzie z procesem w sprawie mafii węglowej, o współpracę z którą prokuratura podejrzewała Barbarę Blidę. Parę miesięcy temu sąd w Rudzie Śląskiej umorzył ją jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia. Uznał, że prokuratura nie powinna stawiać podejrzanym o korupcję prezesom spółek węglowych zarzutów, bo zgodnie z obowiązującymi w latach 90. przepisami nie popełnili przestępstwa. Za korupcję można bowiem ścigać tylko funkcjonariuszy publicznych lub osoby pełniące funkcje publiczne. - A w tamtym okresie prezesi spółek węglowych nie należeli ani do jednej, ani drugiej grupy - uznał sąd. Dopiero znowelizowane w 2003 r. przepisy rozszerzyły listę osób pełniących funkcje publiczne o szefów spółek z udziałem skarbu państwa.

Jednak prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję. Upiera się, że prezesi spółek węglowych zarządzali firmami państwowymi, które otrzymywały dotacje z środków publicznych. - Powinni zostać więc osądzeni za korupcję - twierdzą śledczy.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, który w czwartek zajął się zażaleniem prokuratury, uznał, że sprawa jest skomplikowana i zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem o interpretację pojęcia "osoba publiczna". Na odpowiedź trzeba będzie poczekać kilka miesięcy.

Podziel się

  • 74 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Re: ABW nie zapłaci odszkodowania mężowi Barbary agrafka1602 25.06.10, 13:09

    Re:do obserwatora czy Pan się dobrze czuje?»

  • Zamordowali Blidę i bezczelnie głupa grają ! jaroslawa.kaczynskego 25.06.10, 14:49

    Zastrzeliła się sama ale pod niezwykłym kątem trzymała broń. Z rąk agentkiznikły ślady bo "umyła ręce". Wyobrażacie sobie : myć ręce jak trup leży obok! A z pistoletu "zniknęły" wszystkie »

  • Bezczelny człowiek angrusz1 26.06.10, 08:06

    sama strzeliła do siebie a teraz każą państwu płacić , że nie upilnowali .Widocznie B.Blida coś czuła i wybrała taki wariant rozwoju swojej kariery .»