Z jednej linii tramwajowej zrobili dwie. I jest drożej

Jacek Madeja
2010-06-25 , aktualizacja: 25.06.2010 00:44
A A A Drukuj
Dziewiątka na pętli w Chebziu. Tutaj pasażerowie musieli się przesiąść do dziesiątki Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta Dziewiątka na pętli w Chebziu. Tutaj pasażerowie musieli się przesiąść do dziesiątki
Pasażerowie dojeżdżający tramwajem z Bytomia do Chorzowa w połowie trasy muszą się przesiąść do innego. Komunalny Związek Komunikacyjnym GOP, który o tym zdecydował, twierdzi, że dzięki temu obędzie się bez spóźnień. Problem w tym, że jest drożej
Chodzi o dziewiątkę, która dotąd jeździła z pl. Sikorskiego w Bytomiu i przez Rudę Śląską i Świętochłowice dojeżdżała do Rynku w Chorzowie. Teraz tę samą trasę, w Bytomiu nieco wydłużoną, bo zaczyna się w Stroszku, pokonują dwie linie. Bytomianie, którzy chcą dziewiątką dostać się do Chorzowa, muszą na pętli w Rudzie Śląskiej-Chebziu przesiąść się do dziesiątki. Najgorzej mają mieszkańcy Rudy Śląskiej - nie dosyć, że muszą się przesiąść, to muszą kupić bilet za 4 zł, bo taki uprawnia do przejazdu z przesiadką, a do tej pory za przejazd płacili 2,60 zł.

Wprawdzie tylko nieliczni pasażerowie pokonywali całą trasę dziewiątki, ale w Rudzie Śląskiej linia od dawna cieszyła się powodzeniem, bo łączyła północne dzielnice z południowymi, po drodze mijając nowobytomskie centrum. Dlatego zmiana w kursowaniu tramwaju, wprowadzona z początkiem czerwca, dotknęła najbardziej właśnie pasażerów z Rudy Śląskiej.

Podczas przesiadki na pętli nie kryją niezadowolenia. - Po co to wszystko? Komu zależało, żeby przegonić nas między przystankami? W moim wieku to prawdziwa mordęga! - narzeka pani Józefa, emerytka, wdrapując się do dziesiątki, a Janina Bosacka z Rudy Śląskiej-Goduli denerwuje się z powodu różnicy w cenie przejazdu. - Czy komuś chodziło o to, żeby wyciągnąć od nas więcej pieniędzy? - pyta.

Co na to KZK GOP? Argumentują, że zmiana była konieczna. - Na prawie całej długości linia jest jednotorowa z mijankami. Motorniczym trudno było zdążyć na czas, a kiedy w jednym miejscu coś szwankowało, opóźnienia były na całej trasie. Teraz nie ma problemów z punktualnością, a awaria na jednym odcinku nie paraliżuje całego połączenia - wyjaśnia Anna Koteras z KZK GOP.

Takie tłumaczenia nie przekonują jednak pasażerów ani urzędników z rudzkiego magistratu. - To połączenie, które wpisało się w układ komunikacyjny miasta. Nie może być tak, że nagle ludzie muszą płacić więcej, bo linię obsługują dwa oddzielne numery. Prezydent Rudy Śląskiej wysłał już w tej sprawie pismo, w którym domaga się od KZK GOP jak najszybszego przywrócenia poprzedniego rozwiązania - mówi Bożena Krzyżak, naczelnik wydziału komunikacji rudzkiego magistratu.

KZK GOP zapewnia, że pracownicy związku przez cały czas śledzą, jak funkcjonuje nowe rozwiązanie. - Mamy sygnały, że część pasażerów jest niezadowolona. Ta zmiana nie jest ostateczna i nie wykluczamy powrotu do poprzedniego rozwiązania - podkreśla Koteras.

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Z jednej linii tramwajowej zrobili dwie. I jest... spicy_orange 25.06.10, 12:58

    Skoro podzielili jedną linię na dwie to powinni je nazwać 9A i 9B a przejazd Ai B traktować jako jeden przejazd jedną linią za 2,60 i już»

  • Przecież to paranoja!! marcin82btm 25.06.10, 19:24

    W chwili obecnej po wprowadzeniu dwóch tramwajów jest fatalnie!!! Znaczeniepogorszyło się połączenie pomiędzy dzielnicami Rudy Śl. ale też z Bytomiem. Dotego na przesiadki z 9 na 10 i »