Z jednej linii tramwajowej zrobili dwie. I jest drożej
2010-06-25
, aktualizacja: 25.06.2010 00:44
Pasażerowie dojeżdżający tramwajem z Bytomia do Chorzowa w połowie trasy muszą się przesiąść do innego. Komunalny Związek Komunikacyjnym GOP, który o tym zdecydował, twierdzi, że dzięki temu obędzie się bez spóźnień. Problem w tym, że jest drożej
ZOBACZ TAKŻE
- Tramwaje zapłacą za zwolnienie motorniczego (14-01-11, 13:15)
- Tramwaje bez prezydenta, prezydent bez 35 tysięcy zł (08-09-10, 12:40)
- Zrobili 100 metrów torów tramwajowych. A gdzie reszta? (18-08-10, 16:25)
- Pasażerowie wygrali z KZK GOP. Dziewiątka wróciła (09-08-10, 17:53)
- Śląscy tramwajarze gotują się w nowych mundurach (02-08-10, 13:44)
- Likwidują tory, tramwajarze boją się masowych zwolnień (21-07-10, 22:05)
- Motorniczy w krawacie. Tramwaje wprowadzają mundurki (07-07-10, 12:35)
- Kierowcy autobusów boją się o życie. Wciąż ich biją (24-06-10, 15:06)
- Szyny tramwajowe jak spod igły, ale tor będzie jeden (22-06-10, 13:15)
- Stary karlik w nowych szatach. Czerwono-kremowych (18-06-10, 23:04)
- Przyciąganie pasażerów? Wspólny bilet jest do luftu (15-06-10, 16:55)
- Po wakacjach bilet KZK GOP skasujesz przez komórkę (07-06-10, 13:12)
Chodzi o dziewiątkę, która dotąd jeździła z pl. Sikorskiego w Bytomiu i przez Rudę Śląską i Świętochłowice dojeżdżała do Rynku w Chorzowie. Teraz tę samą trasę, w Bytomiu nieco wydłużoną, bo zaczyna się w Stroszku, pokonują dwie linie. Bytomianie, którzy chcą dziewiątką dostać się do Chorzowa, muszą na pętli w Rudzie Śląskiej-Chebziu przesiąść się do dziesiątki. Najgorzej mają mieszkańcy Rudy Śląskiej - nie dosyć, że muszą się przesiąść, to muszą kupić bilet za 4 zł, bo taki uprawnia do przejazdu z przesiadką, a do tej pory za przejazd płacili 2,60 zł.
Wprawdzie tylko nieliczni pasażerowie pokonywali całą trasę dziewiątki, ale w Rudzie Śląskiej linia od dawna cieszyła się powodzeniem, bo łączyła północne dzielnice z południowymi, po drodze mijając nowobytomskie centrum. Dlatego zmiana w kursowaniu tramwaju, wprowadzona z początkiem czerwca, dotknęła najbardziej właśnie pasażerów z Rudy Śląskiej.
Podczas przesiadki na pętli nie kryją niezadowolenia. - Po co to wszystko? Komu zależało, żeby przegonić nas między przystankami? W moim wieku to prawdziwa mordęga! - narzeka pani Józefa, emerytka, wdrapując się do dziesiątki, a Janina Bosacka z Rudy Śląskiej-Goduli denerwuje się z powodu różnicy w cenie przejazdu. - Czy komuś chodziło o to, żeby wyciągnąć od nas więcej pieniędzy? - pyta.
Co na to KZK GOP? Argumentują, że zmiana była konieczna. - Na prawie całej długości linia jest jednotorowa z mijankami. Motorniczym trudno było zdążyć na czas, a kiedy w jednym miejscu coś szwankowało, opóźnienia były na całej trasie. Teraz nie ma problemów z punktualnością, a awaria na jednym odcinku nie paraliżuje całego połączenia - wyjaśnia Anna Koteras z KZK GOP.
Takie tłumaczenia nie przekonują jednak pasażerów ani urzędników z rudzkiego magistratu. - To połączenie, które wpisało się w układ komunikacyjny miasta. Nie może być tak, że nagle ludzie muszą płacić więcej, bo linię obsługują dwa oddzielne numery. Prezydent Rudy Śląskiej wysłał już w tej sprawie pismo, w którym domaga się od KZK GOP jak najszybszego przywrócenia poprzedniego rozwiązania - mówi Bożena Krzyżak, naczelnik wydziału komunikacji rudzkiego magistratu.
KZK GOP zapewnia, że pracownicy związku przez cały czas śledzą, jak funkcjonuje nowe rozwiązanie. - Mamy sygnały, że część pasażerów jest niezadowolona. Ta zmiana nie jest ostateczna i nie wykluczamy powrotu do poprzedniego rozwiązania - podkreśla Koteras.
Wprawdzie tylko nieliczni pasażerowie pokonywali całą trasę dziewiątki, ale w Rudzie Śląskiej linia od dawna cieszyła się powodzeniem, bo łączyła północne dzielnice z południowymi, po drodze mijając nowobytomskie centrum. Dlatego zmiana w kursowaniu tramwaju, wprowadzona z początkiem czerwca, dotknęła najbardziej właśnie pasażerów z Rudy Śląskiej.
Podczas przesiadki na pętli nie kryją niezadowolenia. - Po co to wszystko? Komu zależało, żeby przegonić nas między przystankami? W moim wieku to prawdziwa mordęga! - narzeka pani Józefa, emerytka, wdrapując się do dziesiątki, a Janina Bosacka z Rudy Śląskiej-Goduli denerwuje się z powodu różnicy w cenie przejazdu. - Czy komuś chodziło o to, żeby wyciągnąć od nas więcej pieniędzy? - pyta.
Co na to KZK GOP? Argumentują, że zmiana była konieczna. - Na prawie całej długości linia jest jednotorowa z mijankami. Motorniczym trudno było zdążyć na czas, a kiedy w jednym miejscu coś szwankowało, opóźnienia były na całej trasie. Teraz nie ma problemów z punktualnością, a awaria na jednym odcinku nie paraliżuje całego połączenia - wyjaśnia Anna Koteras z KZK GOP.
Takie tłumaczenia nie przekonują jednak pasażerów ani urzędników z rudzkiego magistratu. - To połączenie, które wpisało się w układ komunikacyjny miasta. Nie może być tak, że nagle ludzie muszą płacić więcej, bo linię obsługują dwa oddzielne numery. Prezydent Rudy Śląskiej wysłał już w tej sprawie pismo, w którym domaga się od KZK GOP jak najszybszego przywrócenia poprzedniego rozwiązania - mówi Bożena Krzyżak, naczelnik wydziału komunikacji rudzkiego magistratu.
KZK GOP zapewnia, że pracownicy związku przez cały czas śledzą, jak funkcjonuje nowe rozwiązanie. - Mamy sygnały, że część pasażerów jest niezadowolona. Ta zmiana nie jest ostateczna i nie wykluczamy powrotu do poprzedniego rozwiązania - podkreśla Koteras.
- 23 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Z jednej linii tramwajowej zrobili dwie. I jest...
spicy_orange
25.06.10, 12:58
Skoro podzielili jedną linię na dwie to powinni je nazwać 9A i 9B a przejazd Ai B traktować jako jeden przejazd jedną linią za 2,60 i już»
-
Przecież to paranoja!!
marcin82btm
25.06.10, 19:24
W chwili obecnej po wprowadzeniu dwóch tramwajów jest fatalnie!!! Znaczeniepogorszyło się połączenie pomiędzy dzielnicami Rudy Śl. ale też z Bytomiem. Dotego na przesiadki z 9 na 10 i »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


