Ludzie wolą spokój od drogi, ale i tak ją dostaną
2010-06-24
, aktualizacja: 24.06.2010 00:10
Mieszkańcy mikołowskiej dzielnicy Kamionka nie chcą drogi, która jest wytyczana pod ich oknami. Mimo protestów urzędnicy już zlecili rozpoczęcie robót. Jak twierdzą, dla dobra mieszkańców
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec marzeń o darmowych autostradach A1 i A4 (17-06-10, 22:33)
- Na osiedlach wolnoamerykanka. Policja i straż bezsilne (04-07-10, 09:40)
- Grupa gliwiczan może pogrzebać plany dokończenia DTŚ (13-05-10, 21:37)
- Samochody wygrały z drzewami, a ludziom bardzo smutno (21-03-10, 19:58)
- Droga przez rezerwat? Taką opcję nakazują przepisy (16-02-10, 16:01)
Kamionka to spokojna, położona wśród lasów, willowa dzielnica Mikołowa. Jej mieszkańcy cenią sobie życie z dala od zgiełku. W lipcu 2008 roku zelektryzowała ich wiadomość, że od ulic Cichej i Cienistej poprowadzona zostanie przez las nowa droga, aż do ul. Pułaskiego. - Po to się tu wprowadziliśmy, żeby mieć ciszę i spokój, a nie samochody pędzące za oknami - mówi z żalem pani Irena, jedna z mieszkanek dzielnicy.
Mieszkańcy postanowili zaprotestować. Udało im się zebrać 140 podpisów pod petycją przeciwko drodze. Złożyli ją u starosty, burmistrza i w dyrekcji Lasów Państwowych, jednak urzędnicy nie uwzględnili ich opinii.
- Właśnie rozpoczęła się wycinka drzew, lada chwila ruszą prace budowlane. To bez sensu budować drugą drogę do tak małego osiedla - mówi pani Krystyna, sąsiadka pani Ireny. Obie panie podejrzewają, że urzędnicy ulegli naciskom prywatnego dewelopera, który w okolicy buduje nowoczesne szeregowce i budynki jednorodzinne, więc pewnie chciał mieć wygodniejszy dojazd do swoich posesji.
- To nieprawda - oponuje Jerzy Karwot, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej. Wyjaśnia, że droga w tym miejscu została uchwalona w planie zagospodarowania przestrzennego już sześć lat temu, ale wówczas żaden z mieszkańców nie zainteresował się tym faktem. Przekonuje, że dotychczas funkcjonujący dojazd do osiedla, prowadzący od strony ul. Katowickiej, w świetle obecnych przepisów jest niewystarczający. - Droga prowadzi przez tory kolejowe. Jeśli np. na przejeździe wydarzyłby się wypadek, do Cichej i Cienistej nie miałyby jak dotrzeć pogotowie czy straż pożarna - mówi Karwot.
Pociesza mieszkańców, że łącznik Cienistej i Cichej z Pułaskiego będzie mieć charakter lokalny, nie przelotowy, zatem nie będzie bardzo ruchliwy. Ludzie nie zgadzają się jednak z takimi argumentami. - Jest przecież druga, leśna droga, którą można do nas dojechać. Wystarczyłoby ją utwardzić, zamiast budować zupełnie nową, szeroką trasę - przekonują. Zapowiadają dalszą walkę z inwestycją.
Mieszkańcy postanowili zaprotestować. Udało im się zebrać 140 podpisów pod petycją przeciwko drodze. Złożyli ją u starosty, burmistrza i w dyrekcji Lasów Państwowych, jednak urzędnicy nie uwzględnili ich opinii.
- Właśnie rozpoczęła się wycinka drzew, lada chwila ruszą prace budowlane. To bez sensu budować drugą drogę do tak małego osiedla - mówi pani Krystyna, sąsiadka pani Ireny. Obie panie podejrzewają, że urzędnicy ulegli naciskom prywatnego dewelopera, który w okolicy buduje nowoczesne szeregowce i budynki jednorodzinne, więc pewnie chciał mieć wygodniejszy dojazd do swoich posesji.
- To nieprawda - oponuje Jerzy Karwot, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej. Wyjaśnia, że droga w tym miejscu została uchwalona w planie zagospodarowania przestrzennego już sześć lat temu, ale wówczas żaden z mieszkańców nie zainteresował się tym faktem. Przekonuje, że dotychczas funkcjonujący dojazd do osiedla, prowadzący od strony ul. Katowickiej, w świetle obecnych przepisów jest niewystarczający. - Droga prowadzi przez tory kolejowe. Jeśli np. na przejeździe wydarzyłby się wypadek, do Cichej i Cienistej nie miałyby jak dotrzeć pogotowie czy straż pożarna - mówi Karwot.
Pociesza mieszkańców, że łącznik Cienistej i Cichej z Pułaskiego będzie mieć charakter lokalny, nie przelotowy, zatem nie będzie bardzo ruchliwy. Ludzie nie zgadzają się jednak z takimi argumentami. - Jest przecież druga, leśna droga, którą można do nas dojechać. Wystarczyłoby ją utwardzić, zamiast budować zupełnie nową, szeroką trasę - przekonują. Zapowiadają dalszą walkę z inwestycją.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Ludzie wolą spokój od drogi, ale i tak ją dostaną
polsz
24.06.10, 09:15
a gdyby gmina nie budowała drogi płakaliby, że nie ma jak do nich dojechać.Zawsze coś nie tak»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


