Koniec budowy największego skrzyżowania w Polsce

Tomasz Głogowski
2010-06-22 , aktualizacja: 23.06.2010 08:10
A A A Drukuj
Gliwice. Prace wykończeniowe przy budowie węzła Sośnica Fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta Gliwice. Prace wykończeniowe przy budowie węzła Sośnica
15 lipca z ośmiomiesięcznym opóźnieniem zakończy się budowa największego skrzyżowania dróg w Polsce. Węzeł Sośnica w Gliwicach mógł być gotowy kilka miesięcy wcześniej, ale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie udało się na czas wykupić wszystkich gruntów
Gliwice. Prace wykończeniowe przy budowie węzła Sośnica
Fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
Gliwice. Prace wykończeniowe przy budowie węzła Sośnica
Gliwice. Prace wykończeniowe przy budowie węzła Sośnica
Fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
Gliwice. Prace wykończeniowe przy budowie węzła Sośnica
Oficjalny termin otwarcia węzła Sośnica (skrzyżowanie autostrad A1 i A4 oraz Drogi Krajowej nr 44) był już przekładany kilkakrotnie. W listopadzie zeszłego roku skończyło się na prowizorce. Niedokończony węzeł udostępniono kierowcom wraz z odcinkiem autostrady A1 Sośnica - Bełk, ale cały czas trwały pracy przy wiaduktach, montowano bariery ochronne. Kolejny termin wyznaczono na maj, przeszkodziła jednak "siła wyższa", czyli powódź.

Teraz drogowcy zapewniają, że 15 lipca budowa ostatecznie się zakończy, a termin nie będzie już więcej przekładany. - Do tego czasu węzeł będzie gotowy łącznie z oznakowaniem - deklaruje Dorota Marzyńska, rzeczniczka GDDKiA w Katowicach. Zapewnia, że gotowe będą nawet łącznice w kierunku Gdańska, które zostaną otwarte dopiero za kilka lat, gdy uruchomiony zostanie cały odcinek A1 w naszym regionie.

Choć firma J&P Avax nie wywiązała się z pierwotnego kontraktu (węzeł miał być gotowy osiem miesięcy temu), drogowcy zrezygnowali z pobierania kar umownych. Jak tłumaczą przedstawiciele GDDKiA, firma J&P Avax miała dużo trudniejsze zadanie niż Alpine Bau, która za opóźnienia została wyrzucona z budowy odcinka A1 Świerklany - Gorzyczki. - To było jedno z najtrudniejszych zadań budowlanych w ostatnich latach w Polsce - tłumaczyli swoją pobłażliwość drogowcy.

Jak się jednak dowiedzieliśmy, za poślizg w budowie węzła Sośnica odpowiada nie tylko wykonawca, ale też częściowo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, której nie udało się na czas wykupić wszystkich gruntów, m.in. tych położonych wokół gigantycznego wiaduktu znajdującego się nad autostradą A4. - Były z tym kłopoty, choć całą procedurę rozpoczęliśmy z dużym wyprzedzeniem - przyznaje Marzyńska. Sprawę utrudniał fakt, że wykup gruntów pod budowę węzła Sośnica rozpoczął się jeszcze przed wejściem w życie tzw. specustawy ułatwiającej wywłaszczenie. - Z pewnością teraz byłoby nam dużo łatwiej załatwić wszystkie formalności - mówi Marzyńska.

Na pocieszenie drogowcy zapewniają, że choć węzeł Sośnica oddany zostanie z opóźnieniem, to nie będzie go w przypadku trasy A1 Sośnica - Zabrze-Maciejów. Choć podczas ostatniej powodzi odcinek ten znalazł się całkowicie pod wodą, to zostanie oddany do użytku tak jak planowano, czyli do połowy przyszłego roku. - Wykonawca zapewnił, że nadrobi wszystkie opóźnienia - zapewnia GDDKiA.

Podziel się

  • 78 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    51 głosów