Najpiękniejsze śląskie słowo - od antrejka do żywotka

Józef Krzyk
2010-06-16 , aktualizacja: 18.06.2010 10:56
A A A Drukuj
Antologię najpiękniejszych śląskich słów - książkę stworzoną przez setki ludzi, którym droga jest śląska mowa - zaprezentowaliśmy we wtorek w Muzeum Śląskim w Katowicach. To niezwykły przewodnik po śląskiej tradycji i kulturze. Od dziś do kupienia w dobrych księgarniach.
Antologię
Antologię "Najpiękniejsze Śląskie Słowa" można już kupić w księgarniach
Antologię
Antologię "Najpiękniejsze Śląskie Słowa" można już kupić w księgarniach
Choć to nie słownik, słowa uporządkowane są w nim według alfabetu, a to bardzo wędrówkę ułatwia. Do książki wchodzimy więc przez pogrążony w półmroku antryj (przedpokój), którego prawie całą dłuższą ścianę zajmuje obwieszony płaszczami wieszak. Potem na nasze spotkanie wychodzi bajtel, niewiele wyższy od stojącego za nim koła (czyli roweru), zaś dwie strony dalej na śnieżnobiałym bifyju (kredensie) stoi młynek i biksa na bonkawa. Jest jak w prawdziwym śląskim domu. W oknie gardina, zwiewna jak kobieta, więcej odsłania, niż zasłania, ale gospodyni byłoby gańba okno bez gardiny zostawić. Wszystkie sąsiadki by o tym klachały. Zjeść można żymła albo sznita z bajlagom (ślinka cieknie! To nie to samo co kanapka), napić się bawarki z szolki. Na stole pachną karminadle, zaraz starka przyniesie kołocz i wszyscy zaczną maszkecić. Jak nie będziesz frechowny i przepadzity, to też dostaniesz.

Antologia nie jest zwyczajną książką z obrazkami. Zresztą, czy da się w ogóle pokazać np. bajzel (bałagan) i blank fajno dzioucha? Wydawcy antologii - "Gazeta Wyborcza" i Muzeum Śląskie w Katowicach - wykorzystali w niej część z kilkuset tekstów naszych Czytelników, nadesłanych na konkurs "Najpiękniejsze śląskie słowo".

W ten sposób powstała rozpisana na wiele głosów wzruszająca opowieść o Śląsku i Ślązakach. Co ciekawe, w jej układaniu wzięli też udział ludzie, którzy sami na co dzień godki śląskiej nie używają, ale zakochali się w jej brzmieniu.

No bo jak tu się nie uśmiechnąć, gdy gryfny karlus szepcze do frelki: "Dej mi dzióbka, mój dzióbeczku, bo ci przoja"?

Słowo przoć (kochać) wygrało zresztą w naszym zeszłorocznym konkursie na najpiękniejsze śląskie słowo. Nic więc dziwnego w tym, że i na łamach książki zajmuje najwięcej miejsca. - Przaja ci, dobre nasze dziecko - mówi babcia, obejmując twarzyczkę wnuczki, a innego słowa nie użyje też, intonację tylko zmieni, młodzieniec wyznający miłość swej libście. Przoć, choć w stu procentach śląskie, cenią i Zagłębiacy. - Słowo jest dla mnie OK. Do ucha przenika przyjemnie, brzmi radośnie nie tylko przy wiośnie. Stanowi językowe uładzenie i dobrze, że istnieje. Niech nie zanika i słownika języka polskiego przenika. Przanie jest dla ludzkości pożądane - uzasadniała swój podziw dla tego słowa Jadwiga Kardas z Sosnowca. A Józef Schyska z Cieszyna wspominał, że to były ostatnie słowa, jakie wypowiedziała do niego dzień przed śmiercią matka: - Pozostał mi ten uścisk ręki i najpiękniejsze śląskie słowo.

Niektóre słowa zamieszczone w książce "Gazety" i Muzeum Śląskiego być może wywołają niedowierzanie i protesty, bo nie mają powszechnie zaakceptowanej pisowni albo są zapożyczone z języka któregoś z naszych sąsiadów. Nad tym, żeby takich protestów było najmniej, czuwał Michał Smolorz, który nadał książce ostateczny szlif, wsparł wydawców swoją konsultacją i dodał komentarze. Wczoraj, jakby uprzedzając uwagi sceptyków, wyjaśnił, że mnóstwo słów, które uchodzą za śląskie, przywędrowało do nas np. z Warszawy. Tak rzecz się ma z pochodzącym z jidysz bajzlem. Ale czy to znaczy, że jest mniej śląskie od innych?

Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego, ma nadzieję, że antologia przyczyni się do umacniania tożsamości regionalnej. Z pewnością może się tak stać, jeśli do książki sięgną nie tylko osoby, które godkę śląską już świetnie znają. Wszyscy, Ślązacy i nie-Ślązacy, mają okazję zobaczyć ważny kawałek śląskiej kultury. Dzięki Katowickiemu Holdingowi Węglowemu, który wsparł wydawców, książka kosztuje niecałe 20 złotych.

Książkę można kupić m.in. w Magazynie Kulturalnym Muzeum Śląskiego w Katowicach, w Empikach i na www.kulturalnysklep.pl

Podziel się

  • 56 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów