Wspólny bilet w sprzedaży, ale bez należytej reklamy

Tomasz Głogowski
2010-06-09 , aktualizacja: 08.06.2010 22:34
A A A Drukuj
Nawet grafficiarze w Katowicach przypominają pasażerom o kupowaniu biletów Fot. Przemysław Jendroska/Agencja Gazeta Nawet grafficiarze w Katowicach przypominają pasażerom o kupowaniu biletów
Przewozy Regionalne zachęcają pasażerów do kupowania biletów kolejowych. Problem w tym, że w reklamach nie ma ani słowa o wspólnym bilecie metropolitalnym na pociąg, autobus i tramwaj. - Jesteśmy rozczarowani - mówią w KZK GOP. - Mamy ograniczone środki - wyjaśniają na kolei.
Wspólny bilet pojawił się w sprzedaży 1 czerwca. Dzięki niemu pasażerowie nie muszą kupować osobnych biletów na komunikację KZK GOP i kolejową; zyskują przy okazji na cenie 20 procent.

Miesięczny bilet metropolitalny to powrót do idei biletu ATP, który funkcjonował w aglomeracji sześć lat temu. Na jego reaktywację czekało wielu pasażerów, przede wszystkim studenci i uczniowie. Po niespełna dziesięciu dniach od wprowadzenia biletu do sprzedaży trudno oceniać jego popularność, nic jednak nie wskazuje na to, że zyska on wielu nabywców. I nie chodzi tylko o zbyt niski rabat (dzięki dopłacie z samorządu województwa do KZK GOP bilet ATP miał aż 80-procentową zniżkę), ale o brak reklamy.

Niedawno Przewozy Regionalne w Katowicach wystartowały z nową kampanią reklamową. W regionalnej prasie, stacjach radiowych i na billboardach zachęcają do kupowania biletów kolejowych i do podróżowania na najpopularniejszych trasach, m.in. Gliwice - Katowice. W reklamach nie ma jednak ani słowa o nowej ofercie, czyli bilecie metropolitalnym.

- Jesteśmy rozczarowani. Zamiast reklamować wspólny produkt, kolej woli zachwalać swoje bilety za 4 zł i zachęcać ludzi, by z autobusów przesiedli się na pociąg. Niestety, mam wrażenie, że koledzy z Przewozów Regionalnych mają lekką obsesję na naszym punkcie - uważa Roman Urbańczyk, szef KZK GOP.

Pomimo tego zgrzytu Urbańczyk uspokaja, że związek nie myśli o wycofywaniu się ze wspólnego przedsięwzięcia. - Nawet jeżeli sprzedaż biletu metropolitalnego nie będzie oszałamiająca, to jest to dobra propozycja dla pasażerów. Zrobimy wszystko, żeby wspólny bilet utrzymać - deklaruje Urbańczyk.

Przemysław Gardoń, szef Przewozów Regionalnych w Katowicach, mówi, że póki co nie reklamuje wspólnego biletu, bo firma ma ograniczoną ilość pieniędzy na promocję. - Dlatego zdecydowaliśmy się na przedstawienie oferty skierowanej do bardzo dużej liczby pasażerów. Bilet metropolitarny, choć potrzebny, adresowany jest do mniejszej liczby podróżnych - wyjaśnia Gardoń. Zapewnia, że wspólny bilet będzie reklamowany jeszcze podczas wakacji, tak by usłyszeli o nim studenci i uczniowie wracający do szkół i na uczelnie.

Komentarz Tomasza Głogowskiego: Każdy sobie rzepkę skrobie



Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów