Była sobie ścieżka rowerowa. A teraz jest... parking
2010-06-08
, aktualizacja: 08.06.2010 21:46
Rowerzystów w Katowicach od dawna traktuje się jak zło konieczne. Wiele razy pisaliśmy o źle zaprojektowanych ścieżkach rowerowych, które prowadzą nie tam gdzie trzeba, a w dodatku nagle się kończą.
ZOBACZ TAKŻE
- Rowerzyści i spacerowiczne w WPKiW wspólnie cierpią (27-04-10, 10:48)
- Rolnicy narzekają: robią ścieżkę rowerową dla traktorów (16-11-10, 21:00)
- Ścieżka-bubel w Bytomiu. Na środku stanęły latarnie (11-08-10, 21:16)
- Ludzie chcą ścieżek, prezydent obiecuje też rowery (25-04-10, 19:18)
- Ścieżki rowerowe zamiast torów? Decyzję podejmie PKP (04-03-10, 13:58)
- Katowice budują rowerowe ścieżki przeszkód (06-12-09, 02:39)
- Mieszkańcy Koszutki bronią parku. Nie chcą betonu (10-08-10, 22:36)
Nawet jeśli już komuś uda się dotrzeć bezpiecznie do centrum, to i tak nie ma gdzie zostawić roweru. Stojaków ciągle brakuje, a znak informujący o parkingu dla rowerów na przystanku tramwajowym koło Teatru Śląskiego to chyba ponury żart drogowców. Jednak szczytem absurdu jest to, co zdarzyło się na ulicy Uniwersyteckiej.
Samochody notorycznie parkowały tu na nowo wybudowanej ścieżce rowerowej. Straż miejska powinna każdego dnia wlepiać kilkadziesiąt mandatów, ale tak się nie stało. Urzędnicy uznali, że rowerzystom wystarczy ścieżka po drugiej stronie ulicy, bo komfort łamiących przepisy właścicieli aut jest ważniejszy. Dlatego zdjęli znak informujący o ścieżce i powiesili znak z dużą literą "P". Teraz można tu parkować bezkarnie. A rowerzyści? Niech sobie jeżdżą gdzie indziej.
Siła absurdu tej decyzji jest jeszcze większa, gdy przypomnimy sobie ostatnie deklaracje prezydenta Piotra Uszoka (podobno lubi jeździć na rowerze) o tzw. nowej polityce parkingowej w mieście. Prezydent liczy na inwestorów, którzy zbudują płatne podziemne parkingi. Ci jednak na pewno zauważą, że miejscy urzędnicy pozwalają kierowcom parkować za darmo sto metrów od płatnego parkingu. Ciekawe, czy takie działania przekonają ich, że kosztowne w budowie parkingi będą dobrym interesem, a miasto jest wiarygodnym partnerem?
Samochody notorycznie parkowały tu na nowo wybudowanej ścieżce rowerowej. Straż miejska powinna każdego dnia wlepiać kilkadziesiąt mandatów, ale tak się nie stało. Urzędnicy uznali, że rowerzystom wystarczy ścieżka po drugiej stronie ulicy, bo komfort łamiących przepisy właścicieli aut jest ważniejszy. Dlatego zdjęli znak informujący o ścieżce i powiesili znak z dużą literą "P". Teraz można tu parkować bezkarnie. A rowerzyści? Niech sobie jeżdżą gdzie indziej.
Siła absurdu tej decyzji jest jeszcze większa, gdy przypomnimy sobie ostatnie deklaracje prezydenta Piotra Uszoka (podobno lubi jeździć na rowerze) o tzw. nowej polityce parkingowej w mieście. Prezydent liczy na inwestorów, którzy zbudują płatne podziemne parkingi. Ci jednak na pewno zauważą, że miejscy urzędnicy pozwalają kierowcom parkować za darmo sto metrów od płatnego parkingu. Ciekawe, czy takie działania przekonają ich, że kosztowne w budowie parkingi będą dobrym interesem, a miasto jest wiarygodnym partnerem?
- 38 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
22 głosy
-
Re: Była sobie ścieżka rowerowa. A teraz jest...
rojberek
08.06.10, 22:57
W Świętochłowicach przed Szpitalem Powiatowym jest podobnie - jest ścieżkarowerowa a na niej zaparkowane samochody, żeby było zabawniej w tym miejscustraż miejska i policja jest kilkanaście »
-
Była sobie ścieżka rowerowa. A teraz jest... pa...
strass1
09.06.10, 08:00
Infrastruktura w Katowicach związana jest z tym komu należy dać zarobić i ilez tego będzie mieć urzędnik.Przykładem jest ścieżka rowerowa wzdłuż ul.Jankego !!Przed laty była pokrytaczerwonym»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

