Hip-hop. To pomysł młodych na promocję Sosnowca
2010-06-06
, aktualizacja: 07.06.2010 11:21
Co sprawi, że o Sosnowcu będzie głośno w całej Polsce? Hip-hop i wszystko, co jest z nim związane. Tak przynajmniej uważają pomysłodawcy akcji "Gdzie jest hip-hop".
ZOBACZ TAKŻE
- Zagłębiacy nie chcą się stroić w śląskie piórka (30-09-10, 21:01)
- Sosnowiec ma nowe baseny. Jak z amerykańskiego filmu (02-07-10, 21:55)
- W Sosnowcu mają dosyć brzydkich handlowych blaszaków (18-03-10, 14:17)
- Studia z historii Zagłębia. "Weźmy przykład z sąsiadów" (14-03-10, 11:37)
- W Sosnowcu chcą promować Gierka i mówić o nim w szkole (10-03-10, 12:00)
- Kręcą film o Zagłębiu. Właśnie padł pierwszy klaps (20-02-10, 19:10)
- Czy Sosnowiec to sportowa dziura zabita dechami? (22-01-10, 21:31)
SONDAŻ
Andrzej i Mateusz mają po 20 lat. Razem z przyjaciółmi założyli stronę internetową gdziejesthiphop.pl. Chcą, żeby ten rodzaj muzyki stał się znakiem rozpoznawczym Sosnowca. - Zwłaszcza że promocja miasta kuleje. Kiedyś wymyślono hasło "Tęczowe miasto", z którego szybko się wycofano, bo tęcza to na świecie symbol mniejszości seksualnych. Hip-hop oznacza młodość. Chcemy w ten sposób powiedzieć: "Zobaczcie, mieszka u nas wielu młodych ludzi, mają pomysły, chce im się coś robić". Zależy nam również na pokazaniu, że hip-hop to nie grupa zblazowanych blokersów w kapturach - mówią Andrzej i Mateusz. Podkreślają, że hip-hop to nie tylko muzyka.
- To również DJ-owanie, breakdance albo malowanie graffiti. I wcale nie chodzi o wypisywanie durnych haseł na blokach. Graffiti może być prawdziwą sztuką, pod warunkiem że opowiada jakąś historię i jest malowane na odpowiedniej ścianie. W Sosnowcu nie brakuje opuszczonych budynków, dla których graffiti byłoby tylko ozdobą - podkreślają.
Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego magistratu, zgadza się, że promocja miasta była dość chaotyczna. Dopiero niedawno opracowano strategię, wybrano logo i przyjęto hasło "Sosnowiec łączy". A co z hip-hopem? Też mógłby promować miasto? - To nie byłoby takie bezpodstawne. Sosnowiec to młode miasto, ponad połowa mieszkańców jest przed 35. rokiem życia. Mamy kilka dużych uczelni, 15 tys. studentów. W tych liczbach tkwi jakieś uzasadnienie takiego pomysłu. Mało kto pamięta, że z Sosnowca wywodziło się dużo zespołów muzyki reggae i ska. To oczywiście inny nurt muzyczny, ale można to połączyć - zastanawia się Dąbrowski.
Zanim Andrzej i Matusz pójdą ze swoim projektem do urzędników, chcą zebrać opinie na temat pomysłu.
- To również DJ-owanie, breakdance albo malowanie graffiti. I wcale nie chodzi o wypisywanie durnych haseł na blokach. Graffiti może być prawdziwą sztuką, pod warunkiem że opowiada jakąś historię i jest malowane na odpowiedniej ścianie. W Sosnowcu nie brakuje opuszczonych budynków, dla których graffiti byłoby tylko ozdobą - podkreślają.
Grzegorz Dąbrowski, rzecznik sosnowieckiego magistratu, zgadza się, że promocja miasta była dość chaotyczna. Dopiero niedawno opracowano strategię, wybrano logo i przyjęto hasło "Sosnowiec łączy". A co z hip-hopem? Też mógłby promować miasto? - To nie byłoby takie bezpodstawne. Sosnowiec to młode miasto, ponad połowa mieszkańców jest przed 35. rokiem życia. Mamy kilka dużych uczelni, 15 tys. studentów. W tych liczbach tkwi jakieś uzasadnienie takiego pomysłu. Mało kto pamięta, że z Sosnowca wywodziło się dużo zespołów muzyki reggae i ska. To oczywiście inny nurt muzyczny, ale można to połączyć - zastanawia się Dąbrowski.
Zanim Andrzej i Matusz pójdą ze swoim projektem do urzędników, chcą zebrać opinie na temat pomysłu.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


