Urzędnicy radzą kobiecie, by wróciła do męża oprawcy

Anna Malinowska
2010-06-04 , aktualizacja: 04.06.2010 21:36
A A A Drukuj
Małgorzata Żydzik, której woda doszczętnie zalała dom w Bieruniu, poprosiła urzędników o pomoc w znalezieniu nowego lokalu. Ci poradzili, by wróciła do domu, w którym mieszka jej były mąż skazany za znęcanie się nad rodziną.
Powódź spowodowała, że Małgorzata Żydzik straciła cały dobytek i nie ma gdzie podziać się z dziećmi
Fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
Powódź spowodowała, że Małgorzata Żydzik straciła cały dobytek i nie ma gdzie podziać się z dziećmi
GALERIA ZDJĘĆ
Pani Małgorzata zanim przeprowadziła się do Bierunia, mieszkała w Chełmku. Ma trójkę dzieci. Najmłodszy syn, 10-letni Patryk cierpi na epilepsję, ma orzeczoną niepełnosprawność. - Moje życie było koszmarem. Nigdy nie byłam pewna, czy dzień będzie spokojny. Jeśli mąż był pijany, zaczynało się od awantury a kończyło na biciu. Starałam się chronić dzieci, zamykałam się z nimi w pokoju, żeby przeczekać jego agresję - wspomina pani Małgorzata.

Zdesperowana kobieta kilkakrotnie wzywała policję. - Pani Żydzik założylismy niebieską kartę. O sprawie poinformowaliśmy też sąd rodzinny - potwierdza podinspektor Robert Chowaniec, komendant policji w Oświęcimiu.

W końcu sprawa znęcania się nad panią Małgorzatą znalazła swój finał w sądzie. Dwa lata temu jej mąż został skazany: wyrok w zawieszeniu i nakaz płacenia alimentów na dzieci. Pani Małgorzata dostała też rozwód. Wtedy po raz pierwszy zwróciła się do Administracji Domów Mieszkalnych w Chełmku (gmina ma udziały w tej spółce - przyp. red.) z prośbą o pomoc w znalezieniu nowego mieszkania. W odpowiedzi otrzymała pismo, że nie kwalifikuje się. - Bez wyjaśnień, dlaczego. W domu z byłym mężem nie mogłam zostać, to chyba zrozumiałe. Zaczęłam, więc szukać na własną rękę. W końcu udało mi się wynająć dom w Bieruniu - wspomina.

Tam razem z dziećmi zaczęła nowe, spokojne życie. Wszystko skończyło się bezpowrotnie wraz z powodzią. Pani Małgorzata zabrała dzieci, psa i mieszka kątem u rodziny. Stracili wszystko: meble, książki, ubrania, telewizor, kwiatki doniczkowe a nawet akwarium z rybkami. - W Bieruniu teoretycznie nic mi się nie należy, bo nie byłam zameldowana, tylko wynajmowałam dom. Poszłam, więc poprosić w Chełmku. Tam usłyszałam: "Przecież pani może wrócić pod swój stary adres, ma pani gdzie mieszkać" - pani Małgorzata rozkłada ręce.

ADM dysponuje pełną dokumentacją rodziny Żydzik. - Nie wiem, dlaczego wniosek tej pani został odrzucony. Nie byłam wówczas prezesem zarządu, więc nie uczestniczyłam w komisji, która go rozpatrywała. Sądzę, że odmową kierowano się głównie, dlatego, że pani dobrowolnie opuściła swoje wcześniejsze mieszkanie - ocenia Maria Miechurska, prezes ADM.

Dopytujemy, czy w ADM wiedzą, że pani Małgorzata była ofiarą przemocy i jej ucieczka przed mężem niewiele z dobrowolnym opuszczeniem domu miała wspólnego?. - O przemocy w tej rodzinie wiemy, ale to nie jest żaden wyjątek. Takich przypadków jest w Chełmku wiele, a mieszkań nie mamy. Winne jest prawo, bo sprawca przemocy zostaje sobie w domu, a matka z trójką dzieci musi się tułać - uważa Miechurska.

Wanda Nowicka, działacza organizacji kobiecych podkreśla, że to nie prawo jest winne, ale brak jego znajomości. - Istnieje zapis prawny mówiący, że to sprawca powinien zostać eksmitowany. Ofiara przemocy zostaje w domu. Sąd może to nakazać. Zwłaszcza jeśli w rodzinie są dzieci, a tym bardziej z orzeczoną niepełnosprawnością. To w ogóle jest poza dyskusją. Jeśli już tak się stało, że sąd o takim zarządzeniu nie pomyślał, to urzędnicy powinni wykazać dobrą wolę. Tłumaczenie, że nie ma mieszkań jest beznadziejne. Może warto nawiązać współpracę z innym miastem, poprosić o pomoc. Trzeba znaleźć sposób a nie tylko powtarzać, że nie bo nie ma - podkreśla.

Miechurska obiecuje, że przypadek pani Małgorzaty będzie rozpatrywany raz jeszcze. - W końcu doszły nowe okoliczności i pani Żydzik stała się ofiarą powodzi - dodaje prezes ADM.

Komentarz Józefa Krzyka: Niech urzędnicy naprawią swój błąd



Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów