Niedługo projekt na autostradę A1 z Tuszyna do Pyrzowic
2010-06-02
, aktualizacja: 02.06.2010 11:36
Przetarg na projekt odcinka autostrady A1 między Tuszynem a Pyrzowicami zostanie ogłoszony pod koniec lipca - poinformowano wczoraj podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec marzeń o darmowych autostradach A1 i A4 (17-06-10, 22:33)
- Powódź nie powinna opóźnić budowy odcinka autostrady A1 (01-06-10, 13:18)
O planach związanych z rozbudową autostrady A1 poinformował Lech Witecki, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad podczas dyskusji poświęconej infrastrukturze drogowej.
180 km odcinek A1 ze Strykowa do Pyrzowic miał być budowany w ramach partnerstwa publiczno- prywatnego. Umowę w tej sprawie podpisano z konsorcjum Autostrada Południe, ale firmie nie udało się zgromadzić pieniędzy na inwestycję.
Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało więc, że autostradę zbuduje państwo w systemie "projektuj i buduj". W kwietniu GDDKiA ogłosiła przetarg na pierwszy fragment, czyli odcinek od Strykowa do Tuszyna (40 km), który ma być gotowy w 2013 roku. Wczoraj dyrektor Witecki poinformował, że przetarg na zaprojektowanie pozostałego odcinka A1 od Tuszyna do Pyrzowic zostanie ogłoszony pod koniec lipca. Osobno zaprojektowana zostanie obwodnica Częstochowy. - To będzie plan awaryjny na wypadek, gdyby nie udało się w najbliższych latach zgromadzić wystarczających środków na budowę tego odcinka. Wtedy powstanie obwodnica, dzięki której kierowcy będą mogli ominąć miasto i pojechać dalej na południe - zapowiedział Witecki.
Powiedział też, że ostatnia powódź znacznie utrudniła budowę A1. Pod wodą znalazł się odcinek między Sośnicą, a Maciejowem, zalane zostały maszyny budowlane, kontenery, konstrukcje wiaduktów i wytyczony już ślad autostrady. Choć woda jeszcze całkowicie nie opadła (w niektórych miejscach nadal jest głęboka na 4 m), straty wyceniono już na 7 mln zł.
- Konstrukcje żelbetowe stoją, ale nasypy trzeba będzie wykonać od nowa - przyznał Konrad Jaskóła, szef Polimexu-Mostostalu, który jest wykonawcą robót. Dodał jednak, że powódź nie powinna opóźnić terminu zakończenia inwestycji przewidzianego na połowę przyszłego roku. - Liczymy, że uda się nadrobić opóźnienia - dodał. Straty wywołane przez powódź ma pokryć firma ubezpieczeniowa.
W sumie powódź zniszczyła w naszym regionie ponad 800 kilometrów dróg i uszkodziła prawie 400 mostów. Szkody oszacowano na 300 mln zł, z czego jedna trzecia przypada na najważniejsze drogi, m. in. "wiślankę" i DK 1.
180 km odcinek A1 ze Strykowa do Pyrzowic miał być budowany w ramach partnerstwa publiczno- prywatnego. Umowę w tej sprawie podpisano z konsorcjum Autostrada Południe, ale firmie nie udało się zgromadzić pieniędzy na inwestycję.
Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało więc, że autostradę zbuduje państwo w systemie "projektuj i buduj". W kwietniu GDDKiA ogłosiła przetarg na pierwszy fragment, czyli odcinek od Strykowa do Tuszyna (40 km), który ma być gotowy w 2013 roku. Wczoraj dyrektor Witecki poinformował, że przetarg na zaprojektowanie pozostałego odcinka A1 od Tuszyna do Pyrzowic zostanie ogłoszony pod koniec lipca. Osobno zaprojektowana zostanie obwodnica Częstochowy. - To będzie plan awaryjny na wypadek, gdyby nie udało się w najbliższych latach zgromadzić wystarczających środków na budowę tego odcinka. Wtedy powstanie obwodnica, dzięki której kierowcy będą mogli ominąć miasto i pojechać dalej na południe - zapowiedział Witecki.
Powiedział też, że ostatnia powódź znacznie utrudniła budowę A1. Pod wodą znalazł się odcinek między Sośnicą, a Maciejowem, zalane zostały maszyny budowlane, kontenery, konstrukcje wiaduktów i wytyczony już ślad autostrady. Choć woda jeszcze całkowicie nie opadła (w niektórych miejscach nadal jest głęboka na 4 m), straty wyceniono już na 7 mln zł.
- Konstrukcje żelbetowe stoją, ale nasypy trzeba będzie wykonać od nowa - przyznał Konrad Jaskóła, szef Polimexu-Mostostalu, który jest wykonawcą robót. Dodał jednak, że powódź nie powinna opóźnić terminu zakończenia inwestycji przewidzianego na połowę przyszłego roku. - Liczymy, że uda się nadrobić opóźnienia - dodał. Straty wywołane przez powódź ma pokryć firma ubezpieczeniowa.
W sumie powódź zniszczyła w naszym regionie ponad 800 kilometrów dróg i uszkodziła prawie 400 mostów. Szkody oszacowano na 300 mln zł, z czego jedna trzecia przypada na najważniejsze drogi, m. in. "wiślankę" i DK 1.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

