Kierowca autobusu pobity przez pasażera. Za nic

Marcin Pietraszewski
2010-05-31 , aktualizacja: 31.05.2010 21:50
A A A Drukuj
- Po raz pierwszy w życiu spotkało mnie coś takiego. A najgorsze jest to, że dostałem bez powodu - mówi Leszek Szymocha, który po pobiciu jest na zwolnieniu lekarskim. Fot. Marta Błażejowska / Agencja Gazeta - Po raz pierwszy w życiu spotkało mnie coś takiego. A najgorsze jest to, że dostałem bez powodu - mówi Leszek Szymocha, który po pobiciu jest na zwolnieniu lekarskim.
Pasażer autobusu linii 954 pobił kierowcę, bo myślał, że przyjechał dwie minuty za wcześnie. - Policja kazała mi ścigać gościa na drodze cywilnej - żali się szofer. Po interwencji "Gazety" mundurowi jednak zajmą się jego sprawą.
Leszek Szymocha z Katowic pracuje w prywatnej firmie transportowej, która dla KZK GOP obsługuje linię autobusową 954. Łączy ona Ławki z Imielinem. Szymocha jeździ na tej trasie od kilku lat i zna z widzenia większość pasażerów. 23 maja został przez jednego z nich pobity.

- Po raz pierwszy w życiu spotkało mnie coś takiego. A najgorsze jest to, że dostałem bez powodu - mówi kierowca, który po pobiciu jest na zwolnieniu lekarskim.

23 maja, podczas wieczornego kursu, Szymocha zauważył idącą poboczem kobietę, która zaczęła machać, aby się zatrzymał. To była jego stała pasażerka, więc stanął i otworzył jej drzwi. Wtedy do środka autobusu wskoczył jej przyjaciel, który zaczął krzyczeć do kierowcy, że jedzie dwie minuty za wcześnie i przez to nie zdążyli dojść na przystanek. - Zanim wyjaśniłem mu, że kilka dni wcześniej zmienił się rozkład jazdy, bez ostrzeżenia dostałem pięścią w twarz - mówi Szymocha.

Zszokowany kierowca wyjął paralizator i zagroził napastnikowi, że go użyje, jeżeli ten się nie uspokoi. Potem wysiadł z autobusu i zaczął wykręcać numer na policję. - Wtedy pasażer tak mnie kopnął, że przewróciłem się na asfalt - wspomina Szymocha.

Kiedy w końcu dodzwonił się do komendy w Mysłowicach, opowiedział dyżurnemu, że został zaatakowany i pobity przez pasażera. To samo powiedział policjantom, którzy przyjechali na miejsce. - Powiedziałem im także, że znam tego człowieka z widzenia i mniej więcej wiem, gdzie mieszka - mówi kierowca linii 954.

Jego wersję wydarzeń potwierdziła siedząca z tyłu pasażerka. Zapowiedziała jednak policjantom, że nie chce być świadkiem w sprawie, bo mieszka w pobliżu napastnika.

Policjanci z patrolu objechali okolicę, ale nikogo nie znaleźli. Powiedzieli więc kierowcy, żeby na komendzie dowiadywał się, co dalej z jego sprawą. Szymocha trzy dni po zdarzeniu pojechał więc do Mysłowic. - Nawet nie wszedłem do środka, bo oficer na dyżurce powiedział mi, że jego zdaniem żadnego pobicia nie było, a jeżeli mam jakieś pretensje do pasażera, to mogę go ścigać na drodze cywilnej - mówi kierowca autobusu. Wczoraj złożył w komendzie wojewódzkiej w Katowicach skargę na działania mysłowickich stróżów prawa.

Aspirant Ryszard Padewski, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Mysłowicach, twierdzi, że w policyjnej notatce z interwencji patrolu nie ma ani słowa o pobiciu. - Wynika z niej tylko, że doszło do nieporozumienia pomiędzy kierowcą, a pasażerem - mówi Padewski.

Szymocha jest zszokowany takim tłumaczeniem. - Lanie człowieka po gębie i kopanie jest dla policji nieporozumieniem? - mówi wzburzonym głosem. Przypomina, że o pobiciu powiedział, zgłaszając telefonicznie interwencję i można to sprawdzić, odsłuchując nagranie. - Podejrzewam, że policja spuściła mnie na drzewo, bo nie chciała sobie pogarszać statystyk - mówi kierowca.

Aspirant Padewski zapewnia, że mysłowicka komenda nie stosuje takich praktyk. Jego zdaniem cała sytuacja to efekt niewłaściwej komunikacji na linii policjanci - kierowca. - Jeżeli jednak ten pan zgłosi się do nas ponownie i złoży zawiadomienie o przestępstwie, zajmiemy się jego sprawą. Tym bardziej, że jak się teraz okazuje, znajduje się na zwolnieniu lekarskim - mówi rzecznik mysłowickiej policji.

Zobacz: Pijani chuligani zaatakowali policjantów i strażaków



Podziel się

  • 116 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy