Posłowi przeszkadza wystawa Andy'ego Warhola

Łukasz Kałębasiak
2010-05-30 , aktualizacja: 30.05.2010 23:00
A A A Drukuj
Grafiki Warhola w Muzeum Śląskim Fot. Joanna Nowicka / Agencja Ga Grafiki Warhola w Muzeum Śląskim
Mao Zedong był komunistycznym zbrodniarzem. Dlatego trzy grafiki Andy'ego Warhola z jego podobizną nie powinny być pokazywane w Muzeum Śląskim - to nowy wkład w interpretację sztuki XX wieku w wykonaniu bielskiego posła PiS Stanisława Pięty, któremu dał wyraz w weekendowym "Naszym Dzienniku".
Poseł Stanisław Pięta
Fot. Paweł Sowa / AG
Poseł Stanisław Pięta
Poseł przyjrzał się eksponowanym od w soboty w Katowicach serigrafiom od strony politycznej. Radziłbym spojrzeć jednak na nie przez pryzmat historii sztuki. A ta podpowiada, że Warhola chciał przedstawiać tylko jedno - ikony kultury popularnej. W latach 70., kiedy Stany Zjednoczone nawiązywały porozumienie z komunistycznymi Chinami, twarz Mao zaczęła pojawiać się często w amerykańskiej telewizji w migawkach z Chin. Mao stał się "pop" i musiał prędzej czy później trafić na warsztat twórcy pop-artu. Gdybyśmy zaczęli cenzurować takie dzieła, muzea by opustoszały. "Śmierć Marata" Jean Jacques'a David trzeba by zakryć, bo wychwala jednego z ideologów terroru podczas Rewolucji Francuskiej. Lepiej byłoby też zdjąć ze ściany "Bitwę pod Grunwaldem" Jana Matejki, bo dziś godzi ona w dobre relacje polsko-niemieckie. Czy posłowi Pięcie marzą się puste muzea, w których zostałyby tylko martwe natury z kwiatami?

Podziel się

  • 44 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów