Koniec żartów. Muszą się znaleźć pieniądze na tramwaje

Tomasz Głogowski
2010-05-20 , aktualizacja: 20.05.2010 13:05
A A A Drukuj
Tramwaje na katowickim rynku Fot. Przemek Jendroska/Agencja Gazeta Tramwaje na katowickim rynku
Żarty się skończyły. Do tej pory miasta tylko dyskutowały o potrzebie modernizacji linii tramwajowych w aglomeracji, teraz muszą już wyłożyć potrzebną gotówkę. Jeżeli tego nie zrobią, szansa na unijną dotację zostanie pogrzebana.
Warty ponad 700 mln zł projekt przygotowany przez Tramwaje Śląskie trafił już do inicjatywy Jasper, czyli instytucji doradczej Komisji Europejskiej. Konsultanci mają teraz około 10 tygodni, by przejrzeć propozycje przygotowane przez spółkę i zasugerować ewentualne poprawki i zmiany.

Gotowa aplikacja, konieczna, by otrzymać dotację, musi zawierać szczegóły techniczne związane z modernizacją 48 kilometrów torów i kupnem ponad 30 nowych tramwajów, a także konkretne propozycje współfinansowania całego przedsięwzięcia. I tu pojawia się problem. Gminy deklarowały w zeszłym roku, że wyłożą potrzebne pieniądze, i choć oficjalnie żadna się nie wycofała, wiadomo dziś, że nie wszystkie udźwigną obciążenia.

Dla przykładu: Chorzów musi wyłożyć 23,5 mln zł, Katowice - 84,5 mln zł, a Ruda Śląska - 2,5 mln zł. - Sytuacja finansowa niektórych gmin nie pozwala na to, by na obecnym etapie partycypować w kosztach przedsięwzięcia. To może zakłócić realizację projektu - powiedział niedawno TV Silesia Piotr Uszok, prezydent Katowic.

Szczepan Wodniok, dyrektor do spraw inwestycji i rozwoju Tramwajów Śląskich, uspokaja, że gminy sobie poradzą z finansowaniem projektu. Pieniędzy nie trzeba od razu wykładać, można też ratować się kredytami bankowymi. Nad ich zaciągnięciem zastanawiają się Tramwaje Śląskie, które muszą wyłożyć ponad 70 mln zł. - Nie mamy takiej gotówki, ale to nie znaczy, że zrezygnujemy z programu inwestycji - uspokaja dyrektor Wodniok.

Marek Kopel, prezydent Chorzowa i wiceprzewodniczący rady nadzorczej TŚ, przyznaje, że miasta, aby znaleźć pieniądze na tramwaje, będą musiały zacisnąć pasa i zrezygnować z niektórych inwestycji, szczególnie z remontów dróg. - Grozi nam to w przyszłym roku, gdy na modernizację linii tramwajowych będziemy musieli wyłożyć ponad 11 mln zł - wyjaśnia prezydent Kopel. - Ale to nie znaczy, że wycofamy się z programu, bo tak samo jak nowe drogi musimy mieć też nowe tramwaje i szyny - przekonuje.

Jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się, że z udziału w inwestycji wycofa się Ruda Śląska, która za przykładem Gliwic zlikwiduje linie tramwajowe na swoim terenie i przerzuci się na transport autobusowy. Dziś, gdy zbliża się termin dofinansowania całego przedsięwzięcia, Adam Nowak, rzecznik rudzkiego magistratu, uspokaja, że miasto "nie będzie hamulcowym" dla unijnych dotacji. - Wywiążemy się ze swoich zobowiązań - zapewnia.

To ważna deklaracja, bo wycofanie się nawet jednej gminy mogłoby spowodować fiasko całego projektu.

Serwis komunikacja poleca: Śląskie czeka na elfy. Na tory wyjadą pod koniec roku



Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów