W czwartki nie będzie mandatów. Będzie szkolenie
2010-05-13
, aktualizacja: 13.05.2010 13:06
Jeśli wpadniesz w ręce drogówki, możesz uniknąć mandatu i punktów karnych. Musisz tylko zgodzić się na kilkuminutowe szkolenie z zakresu ratownictwa medycznego. Tak będzie w Będzinie w każdy czwartek do końca wakacji.
ZOBACZ TAKŻE
- Balanga w Będzinie. "Po południu odradzam zwiedzanie" (09-07-10, 22:59)
- Rekord kraju: 205 punktów karnych w kilkanaście minut (27-04-10, 16:24)
- Po 112 punktów karnych dla motocyklistów z Radzionkowa (15-04-10, 12:29)
- 300 złotych za parking? To możliwe. Bójcie się turyści (09-03-10, 22:35)
- Lepiej nie tankuj na stacji BP, bo ci zablokują koła (17-02-10, 21:50)
Początek dzisiaj, kilka minut po godz. 16. Na drodze krajowej nr 78 pojawią się patrole, w skład których wejdą ratownicy medyczni ze Szpitala św. Barbary w Sosnowcu. - Każdy kierowca, który będzie jechał za szybko, otrzyma wybór: mandat i punkty karne lub trwające kilkanaście minut szkolenie z udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków - mówi podinspektor Monika Francikowska z będzińskiej policji.
Policjanci z drogówki wyjaśnią kierowcom, jak zabezpieczyć miejsce wypadku, a potem ratownicy omówią, jak wyciągać rannych z wraków, aby im nie zaszkodzić, jak ich układać na ziemi oraz jak tamować krwawienia. - To niezwykle ważne, bo do czasu przyjazdu karetki takie rzeczy mogą przesądzić o czyimś życiu lub śmierci - podkreśla Mirosław Rusecki, rzecznik prasowy szpitala.
Rusecki przypomina, że przyczyną śmierci wielu ofiar wypadków są obrażenia wewnątrznarządowe. Szkolący kierowcy ratownicy będą też mieli fantomy, na których zademonstrują, jak się robi masaż serca oraz sztuczne oddychanie.
Kilka dni temu będzińscy policjanci na próbę wyjechali na pierwszy patrol razem z ratownikami. W ciągu dwóch godzin zatrzymali 11 kierowców, którzy złamali przepisy. Wszyscy, łącznie z pasażerami, zgodzili się wziąć udział w organizowanym przy drodze szkoleniu. - Wśród nich był nawet lekarz anestezjolog, który przyznał, że nie wiedział, jak się udziela pierwszej pomocy - mówi Rusecki.
Policja ostrzega jednak, że nie wszyscy zatrzymani w czwartki będą mogli skorzystać z "medycznej pokuty". Ci, którzy w sposób drastyczny złamią przepisy, i tak dostaną mandat oraz punkty. - Jeżeli jednak zechcą, będą też mogli się przeszkolić z ratownikami - mówi podinspektor Francikowska.
Marcin Marszołek, prezes katowickiego Stowarzyszenia "Wokanda", które zajmuje się pomocą prawną dla ofiar wypadków drogowych, jest zachwycony działaniami policji. Jego zdaniem większość kierowców nie ma zielonego pojęcia, jak udzielać pierwszej pomocy.
Policyjne szkolenia z ratownikami to pierwsza tego typu akcja w Polsce. Do tej pory funkcjonariusze dawali łamiącym przepisy cytryny, pokazywali filmiki z drastycznymi scenami wypadków lub rozdawali święte obrazki. - Postanowiliśmy zrobić coś oryginalnego i mam nadzieję, że dzięki temu uda się nam uratować chociażby jedno życie - mówi szefowa będzińskiej drogówki.
W zeszłym roku na drogach naszego regionu doszło do 5477 wypadków, w których 6764 osoby zostały ranne, a 403 zginęły.
Policjanci z drogówki wyjaśnią kierowcom, jak zabezpieczyć miejsce wypadku, a potem ratownicy omówią, jak wyciągać rannych z wraków, aby im nie zaszkodzić, jak ich układać na ziemi oraz jak tamować krwawienia. - To niezwykle ważne, bo do czasu przyjazdu karetki takie rzeczy mogą przesądzić o czyimś życiu lub śmierci - podkreśla Mirosław Rusecki, rzecznik prasowy szpitala.
Rusecki przypomina, że przyczyną śmierci wielu ofiar wypadków są obrażenia wewnątrznarządowe. Szkolący kierowcy ratownicy będą też mieli fantomy, na których zademonstrują, jak się robi masaż serca oraz sztuczne oddychanie.
Kilka dni temu będzińscy policjanci na próbę wyjechali na pierwszy patrol razem z ratownikami. W ciągu dwóch godzin zatrzymali 11 kierowców, którzy złamali przepisy. Wszyscy, łącznie z pasażerami, zgodzili się wziąć udział w organizowanym przy drodze szkoleniu. - Wśród nich był nawet lekarz anestezjolog, który przyznał, że nie wiedział, jak się udziela pierwszej pomocy - mówi Rusecki.
Policja ostrzega jednak, że nie wszyscy zatrzymani w czwartki będą mogli skorzystać z "medycznej pokuty". Ci, którzy w sposób drastyczny złamią przepisy, i tak dostaną mandat oraz punkty. - Jeżeli jednak zechcą, będą też mogli się przeszkolić z ratownikami - mówi podinspektor Francikowska.
Marcin Marszołek, prezes katowickiego Stowarzyszenia "Wokanda", które zajmuje się pomocą prawną dla ofiar wypadków drogowych, jest zachwycony działaniami policji. Jego zdaniem większość kierowców nie ma zielonego pojęcia, jak udzielać pierwszej pomocy.
Policyjne szkolenia z ratownikami to pierwsza tego typu akcja w Polsce. Do tej pory funkcjonariusze dawali łamiącym przepisy cytryny, pokazywali filmiki z drastycznymi scenami wypadków lub rozdawali święte obrazki. - Postanowiliśmy zrobić coś oryginalnego i mam nadzieję, że dzięki temu uda się nam uratować chociażby jedno życie - mówi szefowa będzińskiej drogówki.
W zeszłym roku na drogach naszego regionu doszło do 5477 wypadków, w których 6764 osoby zostały ranne, a 403 zginęły.
Przeczytaj: Zarzuty dla kierowcy ciężarówki za wypadek w Siewierzu
- 18 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
ale jaja, w polsce cos w koncu z sensem
perepere8
13.05.10, 14:43
dobry pomysl!»
-
a co wtedy gdy złapiecie kogos kto uczył
swan_ganz
13.05.10, 15:21
waszych ratowników udzielania pierwszej pomocy? Tez będzie musiał ćwiczyc pod okiem ludzi, których wczesniej sam uczył czy tez uczynicie wyjątek i od razu polecicie po punktach?»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


