Za parkowanie na trawniku trzeba będzie słono zapłacić

Ewa Furtak
2010-05-13 , aktualizacja: 13.05.2010 12:59
A A A Drukuj
Samochody niszczą trawniki Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta Samochody niszczą trawniki
Zaparkowane gdzie popadnie samochody to plaga osiedli w Bielsku-Białej. - Niszczą zieleń między blokami - alarmują nasi Czytelnicy. Czy kierowców powstrzymają opłaty za parkowanie na trawnikach?
Gdy projektowano największe bielskie osiedla, nikomu do głowy nie przyszło, że za kilkadziesiąt lat po naszych drogach będzie jeździło tyle samochodów. W tamtych czasach tylko nieliczni mieli auto. Teraz często są dwa, a nawet trzy samochody w jednej rodzinie. Nic dziwnego, że popołudniami, gdy ludzie wracają z pracy, bardzo trudno o miejsce do parkowania.

Tak jest np. na osiedlu Karpackim, gdzie mieszka 20 tys. ludzi. Z braku miejsca niektórzy kierowcy zaczęli stawiać samochody na trawnikach. Niektóre z nich, wcześniej wypielęgnowane, teraz są tak rozjeżdżone kołami, że przypominają plac budowy. - Mieliśmy trawniki, a mamy bagniska z deszczówką zbierającą się w koleinach po kołach - mówi Stanisława Rychlik, jedna z mieszkanek osiedla. - Jak tak dalej pójdzie, zamienimy się w betonową pustynię - martwi się.

Władze spółdzielni mieszkaniowej wzięły sobie do serca głosy mieszkańców. Okazało się jednak, że na pomoc strażników miejskich w tej sprawie nie mogą liczyć, bo mogą działać tylko na drogach publicznych, a do osiedlowych trawników nic nie mają. Chcąc nie chcąc, spółdzielnia musiała z własnych pieniędzy doprowadzać zniszczone trawniki do porządku.

- To dla nas ogromny problem - mówi Piotr Szalbot, wiceprezes zarządu Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jest jednak szansa, że w najbliższym czasie sytuacja się zmieni, bo do regulaminu spółdzielni ma zostać wprowadzony przepis o opłatach za parkowanie na trawnikach. Pracownicy spółdzielni będą krążyć po osiedlu. Kto zostawi auto na trawniku, będzie musiał uiścić opłatę w wysokości 100 zł.

Zanim opłata zacznie obowiązywać, spółdzielnia skonsultuje się jeszcze z prawnikami i strażą miejską. Nie wiadomo bowiem, jak spółdzielnia zamierza egzekwować należności. Wiadomo jedynie, że pieniądze z opłat mają być przeznaczane na rekultywację zniszczonych terenów. - Nie jest naszym celem gnębienie kierowców, ale problem naprawdę jest duży, w dodatku samochody blokują dojazd wozów strażackich - mówi Szalbot. Ma nadzieję, że po wprowadzeniu opłat kierowcy przestaną stawiać auta na trawnikach - dodaje.

Mieszkańcy mają różne zdania na temat tego pomysłu. Są osoby, które bardzo popierają takie rozwiązanie. Ale niektórzy uważają, że zamiast zniechęcać do parkowania na trawnikach, spółdzielnia powinna wybudować miejsca postojowe. - Budowę kolejnego parkingu planujemy jeszcze w tym roku. Będziemy też rozmawiać z magistratem na temat ewentualnej możliwości wykorzystania na parkingi miejskich terenów - obiecuje Szalbot.

Przeczytaj: W Gliwicach chcą płacić za parkowanie. Tylko nie mogą



Podziel się

  • 31 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • Za parkowanie na trawniku trzeba będzie słono z... ctom 13.05.10, 13:38

    To jest tylko lenistwo Straży Miejskiej, która szuka wymówki, żeby nie podjąćdziałań. To samo jest w Katowicach - komendant Straży Miejskiej uważa, że niema podstaw prawnych do ścigania »

  • Re: Za parkowanie na trawniku trzeba będzie słono bendek666 13.05.10, 14:14

    To, co się w Katowicach wyprawia to jest po prostu zgroza. Wiem, że aut przybyło, a miejsc parkingowych nie za bardzo, ale niektórym nie chce się dźwigać dupy i najchętniej wjechaliby do »

  • Za parkowanie na trawniku trzeba będzie słono z... kruk51 13.05.10, 16:49

    W naszej ukochanej Rzeczy Pospoilitej samorządy i władze spółdzielńznają jedyny sposób rozwiązujący problemy ! " mandat " I to duży !Kto pomyśli ten wie, że rozwoju motoryzacji nie da się »