Wyglądał, jak puchowa kulka. Mógł skończyć tragicznie
2010-05-11
, aktualizacja: 11.05.2010 23:45
Gdyby nie mieszkaniec Starej Wsi i ekolodzy z Klubu Gaja, wyglądający jak puchata kulka puszczyk już by nie żył. Teraz będzie bezpiecznie dorastał w schronisku dla dzikich zwierząt
ZOBACZ TAKŻE
- Inwazja żmij? Spokojnie, to tylko niegroźne zaskrońce (31-07-10, 21:47)
- Uratowali borsuka. To młodziutka samica (18-05-10, 18:09)
- Pięknieje park w Wilkowicach. Warto to zobaczyć (30-04-10, 14:19)
- Sterylizujmy zwierzęta. To dla ich dobra (23-04-10, 20:03)
- Bocianica wróciła do gniazda i zabiła rywalkę (20-04-10, 10:33)
Zdaniem Paweł Grzybowski z klubu Gaja, jedno ze starych drzew stojących w pobliżu drewnianego kościoła w Starej Wsi najprawdopodobniej kryje gniazdo puszczyków. - W poprzednich latach zdarzało się już bowiem, że mieszkańcy znajdowali w tamtym rejonie młode ptaki - mówi Grzybowski.
Nie inaczej było przed kilkoma dniami. Pod drzewem leżał młodziutki puszczyk, wyglądający niemal jak puchowa kulka. Prawdopodobnie wypadł lub został wypchnięty z gniazda. Nie mógł jeszcze latać, dlatego najpewniej zostałby zjedzony przez kota.
Na szczęście ptaka znalazł mieszkający w pobliżu Władysław Sęk i zaalarmował ekologów z Klubu Gaja. - Przewieźliśmy go do schroniska dla dzikich zwierząt "Leśne Pogotowie" w Mikołowie. Jacek Wąsiński, który prowadzi ośrodek, zatroszczy się o niego podobnie jak o wszystkie inne trafiające tutaj zwierzęta. Puszczyk będzie mógł tam w spokoju dorastać - mówi Grzybowski.
Puszczyk, mimo że jest najliczniejszą i najczęściej spotykaną sową w Europie, jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.
Nie inaczej było przed kilkoma dniami. Pod drzewem leżał młodziutki puszczyk, wyglądający niemal jak puchowa kulka. Prawdopodobnie wypadł lub został wypchnięty z gniazda. Nie mógł jeszcze latać, dlatego najpewniej zostałby zjedzony przez kota.
Na szczęście ptaka znalazł mieszkający w pobliżu Władysław Sęk i zaalarmował ekologów z Klubu Gaja. - Przewieźliśmy go do schroniska dla dzikich zwierząt "Leśne Pogotowie" w Mikołowie. Jacek Wąsiński, który prowadzi ośrodek, zatroszczy się o niego podobnie jak o wszystkie inne trafiające tutaj zwierzęta. Puszczyk będzie mógł tam w spokoju dorastać - mówi Grzybowski.
Puszczyk, mimo że jest najliczniejszą i najczęściej spotykaną sową w Europie, jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.
Polecamy: Jajecznica tylko dla bogatych? To niewykluczone
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



