Czas na pikniki w Katowicach. I kibice mogą się wykazać
2010-05-11
, aktualizacja: 11.05.2010 16:43
Mieszkańcy Nikiszowca zorganizowali już sąsiedzki piknik na podwórku. Może powtórzą to za sprawą Europejskiej Stolicy Kultury?
Nie tylko koncerty i teatralne spektakle, ale pikniki na skwerach, a nawet sprzątanie podwórek i zakładanie przyszkolnych ogrodów - jeśli realizacja tych planów nie zakończy się zdobyciem przez Katowice tytułu Europejskiej Stolicy Kultury, to może uda się uaktywnić mieszkańców.
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto wielkich wydarzeń w ogóle nie potrzebuje sportu (09-06-10, 13:52)
- Miasta Silesii powinny zrzucić się na Stolicę Kultury? (27-05-10, 11:53)
- Katowice zaczęły z przytupem walkę o ESK (16-05-10, 21:21)
- Zagraniczne korepetycje dla Katowic. W sprawie ESK (28-04-10, 19:31)
- Kultura sprawi, że wreszcie pokochamy stolicę regionu? (07-04-10, 20:33)
- Zdobywca Oscara pomoże nam zostać Stolicą Kultury? (05-04-10, 21:30)
- Miasto Ogrodów można już oglądać w internecie [WIDEO] (22-03-10, 16:20)
- Sting pomoże Katowicom zostać stolicą kultury? (12-03-10, 21:23)
- Słoneczniki wspomogą Katowice w staraniach o ESK 2016 (05-03-10, 11:54)
- Marek Zieliński wrócił do gry o tytuł Stolicy Kultury (21-01-10, 21:26)
- Katowice już mocno oszczędzają na stolicy kultury (12-03-10, 12:15)
Z ideą uczynienia z Katowic miasta ogrodów wyszedł już kilka miesięcy temu Marek Zieliński, dyrektor Ars Cameralis. Wyjaśniał, że w ten sposób nawiązać można do przeszłości i wybiegać w przyszłość. Przypomniał, że przed wiekiem takie miasto ogród zaprojektowali w Giszowcu Emil i Georg Zillmannowie.
Co na to Rada Programowa ESK 2016, na czele z prof. Tadeuszem Sławkiem? Pomysł przypadł jej do gustu, ale gdy przyszło do układania programu wydarzeń kulturalnych na najbliższe lata, gdzieś o nim zapomniano. Owszem, zaplanowane na ten czas uroczyste otwarcie nowego gmachu Muzeum Śląskiego, przegląd filmów Krzysztofa Kieślowskiego, a także koncerty - np. NOSPR-u razem ze Stingiem czy Wojciecha Kilara - zapowiadają się na wielkie wydarzenia, ale w większości mają to być imprezy obliczone na elitarnego odbiorcę. Trudno sobie wyobrazić, by przyciągnęły mieszkańców. A nawet gdyby było inaczej, to ich nie zaktywizują.
Właśnie dlatego Zieliński, już jako szef katowickiego biura ESK 2016, chce do swojej idei powrócić. Ogrody mają się pojawić w mieście dosłownie i w przenośni. Dzięki współpracy z Tomaszem Koniorem, twórcą nowej sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, która ma stanąć na terenie po kopalni Katowice, jest szansa, by powstał tu także "Ogród sztuk", czyli niezwykła przestrzeń wokół samego budynku.
Inny pomysł to akcja "Wyjdź na plac". Śląskie podwórka, takie jak np. te na Nikiszowcu, to miejsca, gdzie toczy się prawdziwe życie. Tylko jak wyjść na plac, by porozmawiać, spotkać się ze znajomymi, skoro jest zapuszczony i nikt się nie kwapi, by to zmienić? Dlatego Zieliński i biuro ESK proponują program rewitalizacji miejskich podwórek. W końcu to nasza wspólna przestrzeń. Tej, która służy ludziom w Katowicach, wciąż brakuje. Nie ma rynku, a przebudowa Mariackiej nie ożywiła tej ulicy. Może zatem warto zacząć od tego, co jest najbliższe każdemu z nas, czyli od podwórka?
Biuro pokazało też, że jest otwarte i słucha pomysłów katowiczan - zaakceptowało plan Dominika Tokarskiego ze Stowarzyszenia "Moje Miasto" na urządzanie pikników na miejskich skwerach. Pomysł na pierwszy rzut oka jest mocno ekstrawagancki, ale przecież chodzi o radykalną zmianę sposobu odbioru miasta. Jeśli dodamy do tego promowanie zdrowego i zgodnego z naturą trybu życia i propozycję zakładania szkolnych ogrodów (są na to ogromne rządowe pieniądze), to okaże się, że ktoś pomyślał wreszcie o zwykłych mieszkańcach miasta.
W Katowicach miałyby też pojawić się kopie najsłynniejszych europejskich ogrodów i Centrum Sztuki Współczesnej, a jedna z pierwszych wystaw dotyczyć będzie ogrodów w malarstwie.
Okazało się, że biuro ma ambicje włączenia do walki o ESK także kibiców. Wcześniej nikt o nich nie pomyślał, a przecież sport to też część kultury. Stąd np. plan konkursu na oprawę meczów czy idea budowy Centrum Sztuki Sportu, w którym można by oglądać np. archiwalne nagrania meczów na Stadionie Śląskim i gromadzić sportowe pamiątki.
Jeśli to wszystko uda się zrealizować, to nie musimy otrzymać tytułu ESK. I tak Katowice nie będą już takie same.
Co na to Rada Programowa ESK 2016, na czele z prof. Tadeuszem Sławkiem? Pomysł przypadł jej do gustu, ale gdy przyszło do układania programu wydarzeń kulturalnych na najbliższe lata, gdzieś o nim zapomniano. Owszem, zaplanowane na ten czas uroczyste otwarcie nowego gmachu Muzeum Śląskiego, przegląd filmów Krzysztofa Kieślowskiego, a także koncerty - np. NOSPR-u razem ze Stingiem czy Wojciecha Kilara - zapowiadają się na wielkie wydarzenia, ale w większości mają to być imprezy obliczone na elitarnego odbiorcę. Trudno sobie wyobrazić, by przyciągnęły mieszkańców. A nawet gdyby było inaczej, to ich nie zaktywizują.
Właśnie dlatego Zieliński, już jako szef katowickiego biura ESK 2016, chce do swojej idei powrócić. Ogrody mają się pojawić w mieście dosłownie i w przenośni. Dzięki współpracy z Tomaszem Koniorem, twórcą nowej sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, która ma stanąć na terenie po kopalni Katowice, jest szansa, by powstał tu także "Ogród sztuk", czyli niezwykła przestrzeń wokół samego budynku.
Inny pomysł to akcja "Wyjdź na plac". Śląskie podwórka, takie jak np. te na Nikiszowcu, to miejsca, gdzie toczy się prawdziwe życie. Tylko jak wyjść na plac, by porozmawiać, spotkać się ze znajomymi, skoro jest zapuszczony i nikt się nie kwapi, by to zmienić? Dlatego Zieliński i biuro ESK proponują program rewitalizacji miejskich podwórek. W końcu to nasza wspólna przestrzeń. Tej, która służy ludziom w Katowicach, wciąż brakuje. Nie ma rynku, a przebudowa Mariackiej nie ożywiła tej ulicy. Może zatem warto zacząć od tego, co jest najbliższe każdemu z nas, czyli od podwórka?
Biuro pokazało też, że jest otwarte i słucha pomysłów katowiczan - zaakceptowało plan Dominika Tokarskiego ze Stowarzyszenia "Moje Miasto" na urządzanie pikników na miejskich skwerach. Pomysł na pierwszy rzut oka jest mocno ekstrawagancki, ale przecież chodzi o radykalną zmianę sposobu odbioru miasta. Jeśli dodamy do tego promowanie zdrowego i zgodnego z naturą trybu życia i propozycję zakładania szkolnych ogrodów (są na to ogromne rządowe pieniądze), to okaże się, że ktoś pomyślał wreszcie o zwykłych mieszkańcach miasta.
W Katowicach miałyby też pojawić się kopie najsłynniejszych europejskich ogrodów i Centrum Sztuki Współczesnej, a jedna z pierwszych wystaw dotyczyć będzie ogrodów w malarstwie.
Okazało się, że biuro ma ambicje włączenia do walki o ESK także kibiców. Wcześniej nikt o nich nie pomyślał, a przecież sport to też część kultury. Stąd np. plan konkursu na oprawę meczów czy idea budowy Centrum Sztuki Sportu, w którym można by oglądać np. archiwalne nagrania meczów na Stadionie Śląskim i gromadzić sportowe pamiątki.
Jeśli to wszystko uda się zrealizować, to nie musimy otrzymać tytułu ESK. I tak Katowice nie będą już takie same.
Przeczytaj: Miasto Ogrodów można już oglądać w internecie [WIDEO]
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



