Kombajn z Zabrza będzie fedrował w chińskiej kopalni

Tomasz Głogowski
2010-05-07 , aktualizacja: 07.05.2010 11:10
A A A Drukuj
Po 20 latach przerwy polskie firmy górnicze wracają do Chin! Katowicki Kopex zaprezentował w czwartek pierwszy kombajn ścianowy, który będzie wykorzystywany w chińskiej kopalni Xinjulong. Maszyna ma pracować 20 godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu.
W połowie lat 80. Kopex, wtedy jeszcze państwowy pośrednik w handlu zagranicznym, dostarczał na chiński rynek dziesiątki maszyn górniczych, głównie kombajnów do urobku węgla.

Płaciliśmy nimi za chińską odzież masowo trafiającą do Polski. Gdy na początku lat 90. zrealizowano ostatni z rządowych kontraktów, współpraca z chińskim górnictwem nagle się urwała. Polskie firmy na długie lata znikły z tamtejszego rynku i trzeba było prawie 20 lat, by wróciły.

Pionierem znów okazał się Kopex, który przez ten czas przekształcił się w trzeciego na świecie dostawcę urządzeń do górnictwa.

Wczoraj w Zabrzańskich Zakładach Mechanicznych (spółce należącej do Kopeksu) zaprezentowano KSW 1500 EU, pierwszy polski kombajn ścianowy, który będzie pracował w chińskiej kopalni Xinjulong. Chińczycy zapłacili za niego 3 mln euro, ale jednocześnie postawili zabrzańskim konstruktorom wysokie wymagania. Oczekują, że kombajn będzie fedrował około miliona ton węgla miesięcznie, pracując 20 godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu.

- To dla nas ogromne wyzwanie, jedno z największych w historii zabrzańskiego zakładu - mówi Marian Kostempski, prezes Kopeksu. Dodaje, że od pracy kombajnu będą zależały nie tylko kolejne zamówienia na chińskim rynku, ale także w Australii oraz RPA.

Chiński rynek jest dla producentów maszyn bardzo atrakcyjny, ale i trudny. W tym roku Chiny wyprodukują około 2,6 mld ton węgla, a za kilka lat chcą przekroczyć 3 mld ton (dla porównania nasze kopalnie fedrują około 77 mln ton rocznie). Choć tamtejsze kopalnie decydują się na import maszyn, to stawiają producentom wysokie wymagania.

- Dlatego w naszym kombajnie zastosowaliśmy najnowocześniejsze rozwiązania techniczne - mówi Andrzej Meder, prezes ZZM-u, i dodaje, że jest wśród nich m.in. specjalny układ zraszania zapobiegający wybuchowi metanu czy system zdalnego sterowania umożliwiający obserwowanie pracy kombajnu za pomocą internetu. Dzięki temu dane z kombajnu będą przesyłane nie tylko do dyspozytora kopalni, ale nawet do Zabrza.

Ważący ponad 70 ton kombajn zostanie rozebrany, a następnie przetransportowany do Chin statkiem. Normalną pracę w chińskiej kopalni rozpocznie we wrześniu na głębokości 880 m.

Polecamy: Kopią szyb. Pierwszy od 20 lat w polskim górnictwie



Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów