Policjanta szkoli się krócej niż fryzjera i kucharza
2010-05-02
, aktualizacja: 02.05.2010 13:26
- Kursanci na zajęciach z ruchu drogowego muszą korzystać z prywatnych samochodów, proponuje się nam również, żeby w ramach oszczędności szkolić same psy tropiące, bez przewodników. Czy tak ma wyglądać nowoczesne szkolnictwo policyjne? - pyta podinspektor Jacek Kosmaty, związkowiec i były rzecznik Szkoły Policji w Katowicach.
ZOBACZ TAKŻE
- Napisał, że policja jest do d...y. I teraz ma problemy (24-10-10, 10:45)
- Policyjny buntownik dostał odznaczenie (01-06-11, 23:50)
- Policjant obśmiał przełożonych, a ukarali go za przeklinanie (27-12-10, 23:19)
- Szukają przecieku w Szkole Policji (09-12-10, 21:51)
- Policjanci mają dość zamiatania własnej biedy pod dywan (16-09-10, 00:56)
- Policjanta szlag trafił. "Pana wyliczanka jest do dupy" (06-09-10, 11:01)
- Prokuratura nie płaci za areszt uniewinnionego oficera (25-08-10, 22:27)
- Zostali oficerami, choć nie zdali końcowych egzaminów (16-08-10, 20:45)
- Policjant niewinny, ale do służby po latach nie wróci (10-08-10, 15:06)
- Zostać policjantem za łapówkę? Sprawdza to prokuratura (28-06-10, 18:13)
- Policjanci w jesiennych mundurach "pocą się jak świnie" (09-06-10, 23:20)
- Policjanci chcą głowy komendanta, bo zabrał nagrody (11-05-10, 23:17)
- Policja na oko tropi pijanych kierowców. Brakuje kasy (10-05-10, 11:57)
- Przez współpracę z policją stanął na skraju bankructwa (06-05-10, 10:22)
- Furiat poparzył żrącym płynem czterech policjantów (05-05-10, 12:52)
- Policjanci modlą się o ucieczkę z centrum Katowic (30-03-10, 13:01)
- Śląscy posłowie pytają, co się dzieje w szkole policji (24-03-10, 19:50)
- Policjant przerwał milczenie i stracił stanowisko (12-03-10, 21:21)
- Radiowóz na popych rusza w pościg za bandytami [WIDEO] (08-12-10, 07:00)
Zobacz: Policjant przerwał milczenie i stracił stanowisko
Marcin Pietraszewski: W połowie marca opowiedział Pan dziennikarzom, że wprowadzone oszczędności zachwiały systemem szkolenia. To dlatego przestał Pan być rzecznikiem Szkoły Policji?
Jacek Kosmaty: O tym, że nie pełnię tej funkcji, dowiedziałem się zaraz po konferencji prasowej. Komendant szkoły powiedział mi wtedy, że dostrzega konflikt interesów, bo byłem rzecznikiem i szefem związków zawodowych. Problem w tym, że rzecznikiem byłem dziesięć lat, a związkami kieruję od czterech. Dopóki nie zacząłem poruszać niewygodnych tematów, nikomu to nie przeszkadzało.
6 kwietnia 1990 r. milicję zastąpiła policja i od tego czasu żaden oficer pod własnym nazwiskiem nie odważył się publicznie skrytykować pomysłów przełożonych.
- Uważam, że ktoś musiał przerwać milczenie. Do służby wstąpiłem zaraz po utworzeniu policji. Przez dziewięć lat pracowałem w komisariacie w Bielsku-Białej, gdzie zdarzały się jeszcze maszyny do pisania z niemiecką czcionką, a meble wyglądały, jakby je przywieziono z demobilu. Co się naoglądałem, to moje. Od tego czasu wiele zmieniło się na lepsze, bo mamy nowocześniejszy sprzęt. Jednak w policji dalej obowiązują dwa światy: ten, w którym żyją oficerowie komendy głównej, oraz drugi - świat szeregowych policjantów w komisariatach. Ci pierwsi mówią, że zbliżamy się do standardów europejskich, drudzy przynoszą do pracy własne komputery, papier do drukarek, a nawet toaletowy. Wszystko przez drakońskie oszczędności.
Komenda główna twierdzi, że wprowadzone w zeszłym roku cięcia były jednak konieczne.
- Nie twierdzę, że nie. Nie może być jednak tak, że z ich powodu system policyjnego szkolnictwa staje na skraju przepaści. Chce pan przykładów? W 2007 r. nasza szkoła kupiła 1160 podręczników, w ubiegłym - tylko 13. W tym roku będzie podobnie. Nieraz byłem świadkiem, jak kursanci do zajęć z ruchu drogowego musieli wykorzystywać prywatne samochody. To nie jest normalne. W ubiegłym roku ze szkoły musiało odejść 90 pracowników, w tym wielu wykładowców, ale programu nie zmniejszono. Efekt jest taki, że powoli zaczyna nam brakować kadry, tym bardziej że rośnie liczba organizowanych kursów i szkoleń. Np. na wzorowanych na modelu amerykańskiego FBI zajęciach z przesłuchań podejrzanych udział musi brać kilku wykładowców.
Komenda główna twierdzi jednak, że wykładowcy ze szkół policji pracują 2,6 godziny dziennie i jest to poniżej norm obowiązujących w innych krajach Unii.
- Nie wiem, skąd są te wyliczenia, ale u nas tak nie jest. Wielu naszych nauczycieli ma nawet po 8 godzin dziennie.
Czy policjanci opuszczający mury szkoły są niedouczeni?
- Jeszcze parę lat temu szkolenie teoretyczne przyszłego policjanta trwało dziewięć miesięcy, rok temu siedem, a teraz już tylko sześć. Program pozostał jednak bez zmian. Siłą rzeczy kursanci nie są w stanie nauczyć się wszystkiego. Proszę zauważyć, że fryzjer czy kucharz zawodu uczą się przez kilka lat. A funkcjonariuszy po pół roku wypuszcza się na ulice. To prędzej czy później wpłynie na poczucie naszego bezpieczeństwa.
A może to wykładowcy szkoły są niechętni zmianom proponowanym przez komendę główną?
- Mamy świadomość, że zmiany są potrzebne, ale trzeba je robić z głową. Tak, aby nie szkodzić. Niedawno na jednej z odpraw rocznych w naszej szkole jeden z przedstawicieli komendy głównej zaproponował, aby psy tropiące szkolić bez przewodników, bo wyjdzie taniej. Problem w tym, że pies i przewodnik to jeden zespół. Na szczęście ten pomysł upadł, ale jego autor nadal pracuje w naszej centrali. Dwa lata temu dostaliśmy do testowania nowe mundury, które oficjalnie wprowadzono w ubiegłym roku. Po testach pisaliśmy do komendy o obawach, że mundury są wykonane z łatwopalnych materiałów i grożą poparzeniami. Myśli pan, że ktoś się tym przejął? Nikt! Bezkrytycznie kupiono mundury. Kiedy parę miesięcy temu jeden z funkcjonariuszy udowodnił, że mundur się pali i topi, powiedziano nam, iż nie jesteśmy strażakami. A człowiek odpowiedzialny za kupno tych mundurów został zastępcą komendanta wojewódzkiego w Radomiu.
Nie boi się Pan, że po tych słowach pańska kariera w policji legnie w gruzach?
- Ona już legła w gruzach. Jestem jednak gotowy ją poświęcić, jeżeli moje słowa spowodują rzeczową dyskusję o zmianach w policji. Bo mentalnie ciągle tkwimy w XX wieku.
Polecamy: Posłowie pytają, co się dzieje w szkole policji
- 97 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
42 głosy
-
Nie ma nic.
jg-k
02.05.10, 20:05
Nie ma nic, nie ma nawet papieru i tunerów do kserokopiarek, pieniędzy naprzesyłki pocztowe. To wswzystko musi paść.»
-
Rozwiаzać Policję. Ułatwić dostęp do broni.
puchacz_sceptyk
02.05.10, 20:14
Poblemy same się rozwiążą. Wiem, że to marzenia, bo "demokratyczne" waadze poetosowej sitwy za bardzoboją się nie o ofiary, lecz o własne doopy. Uzbrojone i jednocześnie biedne społeczeństwo»
-
Policjanta szkoli się krócej niż fryzjera i kuc...
amoremio
03.05.10, 03:33
www.dziennikzachodni.pl/slask/250897,mlodzi-policjanci-slubowali-w-gliwicach,id,t.html»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


