Napisy.org: Nie będzie więzienia za tłumaczenie filmów
2010-04-28
, aktualizacja: 28.04.2010 12:59
Tłumacze amatorzy, którzy umieścili w internecie ścieżki dialogowe do ponad pięciu tysięcy filmów, mogą odetchnąć z ulgą. Okazało się, że prokuratura nie ma możliwości ich ścigania. Bezkarny prawdopodobnie zostanie też administrator strony, na której publikowano napisy.
ZOBACZ TAKŻE
- Marchewki i soki w szkole wygrały z chipsami i colą (10-06-10, 00:00)
- "Galerianki" przenoszą się do sieci. Policja mówi: stop (23-02-10, 21:43)
- Zdjęcia złodziei w sieci pomogły zdobyć ich nazwiska (05-01-10, 21:00)
- Nietrafiony prezent? Listę życzeń znajdziesz w sieci (27-12-09, 21:07)
Zabrzańska prokuratura, która od trzech lat prowadzi śledztwo w sprawie strony www.napisy.org, dostała opinię na temat zawartości niemieckiego serwera, na którym strona została umieszczona. Biegli odczytali tam ponad pięć tysięcy list dialogowych do hitów filmowych. Jednak prokuratura nie będzie mogła ustalić autorów napisów. Co prawda śledczy mogą wystąpić do operatorów internetowych o ustalenie adresów IP komputerów, na których zostały stworzone, jednak prawo telekomunikacyjne nakłada ograniczenie: można weryfikować autorów maksymalnie dwuletnich plików. A napisy umieszczone na wspomnianej stronie internetowej mają co najmniej trzy lata.
- To dla nas poważny problem, bo bez ustalenia autora konkretnych napisów nie można myśleć o przedstawieniu zarzutów - mówi prokurator Andrzej Galas, szef Prokuratury Rejonowej w Zabrzu.
Strona www.napisy.org była najpopularniejszym w Polsce serwisem zamieszczającym napisy do filmowych hitów z całego świata. Miała około 700 tys. użytkowników miesięcznie. Śląska policja zamknęła ją w maju 2007 r. Jej administratorem był handlowiec z Zabrza, a tłumaczeniami filmów ze słuchu za darmo zajmowali się dwaj studenci z Bielska-Białej, kierowca tira z Jastrzębia oraz bezrobotny z Krakowa. Zatrzymano ich na podstawie zawiadomienia złożonego przez dystrybutorów filmów, ale do dzisiaj żadnemu z nich nie przedstawiono zarzutów. Prawdopodobnie bezkarny pozostanie też administrator strony. Śledczy mają bowiem opinię biegłego, który uznał, że tłumaczenie filmów ze słuchu nie narusza prawa autorskiego.
- To było od początku oczywiste. Przecież ci ludzie własną pracą tworzyli odrębne dzieła i nie można tego porównywać do kradzieży jogurtu ze sklepu - mówi Beata, która często korzystała ze strony napisy.org. Jej kolega Piotr przyznaje, że od samego początku śledził postępy śledztwa w sprawie strony www.napisy.org, przewertował cały kodeks karny i nie znalazł zarzutów, które można byłoby przedstawić tłumaczom. - To nie gangsterzy, lecz pasjonaci, i za tworzenie napisów nie brali pieniędzy. Jedyną ich korzyścią była sława w internecie - podkreśla Piotr.
Według naszych informacji prokuratorzy zastanawiają się nad umorzeniem postępowania w sprawie www.napisy.org. - Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, zwrócimy się do dystrybutorów z pytaniem, czy nadal domagają się ścigania tłumaczy i administratora strony - mówi prokurator Galas.
- To byłaby donkiszoteria. Na internet patrzymy teraz jak na potencjał i nie chcemy z nikim walczyć - powiedział Jakub Duszyński z Gutek Film, firmy dystrybutorskiej, która jako pierwsza w Polsce zarzuciła administratorom stron z napisami piractwo internetowe. Dodał, że to nie firmy powinny zwalczać tego typu działalność. - Skoro nie ma instrumentów prawnych, to nie ma sensu zawracać sobie tym głowy - podkreślił Duszyński.
Na decyzję prokuratury w Zabrzu czekają administratorzy pozostałych stron oferujących polskie tłumaczenia filmów. Po akcji policji w 2007 r. połowa z nich ze strachu przed konsekwencjami sama zawiesiła działalność.
- To dla nas poważny problem, bo bez ustalenia autora konkretnych napisów nie można myśleć o przedstawieniu zarzutów - mówi prokurator Andrzej Galas, szef Prokuratury Rejonowej w Zabrzu.
Strona www.napisy.org była najpopularniejszym w Polsce serwisem zamieszczającym napisy do filmowych hitów z całego świata. Miała około 700 tys. użytkowników miesięcznie. Śląska policja zamknęła ją w maju 2007 r. Jej administratorem był handlowiec z Zabrza, a tłumaczeniami filmów ze słuchu za darmo zajmowali się dwaj studenci z Bielska-Białej, kierowca tira z Jastrzębia oraz bezrobotny z Krakowa. Zatrzymano ich na podstawie zawiadomienia złożonego przez dystrybutorów filmów, ale do dzisiaj żadnemu z nich nie przedstawiono zarzutów. Prawdopodobnie bezkarny pozostanie też administrator strony. Śledczy mają bowiem opinię biegłego, który uznał, że tłumaczenie filmów ze słuchu nie narusza prawa autorskiego.
- To było od początku oczywiste. Przecież ci ludzie własną pracą tworzyli odrębne dzieła i nie można tego porównywać do kradzieży jogurtu ze sklepu - mówi Beata, która często korzystała ze strony napisy.org. Jej kolega Piotr przyznaje, że od samego początku śledził postępy śledztwa w sprawie strony www.napisy.org, przewertował cały kodeks karny i nie znalazł zarzutów, które można byłoby przedstawić tłumaczom. - To nie gangsterzy, lecz pasjonaci, i za tworzenie napisów nie brali pieniędzy. Jedyną ich korzyścią była sława w internecie - podkreśla Piotr.
Według naszych informacji prokuratorzy zastanawiają się nad umorzeniem postępowania w sprawie www.napisy.org. - Zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, zwrócimy się do dystrybutorów z pytaniem, czy nadal domagają się ścigania tłumaczy i administratora strony - mówi prokurator Galas.
- To byłaby donkiszoteria. Na internet patrzymy teraz jak na potencjał i nie chcemy z nikim walczyć - powiedział Jakub Duszyński z Gutek Film, firmy dystrybutorskiej, która jako pierwsza w Polsce zarzuciła administratorom stron z napisami piractwo internetowe. Dodał, że to nie firmy powinny zwalczać tego typu działalność. - Skoro nie ma instrumentów prawnych, to nie ma sensu zawracać sobie tym głowy - podkreślił Duszyński.
Na decyzję prokuratury w Zabrzu czekają administratorzy pozostałych stron oferujących polskie tłumaczenia filmów. Po akcji policji w 2007 r. połowa z nich ze strachu przed konsekwencjami sama zawiesiła działalność.
- 112 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
112 głosów
-
Napisy.org: Nie będzie więzienia za tłumaczenie...
bling.bling
28.04.10, 13:41
Czy to oznacza ze wlasciciel moze teraz domagac sie odszkodowania i kompensacji utraconych zyskow?»
-
Re: Napisy.org: Nie będzie więzienia za tłumaczen
abdu_al
28.04.10, 13:50
Na siłe próbują podwyższyć statystyki wykrywalności bez wychodzenia zkomisariatu. Włączają neta i szukają przestępców. Śmieszne.»
-
To teraz do więzienia prokuratorzy i Policja
synprl
28.04.10, 15:39
Dwie organizacje przestępcze pracujące dla prywatnych firm złodziei w rodzaju Gutków, Kulczyków i innych. Wytoczyć im wszystkim procesy o zabór mienia, naruszenie miru domowego, groźby »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


