Czesi walczą z kosiarkami do trawy. A Polacy nie muszą!
2010-04-26
, aktualizacja: 26.04.2010 20:46
Coraz więcej czeskich gmin wprowadza zakaz korzystania z kosiarek do trawy w niedziele i święta. Czy w Polsce o koszeniu trawy też powinny decydować przepisy?
ZOBACZ TAKŻE
- Polski bohater musi być męczennikiem. Czeski jest inny (12-09-10, 15:37)
- Coraz więcej polskich gmin chce mieć wodę z Czech (27-07-10, 15:31)
- Czesi przyjeżdżają do Polski i wykupują ibuprom (21-02-10, 22:25)
- Czesi i "maryśka", czyli co wiemy o sąsiadach (10-01-10, 22:53)
- Czesi: Polacy boją się Boga, a Bóg nie lubi marihuany (04-01-10, 11:35)
- Czy Czesi będą wozić pasażerów po polskich torach? (01-12-09, 22:06)
- Czesi zapłacą za szkody górnicze na Śląsku Cieszyńskim (23-10-09, 13:13)
- Na Zaolziu Polacy to szowiniści, a Czesi są antypolscy (13-10-09, 21:55)
Zakaz od roku obowiązuje np. w zaolziańskiej Karwinie. Wprowadzono go po protestach mieszkańców. Ludzie narzekali, że nawet w niedzielę muszą słuchać odgłosów kosiarek do trawy, pił i innych narzędzi używanych do pielęgnacji ogrodów oraz remontów.
Podobne skargi trafiają do magistratu w Czeskim Cieszynie, gdzie pracuje się nad zmianą przepisów regulujących tę kwestię. Zgodnie z przygotowywanym projektem w niedziele i święta od północy do godz. 9 i od godz. 13 do północy w mieście mają być zakazane wszelkie prace związane z wykorzystaniem hałasujących maszyn i urządzeń, takich jak kosiarki do trawy, piły czy szlifierki. Tych kilka godzin, w czasie których korzystanie ze sprzętu miałoby być dozwolone, to kompromis dający właścicielom ogrodów i domów możliwość wykonania niezbędnych prac. Często jedynym dniem, kiedy ludzie mogą coś zrobić koło domu, jest właśnie niedziela, bo w tygodniu pracują i nie mają na to czasu.
Wczoraj sprawa była dyskutowana na sesji rady miejskiej. - Ostatecznie zakaz będzie dotyczył tylko niedziel - mówi Dorota Havl~ková, rzeczniczka prasowa magistratu w Czeskim Cieszynie. Nad przestrzeganiem zakazu mają czuwać policja i straż miejska.
Polscy samorządowcy mówią, że nie mają podobnego problemu, bo większość Polaków deklaruje się jako osoby wierzące i przykazanie "Pamiętaj, żebyś dzień święty święcił" jest traktowane także jako zakaz wykonywania w niedzielę poważniejszych prac w domu lub w ogrodzie. To niepisane, choć przestrzegane prawo. - Widziałem kiedyś, jak Czesi w niedzielę tynkowali dom. U nas byłoby to nie do pomyślenia - mówi Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna. Dodaje, że obyczaje w tej kwestii w wielu krajach są różne. - Pamiętam z czasów mojego pobytu w Bawarii, jak administrator osiedla upomniał jedną z rodzin, bo w niedzielę wywiesiła pranie na balkonie - mówi Ficek.
Tomasz Terteka, rzecznik prasowy żywieckiego magistratu, także nie przypomina sobie, by do urzędu przychodziły jakiekolwiek skargi na niedzielne czy świąteczne hałasy spowodowane pracą w domu czy w ogrodzie. - Dlatego nie wydaje mi się, byśmy w jakikolwiek sposób musieli regulować te kwestie, wprowadzając odpowiednie przepisy - mówi.
Podobne skargi trafiają do magistratu w Czeskim Cieszynie, gdzie pracuje się nad zmianą przepisów regulujących tę kwestię. Zgodnie z przygotowywanym projektem w niedziele i święta od północy do godz. 9 i od godz. 13 do północy w mieście mają być zakazane wszelkie prace związane z wykorzystaniem hałasujących maszyn i urządzeń, takich jak kosiarki do trawy, piły czy szlifierki. Tych kilka godzin, w czasie których korzystanie ze sprzętu miałoby być dozwolone, to kompromis dający właścicielom ogrodów i domów możliwość wykonania niezbędnych prac. Często jedynym dniem, kiedy ludzie mogą coś zrobić koło domu, jest właśnie niedziela, bo w tygodniu pracują i nie mają na to czasu.
Wczoraj sprawa była dyskutowana na sesji rady miejskiej. - Ostatecznie zakaz będzie dotyczył tylko niedziel - mówi Dorota Havl~ková, rzeczniczka prasowa magistratu w Czeskim Cieszynie. Nad przestrzeganiem zakazu mają czuwać policja i straż miejska.
Polscy samorządowcy mówią, że nie mają podobnego problemu, bo większość Polaków deklaruje się jako osoby wierzące i przykazanie "Pamiętaj, żebyś dzień święty święcił" jest traktowane także jako zakaz wykonywania w niedzielę poważniejszych prac w domu lub w ogrodzie. To niepisane, choć przestrzegane prawo. - Widziałem kiedyś, jak Czesi w niedzielę tynkowali dom. U nas byłoby to nie do pomyślenia - mówi Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna. Dodaje, że obyczaje w tej kwestii w wielu krajach są różne. - Pamiętam z czasów mojego pobytu w Bawarii, jak administrator osiedla upomniał jedną z rodzin, bo w niedzielę wywiesiła pranie na balkonie - mówi Ficek.
Tomasz Terteka, rzecznik prasowy żywieckiego magistratu, także nie przypomina sobie, by do urzędu przychodziły jakiekolwiek skargi na niedzielne czy świąteczne hałasy spowodowane pracą w domu czy w ogrodzie. - Dlatego nie wydaje mi się, byśmy w jakikolwiek sposób musieli regulować te kwestie, wprowadzając odpowiednie przepisy - mówi.
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Czesi walczą z kosiarkami do trawy. A Polacy ni...
shroeder1970
27.04.10, 08:41
Są jeszcze takie urządzenia jak kosa lub sierp. Nie hałasują, a są równiewydajne jak podkaszarka czy kosiarka. Tylko trzeba włożyć trochę siły itechniki. Wtedy można kosić i w niedzielę.»
-
Emeryci koszą w soboty, gdy pracujący odpoczywają.
jkauf
27.04.10, 08:57
Cały tydzień nie mają nic do roboty, a w soboty nachodzi ich chęć do pracy. Należałoby w Polsce wprowadzić zakaz koszenia w soboty.»
-
Czesi walczą z kosiarkami do trawy. A Polacy ni...
gajane4
27.04.10, 11:23
A w niektórych miejscowościach niemieckojęzycznego kantonu Szwajcarii kotlety wolno bić tylko od 9 do 12 godziny przed południem!»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


