Studenci Politechniki zbudowali ekologiczny bolid

Magdalena Warchala
2010-04-26 , aktualizacja: 27.04.2010 10:50
A A A Drukuj
Studenci Politechniki Śląskiej jako pierwsi obcokrajowcy wystartowali w brytyjskim wyścigu The Greenpower Corporate Challenge. Ich ekologiczny bolid, który wygląda jak plastikowa zabawka, zajął szóste miejsce.
Na pomysł zbudowania bolidu i udziału w wyścigu wpadł Krzysztof Slósarczyk, student ostatniego roku Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki. Trzy lata temu pojechał na wymianę studencką do Coventry, gdzie znalazł pracę w fabryce Jaguara. W odległym o 250 km Chichester miały się odbyć zawody promujące "zielone technologie", w których ścigają się elektryczne pojazdy zbudowane z surowców wtórnych, konstruowane przez pracowników firm motoryzacyjnych, uczniów i studentów. Krzysztof trafił do ekipy konstruktorów, która budowała pojazd dla reprezentacji Jaguara. Ich bolid dobrze poradził sobie na torze, a Krzysztof złapał bakcyla i gdy wrócił do Polski, postanowił skompletować własną drużynę do kolejnej edycji wyścigu. Do współpracy namówił kolegę z grupy Krzysztofa Kowalskiego, Błażeja Mikę z Wydziału Mechanicznego Technologicznego oraz własnego brata Wojtka, studiującego inżynierię środowiska. Chodziło mu o interdyscyplinarny zespół, bo wyzwanie było trudne.

Jesienią studenci rozpoczęli prace projektowe. Błażej miał zaprojektować podwozie, układ kierowniczy, hamulcowy i nośny bolidu. Wojtek przygotowywał aerodynamiczne nadwozie przypominające kształtem kroplę wody. Dwóch pozostałych chłopaków odpowiadało za układy napędowy i sterowania oraz opracowanie strategii wyścigu na podstawie komputerowych symulacji. Sprawdzali, jak dostosowywać prędkość jazdy do warunków na torze - wiejącego wiatru czy nierówności nawierzchni.

Prace konstrukcyjne rozpoczęły się w połowie marca. W zakupie niezbędnych materiałów studentom pomógł sponsor - firma Vattenfall. Już na początku kwietnia niewielki bolid o długości 1,7 m i wysokości 1,2 m, napędzany dwiema 24-woltowymi bateriami, wystartował w jazdach testowych na stadionie w Zabrzu i na torze w Poznaniu. Chociaż za część konstrukcyjną projektu odpowiadali mężczyźni, to kobiety usiadły za kierownicą, a dokładniej Małgorzata Uniwersał, Agata Dzidowska i Marta Fijałkowska, studentki PŚ. - Dziewczyny są lżejsze i niższe. Idealny kierowca naszego pojazdu powinien mieć 1,6 m wzrostu i ważyć 50 kg - wyjaśnia Krzysztof Slósarczyk.

Moment prawdy przyszedł w niedzielę, gdy ekipa ze Śląska wystartowała w The Greenpower Corporate Challenge, jako pierwszy w historii zespół spoza Wielkiej Brytanii. Ich pojazd rozwijał na torze prędkość do 60 km/godz., ale nie to decydowało o wygranej. Liczyła się liczba okrążeń 3,8-kilometrowego toru wykonana przez bolid w ciągu czterech godzin. Istotna była więc energooszczędność konstrukcji, bo każda wymiana baterii oznaczała stratę cennych sekund.

Studenci marzyli o okrążeniu toru 55 razy, ale udało im się zrobić 46 kółek, czyli prawie 175 km. Tym samym zdobyli szóste miejsce wśród 34 rywalizujących drużyn. Lider wyścigu przejechał tylko cztery okrążenia więcej. Śląscy konstruktorzy otrzymali również wyróżnienie Best Engineer Car za najlepszy technologicznie i najładniejszy samochód wyścigu.

- To dla naszego zespołu wielki sukces - cieszy się dr inż. Roman Czyba z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki.

Razem z prof. Marianem Błachutą, prof. Wojciechem Skarką oraz dr. inż. Jackiem Smołką nadzorowali powstawanie bolidu jako promotorzy. Dla dwóch Krzysztofów i Błażeja bolid jest bowiem częścią pracy magisterskiej, a dla Wojtka - inżynierskiej.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów