GAT na sprzedaż. Niedługo narciarze zapomną o Szczyrku

Tomasz Głogowski, Ewa Furtak
2010-04-22 , aktualizacja: 22.04.2010 13:14
A A A Drukuj
Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprywatyzować Gliwicką Agencję Turystyczną, która zarządza ośrodkami narciarskimi w Szczyrku i Korbielowie. To może być początek gigantycznego konfliktu, który sprawi, że wyciągi znów będą zamknięte!
GALERIA ZDJĘĆ
Przez ostatnie dziesięć lat kolejne sezony narciarskie w ośrodku narciarskim Czyrna-Solisko zaczynały się tak samo: doniesieniami, że właściciele gruntów na trasach blokują przejazd narciarzom, bo nie dogadali się z gospodarzem ośrodka - Gliwicką Agencją Turystyczną.

Konflikt udało się załagodzić dopiero w 2008 roku, gdy GAT wydzierżawiła wyciągi Szczyrkowskiemu Ośrodkowi Narciarskiemu, spółce skupiającej większość właścicieli gruntów, na których postawiono wyciągi.

Górale zaczęli wreszcie zarabiać, a Szczyrk wrócił na mapę narciarskich miejscowości. Wszyscy mieli jednak świadomość, że rozwiązanie jest tymczasowe. Wyjściem z sytuacji miała być prywatyzacja ośrodków narciarskich w Szczyrku oraz Korbielowie i dopuszczenie do nowej spółki nie tylko właścicieli gruntów, lecz także inwestora z pieniędzmi. To miało gwarantować, że taki ośrodek jak Czyrna-Solisko zacznie w końcu inwestować w nowe trasy oraz wyciągi i konkurować z innymi - nie tylko w Polsce, lecz także za granicą.

Niestety, wygląda na to, że nic z tego nie będzie. Ministerstwo Skarbu Państwa zdecydowało we wtorek, że GAT zostanie sprywatyzowana w całości, bez wydzielenia ośrodków narciarskich. Publiczna aukcja odbędzie się 10 czerwca, GAT wyceniono na 77 mln zł. Będzie to już druga licytacja, bo do pierwszej, ogłoszonej w grudniu, nie zgłosił się żaden chętny. Tym razem jednak szanse wzrastają, bo obniżono cenę, która pierwotnie wynosiła 90 mln zł.

Stanisław Richter ze Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego stawia sprawę jasno: sprzedaż GAT, w tym ośrodków narciarskich, prywatnemu właścicielowi z pominięciem właścicieli gruntów oznacza wojnę.

- Natychmiast zaczynamy rozbiórkę wyciągów - mówi Richter i przypomina, że ma do tego pełne prawo. Sąd w Bielsku-Białej nakazał bowiem rozbiórkę podpór, lin i betonowych umocnień, bo uznał, że powstały bez zgody właścicieli gruntów. Wyrok jest prawomocny, a do rozbiórki wyciągów nie doszło tylko dlatego, że górale porozumieli się z GAT w sprawie dzierżawy.

- Ministerstwo handluje prawem do majątku położonego na naszym gruncie i nigdy się na to nie zgodzimy. Domagamy się nie tylko wydzielenia ośrodków, lecz także prawa ich pierwokupu. Oczywiście za rozsądną cenę - mówi Richter i dodaje, że skarb państwa może w takiej sytuacji domagać się jedynie zwrotu poniesionych nakładów. Ale i to będzie trudne, bo do dzisiaj ich nie oszacowano.

- Przez lata domagaliśmy się inwestycji w wyciągi i trasy narciarskie, ale nawet tego nie udało się nam osiągnąć - mówi Richter.

Postępowanie resortu skarbu niepokoi też szczyrkowskich radnych, którzy w specjalnej uchwale alarmują, że ewentualny nabywca akcji będzie traktowany jako kolejny kolonizator Szczyrku.

- Nie można sprywatyzować ośrodka narciarskiego, nie oglądając się na roszczenia właścicieli gruntów! To doprowadzi do kolejnych konfliktów, które na pewno zniechęcą narciarzy i turystów. Niestety, gołym okiem widać, że pomiędzy nami a Warszawą jest przepaść w postrzeganiu rzeczywistości - mówi Antoni Byrdy, przewodniczący Rady Miejskiej w Szczyrku.

Tymczasem czas ucieka, niedługo narciarze zapomną o Szczyrku. Kryzys widać gołym okiem, na sprzedaż wystawiane są kolejne pensjonaty.

- Trudno nam konkurować z Wisłą, która co roku przed sezonem może się pochwalić dużymi inwestycjami, m.in. nowoczesnymi wyciągami narciarskimi - martwi się Jolanta Lechowicz ze Szczyrkowskiego Biura Kwater Prywatnych.

Noclegi w Wiśle na czas tegorocznych śląskich ferii zimowych były zarezerwowane już w listopadzie. W Szczyrku w czasie ferii było pustawo.

Marcin Kędracki, prezes GAT, mówi, że niezręcznie mu krytykować poczynania resortu skarbu, ale również on przyznaje, że wydzielenie ośrodków narciarskich z GAT i stworzenie spółki, do której wciągnięci zostaliby właściciele gruntów, byłoby najlepszym rozwiązaniem.

- Doradca prywatyzacyjny zaakceptował takie rozwiązanie. Ministerstwo nie wzięło tego jednak pod uwagę - mówi Kędracki.

Ministerstwo nie odpowiedziało na nasze pytanie, dlaczego ośrodki narciarskie nie zostały wydzielone ze struktur GAT.

Polecamy: 300 złotych za parking? To możliwe. Bójcie się turyści



Zobacz dwudziestkę śmiałków gotowych na zepsucie. I zagłosuj na jednego z nich



Podziel się

  • 34 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów