Koniec stereotypowych pytań i uczenia się "pod testy"
2010-04-13
, aktualizacja: 13.04.2010 22:45
Zadanie nr 11 ze sprawdzianu dla szóstoklasistów sprawiło problemy nawet polonistom. Uczniowie są zdezorientowani, ale Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, się cieszy: - Wreszcie kończymy ze stereotypowymi pytaniami i nauczaniem "pod testy"!
ZOBACZ TAKŻE
- Jedynka na koniec w liceum? MEN: Spoko! (28-05-10, 21:23)
- Pierwszaki bez szkolnej wyprawki. Rodzice mają żal (27-03-10, 16:39)
- Przyszły kucharz będzie udowadniał, że potrafi gotować (25-03-10, 20:33)
- Słaby uczeń nie potknie się już o próg do liceum (23-02-10, 14:14)
- Nasza szkapa albo garnek zupy na szkolnym świadectwie? (08-02-10, 23:00)
W czwartek 43 tys. śląskich 12-latków zdawało pierwszy w życiu egzamin podsumowujący wiedzę zdobytą w podstawówce. Do rozwiązania mieli 25 zadań, ale jedno, to z numerem 11., wywołało szczególne zamieszanie. Uczniowie musieli przeczytać wiersz "Łyżwiarka" i wyjaśnić rolę występujących w nim porównań, które "służą przedstawieniu łyżwiarki oraz uwydatnieniu cech..." - tu do wyboru były cztery możliwości: a) lodu, b) łyżew, c) ziemi lub d) ptaka.
Angelika, która uczy się w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 w Katowicach, zaznaczyła odpowiedź A. Na drugi dzień wspólnie z rodzicami sprawdziła odpowiedzi w gazetach i... zdębiała. Według ekspertów, którzy rozwiązali test dla "Gazety", dokonała właściwego wyboru, ale według ekspertów zaangażowanych przez "Polskę The Times" powinna zaznaczyć "ptaka". - Córkę dopadły wątpliwości. Stały się jeszcze większe, gdy zapytała o zdanie nauczycielkę, a ta za poprawną uznała także odpowiedź o ptaku - mówi pan Dariusz, tata dziewczynki.
Problem z zadaniem 11. miała nie tylko Angelika. Na forach internetowych pojawiły się dziesiątki wpisów zdezorientowanych uczniów. "Co zaznaczyliście na dzisiejszym sprawdzianie w zadaniu 11.? Ja zaznaczyłam ptaka i uważam, że jest to poprawna odpowiedź" - pisze na Zapytaj.com.pl internautka Stracciatella. "Tak, ja też zaznaczyłam ptaka, jak większość osób" - odpowiada jej Muzykantkaa. Pinazka oponuje: "Poprawna odpowiedź to lód". Uczniowie piszą, że pytali o zdanie nauczycieli, a ci odpowiadali im raz tak, raz inaczej.
Zamieszaniu nie dziwi się Aneta Pałys, polonistka z Dąbrowy Górniczej. Jej zdaniem odpowiadających na pytanie w błąd wprowadza sposób, w jaki zostało ono sformułowane. Posprzeczała się na ten temat ze swoją koleżanką z pracy. - Przekonywała mnie, że chodzi o cechy łyżwiarki, która jest "niby piórko najlżejsze", "nie łyżwiarka - a ptak". Ja skłaniałam się jednak ku innej możliwości - że chodzi o lód "jak szkło" - mówi Pałys.
Podobnie uznała Izabela Kobiałka, nauczycielka Angeliki, która następnego dnia wyjaśniła uczniom, że czytając test na gorąco, po prostu się pomyliła. - W szkole rzuciłam okiem na zadanie i odpowiedziałam tak, jak mi się wtedy wydawało. Ale gdy zaczęłam go w domu analizować i rozmawiać z innymi polonistami, którzy też się wahali, stwierdziliśmy, że chodziło jednak o lód. Zadanie było niejednoznaczne, mogło sprawiać problem - mówi Kobiałka, zaznaczając, że stuprocentowa pewność, co do poprawności odpowiedzi, będzie dopiero, gdy Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikuje klucz.
- Skoro zadania budzą wątpliwości nawet wśród doświadczonych polonistów jak nauczycielka Angeliki, którą cenię, to może to autorzy testu się nie popisali? Może powinni punktować obie odpowiedzi, żeby nie skrzywdzić uczniów? - zastanawia się pan Dariusz.
Roman Dziedzic, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, dziwi się, że pytanie 11. wywołało taką burzę. - Muszą być zadania łatwiejsze i trudniejsze. W tym chodziło, oczywiście, o lód. Martwi mnie, że niektórzy nauczyciele mieli z tą odpowiedzią problem - mówi Dziedzic.
Prof. Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, który nadzorował powstawanie testów, nie kryje zadowolenia. - O to chodziło, by odejść od pytań schematycznych, umożliwiających uczenie "pod testy", które w ostatnich latach stało się problemem. Niestety, wielu nauczycieli tak przywykło do łatwych zadań, że są przekonani, że rzucą na nie okiem i wszystko będzie jasne - mówi, ostrzegając, że i nauczyciele, i uczniowie powinni się przygotować na coraz więcej zadań zmuszających do głębszego zastanowienia.
Angelika, która uczy się w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 w Katowicach, zaznaczyła odpowiedź A. Na drugi dzień wspólnie z rodzicami sprawdziła odpowiedzi w gazetach i... zdębiała. Według ekspertów, którzy rozwiązali test dla "Gazety", dokonała właściwego wyboru, ale według ekspertów zaangażowanych przez "Polskę The Times" powinna zaznaczyć "ptaka". - Córkę dopadły wątpliwości. Stały się jeszcze większe, gdy zapytała o zdanie nauczycielkę, a ta za poprawną uznała także odpowiedź o ptaku - mówi pan Dariusz, tata dziewczynki.
Problem z zadaniem 11. miała nie tylko Angelika. Na forach internetowych pojawiły się dziesiątki wpisów zdezorientowanych uczniów. "Co zaznaczyliście na dzisiejszym sprawdzianie w zadaniu 11.? Ja zaznaczyłam ptaka i uważam, że jest to poprawna odpowiedź" - pisze na Zapytaj.com.pl internautka Stracciatella. "Tak, ja też zaznaczyłam ptaka, jak większość osób" - odpowiada jej Muzykantkaa. Pinazka oponuje: "Poprawna odpowiedź to lód". Uczniowie piszą, że pytali o zdanie nauczycieli, a ci odpowiadali im raz tak, raz inaczej.
Zamieszaniu nie dziwi się Aneta Pałys, polonistka z Dąbrowy Górniczej. Jej zdaniem odpowiadających na pytanie w błąd wprowadza sposób, w jaki zostało ono sformułowane. Posprzeczała się na ten temat ze swoją koleżanką z pracy. - Przekonywała mnie, że chodzi o cechy łyżwiarki, która jest "niby piórko najlżejsze", "nie łyżwiarka - a ptak". Ja skłaniałam się jednak ku innej możliwości - że chodzi o lód "jak szkło" - mówi Pałys.
Podobnie uznała Izabela Kobiałka, nauczycielka Angeliki, która następnego dnia wyjaśniła uczniom, że czytając test na gorąco, po prostu się pomyliła. - W szkole rzuciłam okiem na zadanie i odpowiedziałam tak, jak mi się wtedy wydawało. Ale gdy zaczęłam go w domu analizować i rozmawiać z innymi polonistami, którzy też się wahali, stwierdziliśmy, że chodziło jednak o lód. Zadanie było niejednoznaczne, mogło sprawiać problem - mówi Kobiałka, zaznaczając, że stuprocentowa pewność, co do poprawności odpowiedzi, będzie dopiero, gdy Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikuje klucz.
- Skoro zadania budzą wątpliwości nawet wśród doświadczonych polonistów jak nauczycielka Angeliki, którą cenię, to może to autorzy testu się nie popisali? Może powinni punktować obie odpowiedzi, żeby nie skrzywdzić uczniów? - zastanawia się pan Dariusz.
Roman Dziedzic, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, dziwi się, że pytanie 11. wywołało taką burzę. - Muszą być zadania łatwiejsze i trudniejsze. W tym chodziło, oczywiście, o lód. Martwi mnie, że niektórzy nauczyciele mieli z tą odpowiedzią problem - mówi Dziedzic.
Prof. Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, który nadzorował powstawanie testów, nie kryje zadowolenia. - O to chodziło, by odejść od pytań schematycznych, umożliwiających uczenie "pod testy", które w ostatnich latach stało się problemem. Niestety, wielu nauczycieli tak przywykło do łatwych zadań, że są przekonani, że rzucą na nie okiem i wszystko będzie jasne - mówi, ostrzegając, że i nauczyciele, i uczniowie powinni się przygotować na coraz więcej zadań zmuszających do głębszego zastanowienia.
Przeczytaj: Nowe utrudnienia na A4 do Krakowa
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Koniec stereotypowych pytań i uczenia się "pod ...
opozycja_online
14.04.10, 19:11
Dla mnie jest jasne, że jeżeli próbuje się testowo interpretować wiersze, atak jest w tym przypadku, to wyczyn taki należy zaliczyć do kategoriiabsurdów. Zaś radość z tego tytułu szanownego »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


