Współpracownicy TVP Katowice mają jej płacić. Za co?

Przemysław Jedlecki
2010-04-09 , aktualizacja: 09.04.2010 23:52
A A A Drukuj
Tak fetowano 50-lecie Telewizji Katowice. Jeśli nic się nie zmieni, okazja do świętowania nieprędko się zdarzy Fot. Marcin Tomalka / AG Tak fetowano 50-lecie Telewizji Katowice. Jeśli nic się nie zmieni, okazja do świętowania nieprędko się zdarzy
Współpracownicy TVP Katowice muszą co miesiąc zapłacić 15 zł za "współużytkowanie powierzchni wspólnej". - Jak ktoś dostaje narzędzia do pracy, to wypada, żeby za nie zapłacił - klaruje Jerzy Nachel, nowy szef ośrodka
Opłata to od kilku dni główny temat rozmów dziennikarzy i współpracowników katowickiego ośrodka TVP, których jest około setki. Mówią o tym, że według instrukcji pieniądze można wpłacać bezpośrednio w kasie ośrodka albo zrobić przelew, i że to absurd. - To tak, jakby płacić telewizji za to, że możemy w niej być. Przecież to nie nasza wina, że jesteśmy współpracownikami. To firma nie chce nam dać etatów, a teraz jeszcze nas za to karze opłatą za biurka! Może mamy jeszcze zapłacić za to, że możemy oddychać powietrzem na korytarzach firmy? Albo za to, że zużywamy wodę w toaletach? - pytają. Wolą nie wypowiadać się pod nazwiskami. - Staramy się żartować z nowego zarządzenia, ale to śmiech przez łzy. Tak naprawdę czujemy się upokorzeni - mówią nasi rozmówcy.

Opłaty za "współużytkowanie powierzchni wspólnej" wprowadził Jerzy Nachel, nowy dyrektor katowickiego ośrodka. Wyjaśnia, że w ten sposób współpracownicy TVP Katowice dokładają się do opłat za korzystanie z telefonów, prądu czy ogrzewania. - To nie jest żaden dramat. Kwota jest przecież śmiesznie niska - mówi dyrektor Nachel. Jego zdaniem jeśli ktoś dostaje narzędzie pracy, to wypada, żeby za nie zapłacił. - Współpracownicy to tak naprawdę firmy zewnętrzne. Uznaliśmy, że skoro świadczą nam usługi, to powinni partycypować w kosztach utrzymania budynku - dodaje Nachel. Zanim wprowadził zarządzenie o opłatach, skontaktował się z prawnikami. Potwierdzili, że opłata jest zgodna z prawem.

Dziennikarze i operatorzy kamer współpracujący z TVP Katowice zastanawiają się, czy nie zbojkotować zarządzenia, ale dyrektor Nachel ostrzega: - Opłaty nie muszą wnosić pracownicy etatowi, a jeśli jakiś współpracownik nie zechce zapłacić, będzie to sygnał, że nie chce tu pracować.

Pracownicy ośrodka mówią, że opłata to kolejny dowód na powolny upadek TVP Katowice, w którym o obsadzie dyrektorskich posad od lat decyduje polityka. Niedawno pojawiła się groźba, że katowicka stacja będzie tylko tzw. ośrodkiem emisyjnym. Gdyby tak się stało, w Katowicach nie powstawałyby już programy, a wielu dziennikarzy straciłoby zajęcie.

Dzisiaj i tak TVP Katowice nadaje tylko cztery godziny własnego programu dziennie. Gdy "Gazeta" ujawniła plany podziału ośrodków regionalnych na emisyjne i nieemisyjne, rzecznik TVP zaręczał, że są one już nieaktualne, ale w Bytkowie z niepokojem czekają na kolejne pomysły centrali. Teraz pracuje tu około 250 osób. Wszyscy boją się zwolnień, cięć i redukcji.

Dyrektor Nachel przyznaje, że sytuacja finansowa ośrodka nie jest różowa i odpowiada sytuacji w całej spółce, ale uspokaja: - Plotki o naszym zgonie są przedwczesne.

Tymczasem Romuald Orzeł, prezes TVP, wyjaśniał niedawno, że nie może obiecać więcej Teatru Telewizji, programów dla dzieci czy naukowych. - Nie będzie więcej, bo codziennie walczymy z płynnością finansową w firmie - mówił. Zamierza wziąć kredyt na 100 mln zł, który pozwoli przetrwać telewizji publicznej. Firma ma oszczędzać, zwalniając pracowników i zatrudniać firmy zewnętrzne do produkcji programów. Do minimum mają być obcięte wydatki na ośrodki w kraju. Dotyczy to także TVP Katowice. W ramach oszczędności w katowickim ośrodku już obniżono m.in. honoraria dziennikarzy.

Sytuacją w ośrodku zaniepokojony jest Adam Warzecha, członek rady programowej TVP Katowice. Nie ukrywa zaskoczenia decyzją Nachela. Zapowiada, że będzie się domagał od niego wyjaśnień. - To prawda, że wiele osób w stacji nie ma stałych etatów, ale to nie ich wina i trudno ich za to karać - mówi Warzecha. - To telewizja oszczędza i zmusza ludzi do zakładania firm. Teraz jeszcze wyciąga rękę po ich, i tak nie najwyższe, dochody.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów