Szybka kolej do Pyrzowic? Teraz protestuje Chorzów
2010-04-09
, aktualizacja: 10.04.2010 01:00
Kolejny konflikt o trasę szybkiej kolei z Katowic do Pyrzowic. Prezydent Chorzowa nie chce, by pociągi jeździły przez centrum miasta. - Gdzie się nie obrócimy, tam protest. Może lepiej nic nie robić - zżymają się kolejarze. A polityczni konkurenci Marka Kopla wypominają mu, że protest jest spóźniony
ZOBACZ TAKŻE
- Koniec marzeń o szybkiej kolei do Pyrzowic (07-11-11, 16:53)
- Pyrzowice potrzebują inwestora do budowy terminala (16-08-10, 21:34)
- Wójt zły na marszałka za szybką kolej do Pyrzowic (23-05-10, 21:35)
- Samoloty nie latają. Pyrzowice tracą 150 tys. dziennie (20-04-10, 20:18)
- Wspólny bilet, szybka kolej. To strategia metropolii (31-03-10, 13:57)
- Alarm! Szybkie pociągi będą omijać Zagłębie Dąbrowskie (23-11-09, 20:15)
- Za pięć lat będzie szybka kolej do Pyrzowic (30-09-09, 02:28)
SERWISY
Plany budowy kolei na lotnisko w Pyrzowicach od dawna budzą emocje. Do tej pory najczęściej rozmaite warianty trasy krytykowali wójt Ożarowic oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Jednak kilka dni temu zarząd Polskich Linii Kolejowych zaakceptował plan przebiegu trasy. Na lotnisko mamy jeździć z Katowic przez Chorzów Batory, Chorzów Miasto, Chorzów Stary, a potem przez Bytom, Piekary Śląskie na północ, m.in. przez Dobieszowice, Ossy, Tąpkowice i okolice Ożarowic, w stronę lotniska.
Ale okazało się, że trasa nie podoba się prezydentowi Chorzowa. - Początkowo projektanci chcieli, żeby kolej omijała centrum miasta. Pociągi miały jeździć po dawnej kolei piaskowej wzdłuż granicy ze Świętochłowicami. PLK odrzuciła te sugestie i poszła po linii najmniejszego oporu i chce dalej wykorzystywać tory w centrum - mówi Kopel.
To władzom miasta nie odpowiada. Argumentują, że śródmieście i chorzowski rynek już dziś przecinają dwupasmowa jezdnia i estakada. Jeżeli kolej wyremontuje tory i będą tędy jeździły szybkie pociągi do Pyrzowic, to wygląd tego miejsca nigdy się nie zmieni.
- Będziemy zablokowani na sto lat. Kolej uniemożliwi nam jakikolwiek rozwój - boi się Kopel. Zgadza się z nim chorzowski radny Marcin Michalik z opozycyjnej PO. - Nie może być tak, że centrum Chorzowa to tylko estakada, tory i poprzemysłowe nieużytki. Boję się tylko, że prezydent protestuje za późno. O uwagach mieszkańców Ożarowic słyszeli chyba wszyscy, my tymczasem siedzieliśmy cicho. Była szansa pozbyć się torów z centrum. Teraz może już tak zostać - mówi Michalik.
Kopel przekonuje jednak, że jeszcze nie wszystko stracone. - Spotkam się w tej sprawie z marszałkiem województwa i inżynierami, którzy projektują trasę. Przecież nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa - mówi.
Pracownicy PLK nie ukrywają zaskoczenia takim obrotem sprawy. - Co rusz nowy protest, gdzie nie pójdziemy, to słyszymy, że trasa jest zła. Widać najlepiej byłoby nie robić nic i zostawić wszystko tak jak jest - mówią.
Jacek Karniewski z Centrum Realizacji Inwestycji PLK w Katowicach przyznaje jednak, że spodziewa się kolejnych protestów. - Proponowana trasa nie jest jeszcze ostateczna. Możliwe są pewne zmiany - mówi.
Ale okazało się, że trasa nie podoba się prezydentowi Chorzowa. - Początkowo projektanci chcieli, żeby kolej omijała centrum miasta. Pociągi miały jeździć po dawnej kolei piaskowej wzdłuż granicy ze Świętochłowicami. PLK odrzuciła te sugestie i poszła po linii najmniejszego oporu i chce dalej wykorzystywać tory w centrum - mówi Kopel.
To władzom miasta nie odpowiada. Argumentują, że śródmieście i chorzowski rynek już dziś przecinają dwupasmowa jezdnia i estakada. Jeżeli kolej wyremontuje tory i będą tędy jeździły szybkie pociągi do Pyrzowic, to wygląd tego miejsca nigdy się nie zmieni.
- Będziemy zablokowani na sto lat. Kolej uniemożliwi nam jakikolwiek rozwój - boi się Kopel. Zgadza się z nim chorzowski radny Marcin Michalik z opozycyjnej PO. - Nie może być tak, że centrum Chorzowa to tylko estakada, tory i poprzemysłowe nieużytki. Boję się tylko, że prezydent protestuje za późno. O uwagach mieszkańców Ożarowic słyszeli chyba wszyscy, my tymczasem siedzieliśmy cicho. Była szansa pozbyć się torów z centrum. Teraz może już tak zostać - mówi Michalik.
Kopel przekonuje jednak, że jeszcze nie wszystko stracone. - Spotkam się w tej sprawie z marszałkiem województwa i inżynierami, którzy projektują trasę. Przecież nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa - mówi.
Pracownicy PLK nie ukrywają zaskoczenia takim obrotem sprawy. - Co rusz nowy protest, gdzie nie pójdziemy, to słyszymy, że trasa jest zła. Widać najlepiej byłoby nie robić nic i zostawić wszystko tak jak jest - mówią.
Jacek Karniewski z Centrum Realizacji Inwestycji PLK w Katowicach przyznaje jednak, że spodziewa się kolejnych protestów. - Proponowana trasa nie jest jeszcze ostateczna. Możliwe są pewne zmiany - mówi.
Polecamy: Alarm! Szybkie pociągi będą omijać Zagłębie Dąbrowskie
- 50 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Szybka kolej do Pyrzowic? Teraz protestuje Chorzów
wilhelm4
11.04.10, 17:46
Kopel = artysta - populista. :(»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

