Marszałek jedzie do Chin i wyda tam milion złotych

Przemysław Jedlecki
2010-03-31 , aktualizacja: 31.03.2010 23:04
A A A Drukuj
Zespół Pieśni i Tańca Śląsk Fot. Dawid Chalimoniuk / AG Zespół Pieśni i Tańca Śląsk
To już przesądzone: województwo śląskie weżmie w światowej wystawie EXPO 2010. Zanim jednak delegacja wyjedzie do Szanghaju musi przekazać organizatorom m.in. teksty piosenek, które zaśpiewa zespół Śląsk
Światowa wystawa zostanie otwarta 1 maja. Gospodarze obliczyli, że przez pół roku zwiedzi ją około 70 mln osób. Wystawcy będą walczyć nie tylko o turystów, ale też o chińskich inwestorów. Do Chin wybierają się także m.in. reprezentacje Kielc, Koszalina, Krakowa, Lublina i Warszawy.

- Jedziemy na EXPO 2010 ponieważ Śląskie, dzięki branży górniczej, jest jednym z nielicznych polskich regionów, które cokolwiek eksportują do Chin - mówi Tomasz Stemplewski, dyrektor wydziału promocji w urzędzie marszałkowskim. Dodaje, że władze regionu kibicują śląskim przedsiębiorcom, a jako że w Chinach biznes musi mieć polityczne wsparcie do Szanghaju uda się liczna delegacja z marszałkiem Bogusławem Śmigielskim na czele. Budżet tygodniowego wyjazdu oszacowano wstępnie na 1,2 mln zł. Stemplewski zastrzega jednak, że ta kwota może się zmienić. - Szukamy oszczędności - mówi.

Co na razie znalazło się w scenariuszu wizyty? Dwa seminaria gospodarcze z udziałem śląskich i chińskich biznesmenów. Śląskie chce nawiązać współpracę z regionem Liaoning. W polskim pawilonie wystąpią także zespół Śląsk i aktorzy Teatru Rozrywki. - Długo zastanawialiśmy się, jak przemówić do gospodarzy. Wiadomo, że bariera językowa jest trudna do pokonania podobnie zresztą, jak kulturowa. Wiemy jednak, że w Chinach popularny jest taniec i dlatego to będzie ważny element występów. Pracujemy nad detalami, chcemy wciągnąć w zabawę publiczność - dodaje Stemplewski.

Urzędnicy są przekonani, że śląska delegacja nie zginie w gąszczu wydarzeń. Tym bardziej, że podczas śląskiego tygodnia w polskim pawilonie wystawę odwiedzi premier Donald Tusk. - I zamierzamy to wykorzystać. Strona polska organizuje galowy koncert w szanghajskiej filharmonii. Chcemy zaprosić na niego chińskich partnerów naszych firm. To zrobi na nich dobre wrażenie - przekonują urzędnicy.

Przygotowania do wystawy komplikują tylko obostrzenia dotyczące bezpieczeństwa i wymagania gospodarzy. - Musimy pokazać organizatorom wszystkie materiały i ulotki, które zamierzamy rozdawać, scenariusz imprez, a nawet teksty piosenek, które zaśpiewa zespół Śląsk. Zgadzam się, że to absurd, ale wszyscy możni tego świata zgadzają się na to - mówi jeden z urzędników.

Zbigniew Cierniak, wicedyrektor zespołu Śląsk, wie już o wymaganiach Chińczyków. - Nie sądzę jednak, żeby coś ich w naszych piosenkach mogło zaniepokoić. Nie zajmujemy się przecież polityką. Nigdy nawet nie przyszło mi do głowy zastanawiać się, czy jakiś utwór może mieć jakiś polityczne podtekst - mówi.

Ostateczny program wizyty znany będzie 13 kwietnia.

Polecamy: Na Śląsku powstanie tor Formuły 1? Tego chce wojewoda



Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów