Związkowcy martwią się, że górnictwo w Polsce upadnie
2010-03-19
, aktualizacja: 19.03.2010 23:18
uty 2009. Związkowcy z Sierpnia'80 pikietują siedzibę KHW. Wtedy chcieli tylko podwyżek, teraz chcą też by rząd ratował kopalnie
Dlatego postanowili wspólnie walczyć nie tylko o podwyżki, ale też o przyszłość kopalń. W piątek spotkali się w Katowicach i zaapelowali do premiera, by ratował górnictwo. - Jest krawędzi upadku - zaalarmowali.
ZOBACZ TAKŻE
- Górnicy będą protestować w obronie kopalni Halemba-Wirek (22-06-10, 14:35)
- Górnicze megaodprawy. Holding chce płacić nawet 99 tys. zł (13-05-10, 20:55)
- Górnicy przemęczeni. Koniec z fedrowaniem w weekendy? (19-04-10, 21:19)
- Młodzi górnicy dowiedzą się, jak pracuje się pod ziemią (18-04-10, 23:33)
- Zgazują węgiel. Może to zmienić oblicze górnictwa (09-04-10, 23:26)
- Autobusy pojadą na metanie z nieczynnej od lat kopalni (06-04-10, 23:00)
- Chcesz zostać prezesem spółki węglowej? Zgłoś się (28-03-10, 22:11)
- Koniec kryzysu. Górnicy czekają na premię i podwyżki (26-03-10, 20:09)
- Pokażcie mi górnika, który wyjedzie do Australii (24-03-10, 19:42)
- Kończy się era górnictwa? Kopalnie ostro zetną etaty (11-03-10, 13:43)
- Mity o górnictwie legły w gruzach. Zobacz wyniki badań (10-03-10, 17:41)
- Katowicki Holding Węglowy zostanie giełdowym rekinem? (05-03-10, 21:22)
- Spółki węglowe narzekają na Rosję, bo zalewa nas węgiel (01-03-10, 23:00)
- Kobiety będą mogły fedrować węgiel! Tylko czy zechcą? (22-02-10, 15:04)
- Kopią szyb. Pierwszy od 20 lat w polskim górnictwie (30-04-10, 19:50)
- W kopalni Wujek-Śląsk zawinili ludzie, nie natura (30-03-10, 19:21)
Do tej pory scenariusz lubił się powtarzać: na początku każdego roku w górnictwie zaczynały się tzw. negocjacje płacowe. Jeżeli Solidarność i Związek Zawodowy Górników w Polsce zaproponowały powiedzmy 300 zł podwyżki dla każdego górnika, konkurencyjny "Sierpień 80", nie chcąc wypaść gorzej, przebijał stawkę przynajmniej dwukrotnie. I zamiast negocjacji ze spółkami węglowymi zaczynały się kłótnie związkowców. - A w świat szła informacja, że zależy nam tylko na kasie - mówi jeden z nich.
W tym roku jest inaczej. Gdy Kompania Węglowa zasygnalizowała niedawno, że w 2010 roku podwyżek dla górników raczej nie będzie, wszyscy czekali aż oburzeni związkowcy zaczną straszyć pikietami albo strajkiem. Ale nic z tych rzeczy. Czyżby związkowcy złagodnieli?
Nie, chcą zjednoczyć siły i wspólnie rozmawiać nie tylko o podwyżkach (z których rzecz jasna nie zamierzają rezygnować), ale też przyszłość kopalń i całego górnictwa. W piątek w Katowicach spotkali się szefowie 12 największych central i w specjalnym liście do premiera wezwali do ratowania branży. Ich zdaniem sytuacja górnictwa jest tragiczna. - Osoby nadzorujące sektor chowają głowy w piasek i udają, że nic się złego nie dzieje. Taka postawa grozi konfliktem społecznym o największej od lat skali - napisali do premiera związkowcy.
Ich zdaniem problemem jest nie tylko import węgla z Rosji, spór o podziemny podatek w kopalniach, ale także niekompetencja niektórych menadżerów kierujących spółkami węglowymi. Pytają co dalej z kopalnią Halemba-Wirek i Anna-Rydułtowy, które fedrują gigantyczne straty sięgające 400 mln zł rocznie, czy przyjęciami do kopalń, które są dużo mniejsze niż w poprzednich latach. - Chcemy poznać odpowiedzi na te pytania - mówi Dominik Kolorz, szef górniczej "Solidarności".
Związkowcy przekonują, że źle dzieje się nie tylko w Kompanii, ale także w pozostałych firmach górniczych. Choć Jastrzębska Spółka Węglowa, która z powodu kryzysu straciła w zeszłym roku 340 mln zł, powoli odrabia straty (w styczniu i w lutym zarobiła na czysto 81,4 mln zł) daleko w niej do spokoju. Konflikt narasta, bo Jarosław Zagórowski, prezes JSW stwierdził ostatnio, że byłoby nieodpowiedzialnie zaledwie po dwóch miesiącach podnosić ludziom pensje. W zamian zaproponował jednorazowe premie , ale nie wzbudził tym zachwytu związkowców.
Skomplikowana sytuacja panuje też w Katowickim Holdingu Węglowym, który zadeklarował, że chce wznowić przygotowania do wejścia na giełdę. Sierpień 80, od razu zażądał po 300 zł podwyżki dla każdego górnika. - Skoro holding jest w tak świetnej kondycji finansowej jak twierdzą jego szefowie, to nie będzie chyba z tym problemów - kpi Bogusław Ziętek, szef "Sierpnia 80".
W tym roku jest inaczej. Gdy Kompania Węglowa zasygnalizowała niedawno, że w 2010 roku podwyżek dla górników raczej nie będzie, wszyscy czekali aż oburzeni związkowcy zaczną straszyć pikietami albo strajkiem. Ale nic z tych rzeczy. Czyżby związkowcy złagodnieli?
Nie, chcą zjednoczyć siły i wspólnie rozmawiać nie tylko o podwyżkach (z których rzecz jasna nie zamierzają rezygnować), ale też przyszłość kopalń i całego górnictwa. W piątek w Katowicach spotkali się szefowie 12 największych central i w specjalnym liście do premiera wezwali do ratowania branży. Ich zdaniem sytuacja górnictwa jest tragiczna. - Osoby nadzorujące sektor chowają głowy w piasek i udają, że nic się złego nie dzieje. Taka postawa grozi konfliktem społecznym o największej od lat skali - napisali do premiera związkowcy.
Ich zdaniem problemem jest nie tylko import węgla z Rosji, spór o podziemny podatek w kopalniach, ale także niekompetencja niektórych menadżerów kierujących spółkami węglowymi. Pytają co dalej z kopalnią Halemba-Wirek i Anna-Rydułtowy, które fedrują gigantyczne straty sięgające 400 mln zł rocznie, czy przyjęciami do kopalń, które są dużo mniejsze niż w poprzednich latach. - Chcemy poznać odpowiedzi na te pytania - mówi Dominik Kolorz, szef górniczej "Solidarności".
Związkowcy przekonują, że źle dzieje się nie tylko w Kompanii, ale także w pozostałych firmach górniczych. Choć Jastrzębska Spółka Węglowa, która z powodu kryzysu straciła w zeszłym roku 340 mln zł, powoli odrabia straty (w styczniu i w lutym zarobiła na czysto 81,4 mln zł) daleko w niej do spokoju. Konflikt narasta, bo Jarosław Zagórowski, prezes JSW stwierdził ostatnio, że byłoby nieodpowiedzialnie zaledwie po dwóch miesiącach podnosić ludziom pensje. W zamian zaproponował jednorazowe premie , ale nie wzbudził tym zachwytu związkowców.
Skomplikowana sytuacja panuje też w Katowickim Holdingu Węglowym, który zadeklarował, że chce wznowić przygotowania do wejścia na giełdę. Sierpień 80, od razu zażądał po 300 zł podwyżki dla każdego górnika. - Skoro holding jest w tak świetnej kondycji finansowej jak twierdzą jego szefowie, to nie będzie chyba z tym problemów - kpi Bogusław Ziętek, szef "Sierpnia 80".
Polecamy: Kończy się era górnictwa? Kopalnie ostro zetną etaty
- 57 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Pijawki narzekają na wysysanie krwi
krzych.ayanami
20.03.10, 11:16
Co za troska! Związkowcy się martwią! Utrzymanie ich stołków kosztuje miliony,ale to na pewno nie ich wina!Czy ci ludzie nie mają poczucia przyzwoitości? Przecież sami są źródłem problemów. »
-
Związkowcy martwią się, że górnictwo w Polsce u...
golmark
20.03.10, 11:45
Za zwiekszoną produkcję - podwyżka ! - toć komuna rży i turla się nadal ! Możebyć premia.Zdaje się, że nadchodzi czas odejścia w zapomnienie wizyt " górników " podsejmem. A może nieco »
-
Związkowcy martwią się, że górnictwo w Polsce u...
prac124
29.03.10, 05:06
Niech się nie martwią, tylko przejmą kopalnie z całymi załogami na zbiorowąlub akcyjną własność. Swoją śmiercią zasłużyli na to, by kopalnie byływłasnością załóg. Załogi najlepiej będą »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter

