Porzuć stary wrak na osiedlu. Będzie nie do ruszenia

Jacek Madeja
2010-03-19 , aktualizacja: 19.03.2010 23:03
A A A Drukuj
Na podwórku przy ulicy Żeromskiego wrak forda blokował wyjazd do garażu, teraz do śmietnika Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc Na podwórku przy ulicy Żeromskiego wrak forda blokował wyjazd do garażu, teraz do śmietnika
Samochodowe wraki gniją na osiedlowych drogach utrudniając życie mieskzańcom. Policja i straż miejska nie jest w stanie pomóc
Właściciel zdezelowanego forda transita zaparkował go przed blaszanymi garażami na podwórku domu przy ulicy Żeromskiego w Zabrzu. Nic sobie nie robił z tego, że niemal zablokował do nich wjazd. Samochód stoi bez numerów rejestracyjnych i na pierwszy rzut oka widać, że bez holowania nie da się go ruszyć, bo sam nie pojedzie.

- Powiadomiłem policję. Nic nie zrobiła. Podobnie straż miejska. Szlag mnie teraz trafia, kiedy widzę samochody mundurowych. Jeżdżą sobie i jeżdżą, a gdy potrzeba pomocy to pokazują plecy - skarży się mieszkaniec domu przy Żeromskiego.

Zabrzańskie służby sprawę znają od dawna, ale niewiele mogą pomóc. - Zgodnie przepisami ruchu drogowego możemy się zająć sprawą, gdy chodzi o drogę publiczną. To jest wewnętrzna droga osiedlowa - wyjaśnia Marek Wypych, rzecznik zabrzańskich policjantów i odsyła do strażników miejskich.

- Mamy związane ręce - mówi Mirosława Uziel-Kisińska, zastępca komendanta straży - Ustaliliśmy kto jest właścicielem, ale nie możemy go znaleźć. Zresztą i tak nie moglibyśmy nic zrobić, bo to osiedlowa droga. A wywieźć tego samochodu nie możemy, bo prawo własności trzeba uszanować.

Krzysztof Król ze katowickiej straży miejskiej potwierdza. - Osiedla to prawdziwy dramat. Jest luka w przepisach, która ma zostać uzupełniona, ale póki co jesteśmy bezradni. Raz udało nam się usunąć taki samochód, bo miał pojemnik z gazem. Strażacy uznali, że może być niebezpieczny - opowiada Król. Pomocy radzi szukać u zarządców albo administratorów terenu.

- My dbamy o budynki. Drogi między nimi to już nie nasza działka - na wstępie ucina zapał jedna z pracownic zabrzańskiego Zarządu Budynków Miejskich, pod który podlegają domu na Żeromskiego. Odsyła nas z powrotem na policję, albo straż miejską.

U strażników dobra wiadomość. - Udało nam się wreszcie znaleźć właściciela. Ukaraliśmy go mandatem za to, że z samochodu wyciekał olej i przekonaliśmy, że powinien przeparkować go - triumfuje Uziel-Kisińska.

Rzeczywiście ciężarówkę ktoś przesunął kilka metrów dalej, z przodu wisi jeszcze lina holownicza. - O rany teraz my będziemy mieli problem. Śmieciarka się tu nie zmieści - kręci głową lokatorka z sąsiedniego domu.

Polecamy: Radni nie chcą zdezelowanego małego fiata z wielkim długiem



Podziel się

  • 49 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów