Noga z gazu! Zwężenie na autostradzie A4 źle oznakowane
2010-03-18
, aktualizacja: 18.03.2010 22:28
Kierowcy ostrzegają, że zwężenie na autostradzie A4 w Rudzie Śląskiej jest źle oznakowane! - Ręczymy, że do soboty wszystko zostanie poprawione - obiecują drogowcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Konkurencja dla A4? Jaworzno robi darmową drogę (09-01-10, 00:24)
- Węzeł Sośnica nie jest straszny. Jak się nie zgubić? (26-01-10, 16:42)
- Awantura o most na autostradzie A1. Mógł się zawalić? (14-01-10, 19:01)
Kilka dni temu na A4 zamknięty został trzykilometrowy odcinek jezdni pomiędzy węzłami Wirek i Batory. Firma, która zbudowała tu wiadukt, w ramach gwarancji będzie naprawiała źle wykonaną dylatację. Hałas przejeżdżających samochodów, czyli wydobywające się spod kół charakterystyczne tup-tup-tup, przeszkadzał okolicznym mieszkańcom. W zeszłym roku naprawiono już połówkę w kierunku Wrocławia, teraz przyszedł czas na remont drugiej nitki. Według zapowiedzi prace mają potrwać trzy miesiące.
Kierowcy, którzy już przejeżdżali remontowanym odcinkiem, alarmują, że zwężenie zostało źle oznakowane! Ustawiano tam barierki i znaki ostrzegawcze, ale nie wykonano tymczasowego oznakowania na jezdni, czyli widocznych żółtych linii oddzielających pasy ruchu. Efekt? "Tiry jadące na wprost blokują całkowicie lewy pas. To niebezpieczne dla osobówek" - napisał do nas Marek z prośbą, byśmy przestrzegli innych kierowców.
Wojciech Gierasimiuk, zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach, przyznaje, że firma, która naprawia wiadukt, nie zdążyła wymalować pasów na jezdni. Przeszkodził jej podobno śnieg, który padał jeszcze kilka dni temu. - Wykonawca dostał od nas ultimatum i do soboty ma dokończyć oznakowanie - zapewnia Gierasimiuk. I zapewnia, że wykonawca prac zrobi wszystko, by z remontem uwinąć się przed upływem trzech miesięcy.
Kierowcy, którzy już przejeżdżali remontowanym odcinkiem, alarmują, że zwężenie zostało źle oznakowane! Ustawiano tam barierki i znaki ostrzegawcze, ale nie wykonano tymczasowego oznakowania na jezdni, czyli widocznych żółtych linii oddzielających pasy ruchu. Efekt? "Tiry jadące na wprost blokują całkowicie lewy pas. To niebezpieczne dla osobówek" - napisał do nas Marek z prośbą, byśmy przestrzegli innych kierowców.
Wojciech Gierasimiuk, zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach, przyznaje, że firma, która naprawia wiadukt, nie zdążyła wymalować pasów na jezdni. Przeszkodził jej podobno śnieg, który padał jeszcze kilka dni temu. - Wykonawca dostał od nas ultimatum i do soboty ma dokończyć oznakowanie - zapewnia Gierasimiuk. I zapewnia, że wykonawca prac zrobi wszystko, by z remontem uwinąć się przed upływem trzech miesięcy.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



