Wracajcie widzowie, bo kino Kosmos wraca do Katowic
2010-03-10
, aktualizacja: 11.03.2010 08:29
Kino Kosmos przed kilku laty: nie miało pięknej fasady, jak dziś zdobi Centrum Sztuki Filmowej, za to miało wielu widzów
Władze Silesia Film zdecydowały, że katowickie Centrum Sztuki Filmowej wróci do swojej nazwy - kina Kosmos. Liczą, że stara nazwa przyciągnie więcej widzów.
Dawne kino Kosmos, z wielką pompą przemianowane na Centrum Sztuki Filmowej, otwarto cztery lata temu. Wcześniej kosztem 11,5 mln zł przeprowadzono w nim remont.
Jednak przez pierwsze miesiące po otwarciu CSF było najczęściej na głucho zamknięte. Seanse odbywały się tylko w godz. 14 i 16.30, a szefowie centrum wyjaśniali, że są skierowane głównie do studentów. Do tego zdarzały się wpadki jak odwoływanie seansów, bo kopii filmów nie przywożono na czas.
Suchej nitki nie zostawił na CSF Kazimierz Kutz. Inni nazywali je najdroższym w mieście kolejnym domem kultury.
Po fali krytyki godziny seansów zmieniono. Dziś centrum otwarte jest od godz. 8 do 23. Jest też więcej imprez: przeglądy filmowe, spotkania z twórcami, będą seanse dla matek z małymi dziećmi, wystawa dzieł najwybitniejszej polskiej kostiumolożki Barbary Ptak i Tydzień Kultury Buddyjskiej.
- Chcemy też, by w kinie była kawiarnia z filmowym klimatem. Na razie jest miejsce, gdzie można wypić kawę, ale planujemy nową aranżację jej wnętrza - mówi Aleksandra Szatkowska-Mejer, rzeczniczka Silesia Film. - Chcemy wrócić do nazwy, która w mieście funkcjonowała przez lata, zakorzeniła się. Nikt w Katowicach nie mówi: idziemy na film do Centrum Sztuki Filmowej, ale do Kosmosu. W czasie październikowych urodzin placówki nastąpi uroczysty powrót do starej nazwy - mówi Szatkowska-Mejer.
Frekwencja jest coraz lepsza. W zeszłym roku centrum odwiedziło 174 tys. widzów - o 10 tys. więcej, niż zakładano. Teraz CSF chce ją jeszcze poprawić, wracając do starej nazwy Kosmos.
- Marka placówki powinna funkcjonować w świadomości mieszkańców. Tak jest z kinem Światowid. Można tam iść w ciemno, bo zawsze będzie ciekawy film. Kilkuletnia przerwa w eksponowaniu Centrum Sztuki Filmowej zrobiła swoje. Dlatego myślę, że powrót do nazwy jest krokiem w dobrym kierunku. Teraz trzeba jeszcze uderzyć do mieszkańców, przypomnieć im o Kosmosie, bo kiedyś to kino działało świetnie - wspomina dr Tomasz Nawrocki, socjolog miasta.
Jednak przez pierwsze miesiące po otwarciu CSF było najczęściej na głucho zamknięte. Seanse odbywały się tylko w godz. 14 i 16.30, a szefowie centrum wyjaśniali, że są skierowane głównie do studentów. Do tego zdarzały się wpadki jak odwoływanie seansów, bo kopii filmów nie przywożono na czas.
Suchej nitki nie zostawił na CSF Kazimierz Kutz. Inni nazywali je najdroższym w mieście kolejnym domem kultury.
Po fali krytyki godziny seansów zmieniono. Dziś centrum otwarte jest od godz. 8 do 23. Jest też więcej imprez: przeglądy filmowe, spotkania z twórcami, będą seanse dla matek z małymi dziećmi, wystawa dzieł najwybitniejszej polskiej kostiumolożki Barbary Ptak i Tydzień Kultury Buddyjskiej.
- Chcemy też, by w kinie była kawiarnia z filmowym klimatem. Na razie jest miejsce, gdzie można wypić kawę, ale planujemy nową aranżację jej wnętrza - mówi Aleksandra Szatkowska-Mejer, rzeczniczka Silesia Film. - Chcemy wrócić do nazwy, która w mieście funkcjonowała przez lata, zakorzeniła się. Nikt w Katowicach nie mówi: idziemy na film do Centrum Sztuki Filmowej, ale do Kosmosu. W czasie październikowych urodzin placówki nastąpi uroczysty powrót do starej nazwy - mówi Szatkowska-Mejer.
Frekwencja jest coraz lepsza. W zeszłym roku centrum odwiedziło 174 tys. widzów - o 10 tys. więcej, niż zakładano. Teraz CSF chce ją jeszcze poprawić, wracając do starej nazwy Kosmos.
- Marka placówki powinna funkcjonować w świadomości mieszkańców. Tak jest z kinem Światowid. Można tam iść w ciemno, bo zawsze będzie ciekawy film. Kilkuletnia przerwa w eksponowaniu Centrum Sztuki Filmowej zrobiła swoje. Dlatego myślę, że powrót do nazwy jest krokiem w dobrym kierunku. Teraz trzeba jeszcze uderzyć do mieszkańców, przypomnieć im o Kosmosie, bo kiedyś to kino działało świetnie - wspomina dr Tomasz Nawrocki, socjolog miasta.
Polecamy: Gliwiczanie znów mają swoją bajkę. Za 9,5 mln zł
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Wracajcie widzowie, bo kino Kosmos wraca do Kat...
free_amber
12.03.10, 15:54
gratulacje!»






