Dmuchajka z Wisły wyrusza na podbój. Nie tylko Europy
2010-03-10
, aktualizacja: 10.03.2010 22:42
Niewinnie wyglądający przyrząd z drewna pomoże dzieciom, które mają problemy z wymową czy uczą się śpiewać. To dmuchajka - wymyślona przez producentów zabawek z Wisły
ZOBACZ TAKŻE
- Odnowili sarkofag, o którym pisały wszystkie gazety (13-03-10, 17:59)
Zakład Romana Pilcha produkuje zabawki od 1991 roku. Wykonuje je wyłącznie z drewna bukowego, świerkowego i sosnowego. W swojej ofercie ma domki, pociągi, zwierzęta i klocki, a także zabawki edukacyjne oraz pomoce naukowe - mozaiki, układanki, puzzle, zegary oraz gry logiczne.
Zabawki z firmy Pilcha są eksportowane do wielu krajów, m.in. Niemiec, Francji, Austrii, Holandii, a także do Japonii, Korei Południowej i Arabii Saudyjskiej. Coraz większą popularnością cieszą się też w Polsce. Nieprzypadkowo, bo drewniane zabawki są wysokiej jakości, estetyczne, ekologiczne i o wiele trwalsze od tych z plastiku. Dzieci wolą je od azjatyckiej tandety i o wiele bardziej się do nich przywiązują. Tego typu zabawki mają też bardzo dobry wpływ na maluchy - rozwijają zmysł dotyku, koordynację ruchową, pobudzają dziecięcą kreatywność i wyobraźnię.
Zakład Pilcha zakończył właśnie prace nad całkowicie nowym produktem, stosunkowo niepozornym, ale bardzo przydatnym dla wielu dzieci. Zwłaszcza dla tych, które muszą odwiedzać gabinety logopedyczne. - Podczas wizyty w przedszkolu logopeda zapytał mnie kiedyś, czy nie dałoby się wyprodukować takiego przyrządu. To był impuls, po którym zaczęliśmy nad tym myśleć. Prace przygotowawcze trwały dziesięć miesięcy - wspomina Pilch.
Tak powstała dmuchajka. To niewielki przyrząd z drewna bukowego o średnicy 6 cm i wysokości 5 cm. W swojej podstawie ma malutki otworek, do którego wkłada się zwykłą plastikową słomkę. Dziecko dmucha, a powietrze płynie przez słomkę do dmuchajki, z której wydobywa się przez specjalne kanaliki, unosząc leciutką styropianową piłeczkę. Ćwiczenie, choć proste, ma spore znaczenie. Usprawnia aparat oddechowy, korzystnie wpływa na naukę odpowiedniej wymowy i artykulacji, ułatwia kontrolowanie oddechu, rozwija umiejętność koncentracji, a przy tym pozwala na dobrą zabawę. Będzie pomagać nie tylko dzieciom mającym problemy z wymową, ale też uczącym się śpiewać i grać na instrumentach dętych.
- Dmuchajka jest też w pełni higieniczna i nadaje się do wielokrotnego użytku, także w gabinecie logopedycznym. To ważne, bo do niedawna używano tam podobnych przyrządów z Chin, które nie miały wymiennego ustnika i były bardzo niepraktyczne. Dlatego je wycofano - mówi Pilch, który po raz pierwszy zaprezentuje dmuchajkę na Targach Edukacyjnych w Kielcach.
Zabawki z firmy Pilcha są eksportowane do wielu krajów, m.in. Niemiec, Francji, Austrii, Holandii, a także do Japonii, Korei Południowej i Arabii Saudyjskiej. Coraz większą popularnością cieszą się też w Polsce. Nieprzypadkowo, bo drewniane zabawki są wysokiej jakości, estetyczne, ekologiczne i o wiele trwalsze od tych z plastiku. Dzieci wolą je od azjatyckiej tandety i o wiele bardziej się do nich przywiązują. Tego typu zabawki mają też bardzo dobry wpływ na maluchy - rozwijają zmysł dotyku, koordynację ruchową, pobudzają dziecięcą kreatywność i wyobraźnię.
Zakład Pilcha zakończył właśnie prace nad całkowicie nowym produktem, stosunkowo niepozornym, ale bardzo przydatnym dla wielu dzieci. Zwłaszcza dla tych, które muszą odwiedzać gabinety logopedyczne. - Podczas wizyty w przedszkolu logopeda zapytał mnie kiedyś, czy nie dałoby się wyprodukować takiego przyrządu. To był impuls, po którym zaczęliśmy nad tym myśleć. Prace przygotowawcze trwały dziesięć miesięcy - wspomina Pilch.
Tak powstała dmuchajka. To niewielki przyrząd z drewna bukowego o średnicy 6 cm i wysokości 5 cm. W swojej podstawie ma malutki otworek, do którego wkłada się zwykłą plastikową słomkę. Dziecko dmucha, a powietrze płynie przez słomkę do dmuchajki, z której wydobywa się przez specjalne kanaliki, unosząc leciutką styropianową piłeczkę. Ćwiczenie, choć proste, ma spore znaczenie. Usprawnia aparat oddechowy, korzystnie wpływa na naukę odpowiedniej wymowy i artykulacji, ułatwia kontrolowanie oddechu, rozwija umiejętność koncentracji, a przy tym pozwala na dobrą zabawę. Będzie pomagać nie tylko dzieciom mającym problemy z wymową, ale też uczącym się śpiewać i grać na instrumentach dętych.
- Dmuchajka jest też w pełni higieniczna i nadaje się do wielokrotnego użytku, także w gabinecie logopedycznym. To ważne, bo do niedawna używano tam podobnych przyrządów z Chin, które nie miały wymiennego ustnika i były bardzo niepraktyczne. Dlatego je wycofano - mówi Pilch, który po raz pierwszy zaprezentuje dmuchajkę na Targach Edukacyjnych w Kielcach.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Dmuchajka z Wisły wyrusza na podbój. Nie tylko ...
politol59
11.03.10, 12:08
Należy się cieszyć, że to u nas ktoś wymyślił, a nie posuwać bajek,które z tematem nie mają nic wspólnego. »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter



