Wybory. Platforma postawi na kandydata Piotra Uszoka?

Przemysław Jedlecki
2010-03-09 , aktualizacja: 09.03.2010 12:25
A A A Drukuj
Jeszcze w tym tygodniu będzie wiadomo, czy Piotr Uszok będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej w najbliższych wyborach samorządowych. Chcą tego władze krajowe. - Jeśli góra postawi na Uszoka, na pewno się sprzeciwimy - zapowiadają katowiccy działacze.
Uszok rządzi Katowicami już trzecią kadencję i przymierza się do kolejnych wyborów. Tymczasem główne ugrupowania nie mają jeszcze kandydatów, którzy mogliby powalczyć o fotel prezydenta miasta. W takiej sytuacji jest m.in. PO.

Partia po ostatnich wyborach porozumiała się z Uszokiem i ma dwóch wiceprezydentów. To jednak raczej małżeństwo z rozsądku, niż przekonanie o zaletach obecnego prezydenta Katowic, któremu często działacze PO wypominają m.in. wolne tempo zmian, słabą promocję miasta.

Tymczasem Uszok zaproponował PO rozmowy o współpracy. Partia postawiła jednak warunek. - Uszok zostanie naszym kandydatem, jeśli stanie na czele komitetu wyborczego PO - mówi jeden z posłów. Tomasz Tomczykiewicz, szef śląskiej PO, czeka na odpowiedź w tej sprawie. - Chcę się spotkać z Uszokiem w tym tygodniu - przyznaje. Nieoficjalnie wiadomo, że Uszoka jako kandydata PO na prezydenta chętnie widziałby premier Donald Tusk. Problem w tym, że katowiccy działacze są przeciwni popieraniu Uszoka. - Na pewno wyślemy list z prośbą o przemyślenie tej decyzji - zapowiada członek zarządu katowickiej PO.

Jeżeli katowicka PO będzie musiała wystawić własnego kandydata, zostanie nim najpewniej Adam Matusiewicz, obecny wicewojewoda śląski i szef katowickiej PO. Ale jego współpracownicy nie liczą na wielki sukces. - Lepsza porażka w wyborach prezydenckich i szansa na większość w radzie miasta, aby to rada była faktycznym ośrodkiem władzy - mówią.

Zdaniem Tomasza Słupika, politologa z Uniwersytetu Śląskiego, atrakcyjność Uszoka jako kandydata na prezydenta miasta to głównie efekt słabości partii i innych ugrupowań. - Przez ostatnie lata nie pracowali nad własnymi kandydatami. Siłą prezydenta jest słabość konkurencji - podkreśla Słupik. Jako drugi powód wyborczych sukcesów Uszoka podaje słabe zainteresowanie mieszkańców wyborami. Ostatnio frekwencja w wyborach wyniosła 38 proc. - Ludzie nie interesują się wyborami. Prezydent z kolei do perfekcji opanował wpływ na twardy elektorat, czyli pracowników urzędu i miejskich instytucji, działaczy w parafiach i na osiedlach - dodaje Słupik.

Tymczasem, tak samo jak PO, za kandydatem rozgląda się lewica. Być może na start zdecyduje się prof. Genowefa Grabowska, ostatnio eurodeputowana. Taką propozycję otrzymała od SdPL i SLD, a także organizacji kobiecych. - To jest propozycja godna rozważenia. Mieszkańcy muszą zdecydować, czy chcą zmiany w mieście, czy nie. Jestem osobą, która może zburzyć utrwalony system funkcjonowania Katowic - mówi Grabowska. Podkreśla jednak, że decyzji o starcie w wyborach jeszcze nie podjęła.

W PiS-ie wśród kandydatów do rządzenia Katowicami wymienia się posła Andrzeja Sośnierza, często pada również nazwisko Piotra Pietrasza, radnego i szefa partii w mieście.

Przeczytaj: Prezydent Uszok zadebiutował jako artysta. Bądźmy dumni



Podziel się

  • 35 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów