Ścieżki rowerowe zamiast torów? Decyzję podejmie PKP

Anna Malinowska
2010-03-04 , aktualizacja: 04.03.2010 13:58
A A A Drukuj
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
W Rudzie Śląskiej ciągną się kilometry nieużywanych torowisk. Pasjonaci jazdy na dwóch kółkach uważają, że należy je przerobić na ścieżki rowerowe. Urzędnikom pomysł się podoba, ale ostatnie słowo należy do PKP, do których należą torowiska.
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
- Nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - uważa Andrzej Truszczyński, architekt z Rudy Śląskiej. Tak według niego mogłaby wyglądać ta sieć wraz z infrastrukturą
Na pomysł zamiany torowisk w ścieżki rowerowe wpadł Andrzej Truszczyński, architekt mieszkający w Rudzie Śląskiej. - Kilka lat temu jeździłem na rowerze i w niektórych miejscach wjeżdżałem na ślad po byłym torze. Okazało się, że nieużywane torowiska to świetna sieć połączeń w mieście - mówi Truszczyński.

Architekt nakręcił filmiki, zrobił zdjęcia, wszystko opisał i wrzucił do internetu. Kilka miesięcy temu na zebrany przez niego materiał trafiła Anna Nawrot z rudzkiego Stowarzyszenia Wspierania Ekonomii Etycznej "Pro Ethica. - Zrozumiałam, że to najlepszy pomysł na takie miejsca - przyznaje.

Do pomysłu architekta Nawrot przekonała inne działające w mieście stowarzyszenia. Tak powstała koalicja na rzecz projektu "Po Kolei". - W mieście ciągną się kilometry torowisk, dlatego mówi się, że duża część Rudy Śląskiej należy do PKP. Słyszałam nawet anegdotę o kobiecie, która złamała nogę na parkingu przed jednym ze sklepów. Kiedy zaczęła walczyć o odszkodowanie, okazało się, że chodziła po... torowisku, bo forma własności nie została zmieniona i parking wciąż należy do PKP - śmieje się Nawrot.

Koalicjanci podkreślają, że projekt mógłby zostać rozszerzony na inne miasta aglomeracji. - Przecież podobnie jest w Chorzowie czy w Zabrzu. Nie ma sensu budować nowych ścieżek rowerowych, skoro wystarczyłoby wykorzystać stare torowiska i tak połączyć wiele miejsc w regionie - przekonuje Truszczyński.

O pomyśle rozmawialiśmy z Michałem Wrzoskiem, rzecznikiem PKP Nieruchomości. - Ścieżki rowerowe w miejscu torowiska powstały np. w Świnoujściu czy w kilku miejscowościach w woj. kujawsko-pomorskim. Inwestycja wymaga jednak pewnych nakładów. To nie tak, że na byłym torowisku wystarczy ustawić znaki i posprzątać. Trzeba rekultywować glebę, która jest zanieczyszczona smarami i olejami - wyjaśnia Wrzosek.

Nawrot wraz z pozostałymi stowarzyszeniami przedstawiła już projekt w miejscowym magistracie. - Właśnie jest zatwierdzany projekt budowy ścieżek rowerowych od wschodniej do zachodniej części miasta. Koncepcja "Po Kolei" będzie świetnym uzupełnieniem tego, co już planujemy. Oczywiście w całej sprawie najwięcej będzie zależało od PKP, bo w końcu to kolej jest właścicielem tych terenów - mówi Tomasz Kulpok z biura prasowego magistratu.

Polecamy: Po co flirtom ten power, skoro szyny są do bani?



Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów