W walce o stolicę kultury trzeba szczypania i czepiania

Przemysław Jedlecki
2010-03-04 , aktualizacja: 04.03.2010 14:44
A A A Drukuj
Zwycięzca konkursu będzie pierwszym recenzentem naszych starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kulltury w 2016 roku - mówi Marek Zieliński, dyrektor katowickiego biura ESK 2016

Daj się zepsuć i wygraj pracę marzeń. Weź udział w konkursie i wygraj cztery tysiące złotych brutto co miesiąc, mieszkanie na ekskluzywnym osiedlu i elektryczny samochód do dyspozycji.



Przemysław Jedlecki: Katowice starają się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Zanim dowiemy się czy dostaniemy ten tytuł, zobaczymy jak kulturę na Śląsku ocenia zwycięzca naszego konkursu. Kim powinna być ta osoba?

Marek Zieliński, dyrektor katowickiego biura ESK 2016: - W jednej z piosenek Agnieszki Osieckiej była mowa o okularnikach. To był symbol kogoś na marginesie głównego nurtu wydarzeń, żyjącego sztuką, ideą. Dziś jego odpowiednikiem jest ktoś z pogranicza literatury Doroty Masłowskiej, kto krytycznie ocenia świat dookoła i cały czas pozostaje w kontrze do rzeczywistości.

Oczekuje Pan takiego "buntownika bez powodu"?

- No właśnie nie. To było dobre w latach 50. i 60. minionego stulecia w USA, kiedy narodził się konflikt ze społeczeństwem zadowolonym ze swoich osiągnięć i z jakości życia. Taka figura jest fajna, ale nie o to chodzi.

Kogo się zatem Pan spodziewa?

- Ludzi, których kręci świat alternatywny. Nie chodzi o negowanie rzeczywistości, ale o dobre ulokowanie siebie w rzeczywistości. Nie wyobrażam sobie, by tą pracę dostał ktoś bezideowy. Liczę na pewien rodzaj buntu, na silną osobowość i kogoś kto nie boi się krytykować naszych systemów wartości.

I pewnie skrytykuje walkę Katowic o ESK...

- Pewien rodzaj szczypania jest potrzebny. Ludzie muszą się nas czepiać, żebyśmy nie zasnęli. W życiu najważniejsza jest krytyka, bo wywołuje ruch, zmianę. Inaczej zastygniemy, a to nic dobrego. Musimy się stale uczyć, zmieniać. Z drugiej strony mam jednak nadzieję, że ta osoba nie zdyskredytuje wszystkiego, co się dzieje w kulturze w naszym regionie.

A czy może się przydać w staraniach o ESK?

- Tak i to bardzo. Ta osoba może być przecież pierwszym recenzentem naszych działań. Do walki o ESK są potrzebni fachowcy, ale także ci, którzy będą ich pomysły na bieżąco oceniać. Krytycy są potrzebni. Europejska Stolica Kultury musi być też gościnna. Gościnność to fundament europejskich tradycji.

Gościnność, gościnnością, ale czy laureat będzie miał co robić?

- O to jestem spokojny. Musi tylko przełamać w sobie ewentualne stereotypy dotyczące Górnego Śląska. Wystarczy zresztą, że zajrzy do dodatku "Co Jest Grane" i zobaczy, że wykaz świetnych wydarzeń na każdy tydzień jest naprawdę spory. Jest u nas pełno lokali, gdzie zawsze coś się dzieje. To tylko kwestia otwarcia się i umiejętność poszukiwania dobrych rzeczy. Nie zawsze bowiem jest tak, że to co oficjalne i nagłośnione jest najlepsze. Jest wiele do odkrycia. Zapewniam.


Daj się zepsuć!
Załadowane przez: gazeta_katowice

Daj się zepsuć! on Facebook


Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów