Katowice chcą być stolicą kultury, a co ważne ignorują
2010-02-28
, aktualizacja: 01.03.2010 00:12
Katowice nie chcą się włączyć w organizację prestiżowych Europejskich Dni Dziedzictwa, chociaż kosztowałoby to budżet tylko 15 tys. zł. W dodatku podczas imprezy prezydent Lech Kaczyński wpisze na listę Pomników Historii dwa obiekty z Katowic: Nikiszowiec i gmach Sejmu Śląskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Głupota, czy ignorancja? (28-02-10, 22:14)
- Zagraniczne korepetycje dla Katowic. W sprawie ESK (28-04-10, 19:31)
- Sting pomoże Katowicom zostać stolicą kultury? (12-03-10, 21:23)
- ESK2016 promuje się grą. Zagraj w nią. A nawet w trzy! (11-02-10, 18:22)
- Katowice chcą być stolicą kultury, ale proszą się o kłopoty (28-01-10, 20:14)
- Obciach? Niech stolica metropolii nie organizuje dożynek (05-11-09, 20:40)
- Katowice już mocno oszczędzają na stolicy kultury (12-03-10, 12:15)
Europejski Dni Dziedzictwa to święto europejskich zabytków. Ustanowiła je w 1991 roku Rada Europy, dwa lata później do inicjatywy przyłączyła się Polska. Co roku na uczestników EDD czeka mnóstwo atrakcji. Oprócz darmowego zwiedzania zabytków, imprezie towarzyszą festyny, jarmarki, wystawy i konferencje naukowe.
W tym roku EDD, które w Polsce organizuje Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków, będą dla Śląska szczególną okazją do promocji i pochwalenia się zabytkami. Impreza odbędzie się we wrześniu pod hasłem "Od pomysłu do przemysłu" i będzie poświęcona m.in. architekturze przemysłowej. Organizatorzy chcą bowiem zwrócić uwagę na zabytki techniki i pokazać, jak szybko Polska zmieniała się w latach 20. zeszłego stulecia. W dodatku to właśnie w tym roku ośrodek chce zakończyć procedurę wpisywania na prestiżową listę Pomników Historii gmachu Sejmu Śląskiego i katowickiego Nikiszowca. Nieoficjalnie wiadomo, że na śląską inaugurację EDD zaproszono m.in. prezydenta RP (to on oficjalnie wpisuje zabytki na listę) i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
Organizatorzy już wysłali list do Piotra Uszoka, prezydenta Katowic, z prośbą o patronat honorowy nad EDD w regionie. Chcieli też, by miasto sfinansowało "Informator EDD". Koszt wydawnictwa to ok. 10 tys. zł, ale Uszok mógłby napisać słowo wstępne. Poprosili też magistrat o pokrycie kosztów wystawy na temat gmachu Sejmu Śląskiego (ok. 5 tys. zł). Organizatorzy liczyli, że skoro Katowice aspirują do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku, a rzecz dotyczy też katowickich obiektów, to miasto przyłączy się do organizacji EDD.
Miasto jednak odmówiło. Urzędnicy poradzili organizatorom zwrócić się w tej sprawie do wojewody. "Nie ma możliwości wsparcia finansowego tego przedsięwzięcia (...). Niemniej jednak, przedsięwzięcie to jest bardzo ciekawe i życzymy powodzenia przy jego realizacji. Bardzo proszę nas poinformować o dalszych postępach i przygotowaniach co do ww. wydarzenia" - napisali katowiccy urzędnicy.
Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu i naczelnik wydziału promocji, uważa, że to słuszna decyzja. - To, że ubiegamy się o tytuł ESK nie oznacza, że musimy sponsorować wydarzenia dotyczące gmachu, który ma swojego gospodarza - mówi Bojarun. Nie wyklucza jednak, że być może ostatecznie miasto zdecyduje się na objęcie EDD swoim patronatem.
Z naszych informacji wynika, że patronat i finansowe wsparcie obiecał już wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk.
Marek Plura, poseł PO z Katowic, który zaangażował się w przygotowania EDD na Górnym Śląsku, jest zaskoczony stanowiskiem magistratu. - Urzędnicy podejmują decyzje tak, by mieć jak najmniej roboty, a niekoniecznie jak najwięcej dobrych efektów. Widocznie ktoś ma już plan promocji miasta i nie życzy sobie czegoś nowego - mówi Plura. Podkreśla, że EDD to dla Katowic duża szansa. - To coś wyjątkowego, na listę Pomników Historii zostaną wpisane dwa obiekty!
W najbliższych dniach zamierza interweniować w tej sprawie u wiceprezydent Krystyny Siejnej, która odpowiada w Katowicach za kulturę.
W tym roku EDD, które w Polsce organizuje Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków, będą dla Śląska szczególną okazją do promocji i pochwalenia się zabytkami. Impreza odbędzie się we wrześniu pod hasłem "Od pomysłu do przemysłu" i będzie poświęcona m.in. architekturze przemysłowej. Organizatorzy chcą bowiem zwrócić uwagę na zabytki techniki i pokazać, jak szybko Polska zmieniała się w latach 20. zeszłego stulecia. W dodatku to właśnie w tym roku ośrodek chce zakończyć procedurę wpisywania na prestiżową listę Pomników Historii gmachu Sejmu Śląskiego i katowickiego Nikiszowca. Nieoficjalnie wiadomo, że na śląską inaugurację EDD zaproszono m.in. prezydenta RP (to on oficjalnie wpisuje zabytki na listę) i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
Organizatorzy już wysłali list do Piotra Uszoka, prezydenta Katowic, z prośbą o patronat honorowy nad EDD w regionie. Chcieli też, by miasto sfinansowało "Informator EDD". Koszt wydawnictwa to ok. 10 tys. zł, ale Uszok mógłby napisać słowo wstępne. Poprosili też magistrat o pokrycie kosztów wystawy na temat gmachu Sejmu Śląskiego (ok. 5 tys. zł). Organizatorzy liczyli, że skoro Katowice aspirują do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku, a rzecz dotyczy też katowickich obiektów, to miasto przyłączy się do organizacji EDD.
Miasto jednak odmówiło. Urzędnicy poradzili organizatorom zwrócić się w tej sprawie do wojewody. "Nie ma możliwości wsparcia finansowego tego przedsięwzięcia (...). Niemniej jednak, przedsięwzięcie to jest bardzo ciekawe i życzymy powodzenia przy jego realizacji. Bardzo proszę nas poinformować o dalszych postępach i przygotowaniach co do ww. wydarzenia" - napisali katowiccy urzędnicy.
Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu i naczelnik wydziału promocji, uważa, że to słuszna decyzja. - To, że ubiegamy się o tytuł ESK nie oznacza, że musimy sponsorować wydarzenia dotyczące gmachu, który ma swojego gospodarza - mówi Bojarun. Nie wyklucza jednak, że być może ostatecznie miasto zdecyduje się na objęcie EDD swoim patronatem.
Z naszych informacji wynika, że patronat i finansowe wsparcie obiecał już wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk.
Marek Plura, poseł PO z Katowic, który zaangażował się w przygotowania EDD na Górnym Śląsku, jest zaskoczony stanowiskiem magistratu. - Urzędnicy podejmują decyzje tak, by mieć jak najmniej roboty, a niekoniecznie jak najwięcej dobrych efektów. Widocznie ktoś ma już plan promocji miasta i nie życzy sobie czegoś nowego - mówi Plura. Podkreśla, że EDD to dla Katowic duża szansa. - To coś wyjątkowego, na listę Pomników Historii zostaną wpisane dwa obiekty!
W najbliższych dniach zamierza interweniować w tej sprawie u wiceprezydent Krystyny Siejnej, która odpowiada w Katowicach za kulturę.
Komentarz Przemysława Jedleckiego: To głupota czy ignorancja?
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Re: Urzędnicy ignorują Europejskie Dni Dziedzictw
settembrini
28.02.10, 23:05
Przecież od lat organizowane są u nas Górnośląskie Dni Dziedzictwa. Ciekawjestem ile pieniędzy Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków by zażądałaby zrealizować takiprogram dni »
-
Katowice chcą być stolicą kultury, a co ważne i...
politol59
01.03.10, 12:16
Panowie tej szansy nie można przegapić.»
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter




