Jak przekonać ludzi, że Śląsk jest fajny? Mamy pomysł

Dariusz Kortko
2010-02-26 , aktualizacja: 26.02.2010 11:10
A A A Drukuj
Oferta: cztery tysiące złotych brutto co miesiąc, mieszkanie na ekskluzywnym osiedlu i elektryczny samochód do dyspozycji. W zamian trzeba bywać na imprezach, poznawać Górny Śląsk, a swoje wrażenia opisywać na blogu i w "Gazecie Wyborczej". Lepszej oferty pracy z pewnością nie znajdziecie.
Daj się zepsuć!
Daj się zepsuć!
W 2016 roku jedno z polskich miast stanie się Europejską Stolicą Kultury. Katowice, wspierane przez miasta aglomeracji też startują. To prestiż, wielka promocja regionu i dodatkowe unijne pieniądze. Szanse wielkie, bo Bruksela stawia na miasta w okresie transformacji. problemem jest tylko kiepski wizerunek Górnego Śląska. Wciąż kojarzy się z brudem, pyłem i sadzą. Czy takie miejsce może być stolicą?

Na początek ćwiczenie. Hasło: Górny Śląsk. O czym pomyśleliście? O dymiących kominach, kopalnianych wieżach, kurzu i sadzy. To zwykle pierwsze skojarzenia.

Prawda o Śląsku jest inna. Kominy od dawna nie zatruwają środowiska - na każdym są już założone filtry, powietrze nie jest brudniejsze niż w Warszawie, a parków i lasów mamy nawet więcej. A kultura? Wystarczy zajrzeć co piątek do naszego dodatku "Co jest Grane", by przekonać się, że dzieją się tutaj rzeczy niezwykle ciekawe, świeże i inspirujące. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Kłopot tylko w jednym - jak przekonać ludzi spoza Górnego Śląska, że to już całkiem inny region? Walka ze stereotypami często skazana jest na niepowodzenie.

Pomysł podsunęła Australia. Władze prowincji Queensland szukały zarządcy tropikalnej wyspy. Zwycięzca castingu przez sześć miesięcy miał się tylko wylegiwać na piasku i nurkować w lazurowej wodzie.

Na Śląsku nie mamy ani plaż, ani koralowej rafy. Możemy za to zaoferować inspirujące zajęcie i godne warunki zatrudnienia.

Pytanie tylko, czy znajdzie się ochotnik, który ma odwagę porzucić na siedem miesięcy swoje dotychczasowe życie i przyjechać do nas na Śląsk? Na zgłoszenia czekamy do końca marca. Wystarczy tylko na adres rekrutacja@agora.pl wysłać swoje cv, list motywacyjny oraz - co ważne - krótki, nie dłuższy niż dwuminutowy film z krótką prezentacją swojej kandydatury. Nie musi być zrobiony na profesjonalnym sprzęcie, może być nawet nakręcony telefonem komórkowym, byle był ciekawy i przykuwał uwagę jurorów.


Daj sie zepsuć - komisja
Załadowane przez: gazeta_katowice

Zapytaliśmy animatorów kultury na Śląsku, kto ma największe szanse na wygraną w konkursie. Oczekiwania są ogromne. Monika Paca z galerii Szyb Wilson w Katowicach, która działa w starej cechowni kopalnianej ma nadzieję, że wygra osoba lubiąca klimat przestrzeni poprzemysłowych. Jadwiga Lipońska-Sajdak, dyrektorka Muzeum Historii Katowic marzy zaś o osobie, która potrafi pogodzić otwartość na sport z bywaniem w filharmonii, wychowanej w rodzinie, w której jeździło się na narty i wychodziło do teatru.

Andrzej Kalinowski, organizator koncertów jazzowych m.in. w Górnośląskim Centrum Kultury jest pewien, że zwycięzca nie może się skupić tylko na imprezowaniu. - To byłoby zbyt łatwe! Ta osoba musi mieć świadomość, że taka praca to niesamowita okazja do samokształcenia się. Już teraz przypuszczam, że wytypowanie zwycięzcy nie będzie łatwe, bo musi mieć nie tylko taką cechę charakteru jak łatwość w nawiązywaniu kontaktów, ale przede wszystkim wiedzieć, że otwarcie na wszelkie dziedziny kultury i sztuki to coś niepowtarzalnego w życiu. Musi dostrzec tę szansę i umiejętnie ją wykorzystać! - mówi Kalinowski.

Wiemy, że nie będzie łatwo znaleźć kandydata idealnego, dlatego nikogo z góry nie odrzucamy. Starsi i młodsi, panowie i panie, wszystko w waszych rękach - musicie nas tylko przekonać, że podołacie zadaniu.

W zamian oferujemy przyzwoitą pensję w wysokości 4 tys. zł brutto i elektryczny samochód, który w Szwecji przygotowuje firma Vattenfall. Zamieszkacie pod świetnym adresem: ul. Johna Baildona 22b/13 w Katowicach. Dębowe Tarasy to nowoczesne osiedle, mniej więcej w połowie drogi między Spodkiem a Wojewódzkim Parkiem Kultury i Wypoczynku, a na wyciągnięcie ręki największe centrum handlowe w południowej Polsce. Laureat nie będzie musiał przywozić na Śląsk własnych mebli - mieszkanie zostanie wyposażone przez sieć salonów meblowych Agata. O niebanalny wystrój postarają się dekoratorzy z "Agaty".

Niektórzy sądzą, że to oferta pracy, która psuje ludzi. Jeśli jesteście gotowi podjąć ryzyko, wejdźcie na stronę www.dajsiezepsuc.gazeta.pl. Znajdziecie tam wszystkie potrzebne informacje i instrukcję, jak zgłosić swoją kandydaturę.

Daj się zepsuć! on Facebook


Podziel się

  • 71 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • Jak przekonać ludzi, że Śląsk jest fajny? Mamy ... sylesia75 27.02.10, 20:44

    Pomysłów znalazło by się pewnie bardzo dużo jak przekonać w pierwszejkolejności ludzi z regionu a później z całej Polski.Tylko proszę sięzastanowić skąd ci bezrobotni wezmą na teatr,kino czy»

  • atrakcje jak w Queensland? gelbigel 28.02.10, 22:21

    Czy organizatorzy konkursu planują dla rezydenta takie atrakcje jak ten gość z wyspy miał? Zdaje sie mało co nie wykitował od jadu jakiejś śmiercionośnej meduzy.Może nawinie sie jakiś pijany»

  • Uu ja wiem jak! adam81w 16.03.10, 22:51

    Trzeba zamówić partię plakatów z dużym centralnym napisem: "gorole w.." iporozwieszać je na cołkim Górnym Ślunsku. Potym czeba ty same plakatyporozwiyszać po cołkiej Polsce. Poloki na pewno »