Czesi przyjeżdżają do Polski i wykupują ibuprom

Ewa Furtak
2010-02-21 , aktualizacja: 22.02.2010 08:48
A A A Drukuj
Aptekarze z Cieszyna, Skoczowa i innych przygranicznych miejscowości opowiadają, że przyjeżdżają do nich Czesi, którzy chcą kupić nawet po 10 opakowań leku zawierającego pseudoefedrynę Fot. Marcin Klaban / Agencja Gazeta Aptekarze z Cieszyna, Skoczowa i innych przygranicznych miejscowości opowiadają, że przyjeżdżają do nich Czesi, którzy chcą kupić nawet po 10 opakowań leku zawierającego pseudoefedrynę
Czesi coraz częściej kupują leki w polskich aptekach, choć jest tu drożej. Dzieje się tak dlatego, że bez recepty mogą kupić u nas leki zawierające pseudoefedrynę potrzebną do produkcji niektórych narkotyków. W Czechach są one pod ścisłą kontrolą
Sprawę nagłośnił "Głos Ludu", gazeta Polaków mieszkających w Republice Czeskiej. Danuta Chlup, dziennikarka tej gazety, chciała kupić ibuprom zatoki w aptece na Rynku w Cieszynie. Okazało się, że nie może dostać tylu opakowań, ile by chciała. Wszystko przez czeskich narkomanów, którzy wykupują ten lek z polskich aptek. Uzyskują z niego pseudoefedrynę, substancję używaną do produkcji niektórych narkotyków, m.in. amfetaminy. W Czechach sprzedaż leków zawierających pseudoefedrynę jest kontrolowana. Są tam albo na receptę, albo farmaceuta przy sprzedaży spisuje kupującego z dowodu osobistego. W Polsce wiele leków zawierających pseudoefedrynę można kupić bez recepty.

- Tylko w 2009 roku w województwie śląskim sprzedano w aptekach o kilkaset tysięcy opakowań leków z pseudoefedryną więcej niż w roku poprzednim - mówi "Głosowi Ludu" Izabela Majewska, śląski wojewódzki inspektor farmaceutyczny.

Sprzedaż tego typu leków wzrosła zwłaszcza w przygranicznych aptekach. I niewiele można z tym zrobić. - Nie jesteśmy w stanie podjąć żadnych działań, bo przecież kupowanie leków bez recepty nie jest przestępstwem. Nie wolno nam np. legitymować osób kupujących takie specyfiki - mówi Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy cieszyńskiej policji.

Aptekarze z Cieszyna, Skoczowa i innych przygranicznych miejscowości opowiadają, że przyjeżdżają do nich Czesi, którzy chcą kupić nawet po 10 opakowań leku zawierającego pseudoefedrynę, najczęściej właśnie ibupromu zatoki, bo jest najtańszy. - Sprzedajemy jednej osobie najwyżej po dwa opakowania takiego leku - mówi nam Anna Trzcionka z jednej z cieszyńskich aptek. Ale jak przyznają aptekarze, takie ograniczenia nie rozwiązują problemu, bo przecież klient może objechać kilkanaście aptek w regionie i w każdej z nich zrobić zakupy.

Zgodnie z przepisami apteki nie mają prawa do hurtowej sprzedaży leków, ale wystarczy wejść do internetu i sprawa staje się łatwiejsza. Jedna z internetowych aptek sprzedała klientowi kilkaset opakowań leku z pseudoefedryną. Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w Katowicach zapowiedział już, że przeprowadzi kontrole aptek, w których sprzedawano podejrzanie dużą ilość takich specyfików.

Polecamy: Czesi: Polacy boją się Boga, a Bóg nie lubi marihuany



Podziel się

  • 99 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    68 głosów

  • Czesi przyjeżdżają do Polski i wykupują ibuprom mus-zek0 22.02.10, 08:26

    To jest Polska właśnie,po ostatnich zabójstwach przy użyciu noża,ogranicząsprzedaż wszelkich rodzajów noży,włącznie z kuchennymi i scyzorykami.»

  • Ja dałbym narkomanom wszystko sowa_46 22.02.10, 08:31

    czego potrzebują, niech zaćpają się na śmierć i po krzyku, po co takie dziadostwo ziemia nosi, po co wydajemy miliony na leczenie pojebów, nikt normalny tego goowna nie bierze a jak bierze »

  • Co nas to obchodzi. pssz 22.02.10, 10:28

    Jeżeli rząd Czeski nie prosił nas o działanie, to sami sobie wymyślamy problem i zaczynamy go rozwiązywać.»