DTŚ-ka przez Zabrze zablokowana przez stuletni las

Jacek Madeja
2010-02-20 , aktualizacja: 20.02.2010 19:26
A A A Drukuj
Sierpień 2009. Budowa DTŚ w Zabrzu Fot. Grzegorz Celejewski / AG Sierpień 2009. Budowa DTŚ w Zabrzu
Ponadstuletni las łęgowy, który rośnie w dolinie potoku Guido, wymusił zmianę przebiegu trasy średnicowej. W Zabrzu boją się, że to znacznie opóźni budowę drogi.
Chodzi o ponad 4 ha Parku im. Powstańców Śląskich, gdzie potok nie jest uregulowany. Na brzegach od ponad stu lat rosną olchy, jesiony i wierzby. Miejsce jest też siedliskiem płazów i gadów. Według planów właśnie tędy ma przebiegać ostatni odcinek zabrzańskiej średnicówki do granicy z Gliwicami. Jednak zespół ekologów uznał, że las jest zbyt cenny, żeby go zniszczyć. - Występujące tu gatunki nie są objęte ochroną, ale całość tworzy unikatowy zespół leśny. Dlatego trasa będzie przebiegała nie przez Park im. Powstańców Śląskich, ale innym wariantem, trochę bardziej na południe - mówi Arkadiusz Dunaszewski, dyrektor generalny DTŚ SA.

Zmiany przebiegu trasy boją się zabrzańscy urzędnicy, którzy od dawna alarmowali, że wytyczenie nowego wariantu poważnie opóźni budowę. Miasto ma już gotową dokumentację projektową dotyczą pierwotnego przebiegu trasy. Dla nowego trzeba będzie sporządzić ją od nowa. - Na to potrzebny będzie czas, a harmonogram prac jest napięty. Boimy się, czy z nowym rozwiązaniem ze wszystkim uda się zdążyć - podkreśla Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. Dodaje, że w najbliższych dniach spotka się z przedstawicielami DTŚ, żeby omówić nowy harmonogram prac.

Dunaszewski potwierdza obawy zabrzańskich urzędników. Jego zdaniem opóźnienie powinno sięgnąć maksymalnie paru miesięcy. - Gotowa dokumentacja projektowa na pierwotnie zakładany odcinek pochodzi z 2003 roku, więc i tak liczyliśmy się z tym, że trzeba ją zaktualizować, a to zajmie kilka miesięcy. Nowy wariant ma tylko 3 km długości, więc ze wszystkim powinniśmy się uporać w ciągu roku - mówi Dunaszewski, który większych kłopotów spodziewa się w przypadku gliwickiego odcinka DTŚ.

Wszystko dlatego, że według nowych unijnych procedur Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska do czerwca tego roku ma wydać decyzję środowiskową dotyczącego całego zabrzańsko-gliwickiego odcinka DTŚ. Dopiero potem będzie można rozpocząć prace projektowe. - Wiadomo, że największe problemy mamy w centrum Gliwic. Liczymy się z tym, że decyzję środowiskową zaskarży Stowarzyszenie "Gliwiczanie dla Gliwic", a to może opóźnić całą inwestycję - mówi Dunaszewski.

Polecamy: DTŚ rusza na wschód. Czy dotrze do Zagłębia?



Podziel się

  • 41 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • czyżby ajakzupa 21.02.10, 08:35

    Czyżby Zabrze nie miało swego przedsiębiorcy, któremu pomaga Chlebowski,Drzewiecki i Rosół?Wycina las, płaci karę, ekolodzy milczą. To takie proste.»