Ferie dla dzieci: z fitnessem i chodzeniem na szpilkach

Magdalena Warchala
2010-02-17 , aktualizacja: 17.02.2010 13:26
A A A Drukuj
Kurs makijażu, modelowanie sylwetki oraz nauka powabnego chodzenia na szpilkach to obowiązkowe punkty programu przebojowych w tym roku zimowisk dla dziewczynek. Tego, jak zostać ponętną kusicielką, uczą się nawet siedmiolatki
Hannah Montana - idolka małych dziewczynek. Podobnie jak ona, chcą pięknie się poruszać i nosić takie stroje
Fot. Photo: Sam Emerson Forum Film
Hannah Montana - idolka małych dziewczynek. Podobnie jak ona, chcą pięknie się poruszać i nosić takie stroje
SONDAŻ
Czy tak małe dziewczynki powinny uczyć się sztuki makijażu i chodzenia na szpilkach?

Tak, kiedyś im się to przyda
Nie, to przecież dzieci

Wiktoria z Dąbrowy Górniczej ma 12 lat i jest zachwycona Hannah Montaną. Dziewczynka obejrzała wszystkie odcinki serialu i filmy o amerykańskiej nastolatce, która wieczorami zamienia się w gwiazdę muzyki pop. W domu ma płyty z piosenkami idolki i kolekcję gadżetów z jej wizerunkiem. Nic dziwnego, że kiedy w internecie znalazła reklamę zimowiska z Hannah Montaną, organizowanego w Szklarskiej Porębie przez biuro Travel Shop, zaczęła męczyć mamę, by pozwoliła jej jechać. - Cena nie była wygórowana, około 1 tys. zł za tydzień, więc zamierzałam się zgodzić - mówi pani Alicja, mama Wiktorii.

Zmieniła jednak zdanie, gdy przejrzała program zimowiska. Zajęcia obejmować miały m.in. naukę tańca, śpiewu i ruchu scenicznego oraz przebieranie się za idolkę. Ale nie tylko. W programie znalazły się również: "zabawa w stylizację, obejmująca pierwszy prawdziwy makijaż, fryzurę i manicure, poprawa wyglądu i kształtowanie sylwetki oraz nauka chodzenia na szpilkach". A wszystko dla dziewczynek w wieku 7-13 lat!

- Po co rozbudzać u dzieci nadmierne zainteresowanie własnym wyglądem? Jeszcze, nie daj Boże, postanowią się odchudzać albo będą chciały chodzić do szkoły w makijażu! Dzieci powinny być dziećmi! - mówi pani Alicja, której nie podoba się, że rodzice coraz chętniej zmieniają swoje córeczki w lolitki.

Wielu rodziców uważa jednak, że mała dama w makijażu i butach na obcasie jest urocza. Wśród nich są tacy, którzy zapisali córki na zimowisko już w listopadzie, byle tylko nie zabrakło dla nich miejsca. - Moja Nikola też szaleje za Hannah. Dostała ode mnie błyszczyk do ust z jej podobizną. Wysłałabym ją też na ten obóz, ale nie miałam pieniędzy - przyznaje pracownica jednego z punktów sprzedających wyjazdy organizowane przez Travel Shop.

Podobnych ofert, cieszących się sporym zainteresowaniem, jest w biurach podróży znacznie więcej.

W hostelu Krokus w Wiśle trwa np. zimowisko z Akademią Tańca, Wdzięku i Urody dla 12-15-latek, organizowane przez biuro Almatur. Jego uczestniczki dwa razy dziennie przez 1,5 godziny ćwiczą fitness, aerobik, rytmikę i taneczne układy choreograficzne. Mają też "naukę powabnego chodzenia". Agnieszka Zając, opiekunka grupy, wyjaśnia, że jej celem jest nauczenie dziewcząt gracji, która może się przydać w zawodzie modelki. - Niektóre mają takie plany, inne są namawiane do tego przez rodziców - mówi Zając.

14-letnią Marcelinę Pieniążek z Częstochowy, bardziej niż modeling pociąga taniec, ale zajęcia na wybiegu uważa za przydatne. - Ludzie zwracają uwagę czy poruszasz się niechlujnie, czy z gracją. Jak cię widzą, tak cię piszą - przekonuje nastolatka.

Na obozie dowiedziała się, jak dbać o urodę i jak się odżywiać, by utrzymać linię. - Większość nastolatek zna diety odchudzające, ale podkreślam, że na ich stosowanie jest za wcześnie. Radzę raczej zastąpić chipsy owocami, dużo się ruszać. To może wyjść tylko na zdrowie - uspokaja Zając.

Jednak psycholog prof. Katarzyna Popiołek jest przeciwna organizowaniu tego typu rozrywek dla młodziutkich dziewcząt. - W ten sposób tworzymy małe miss, sprowadzamy dziewczynki do roli maskotek, lalek Barbie, które przede wszystkim mają się podobać. Utrwalamy dyskryminujące dziewczęta stereotypy, od najmłodszych lat spychając je do roli obiektów pożądania - mówi prof. Popiołek.

I dodaje, że o ile dorosła kobieta, dbając o siebie, rozumie, że wygląd nie jest najważniejszy, o tyle dziewczynka może się zatracić w trosce o swój wizerunek, stać się pretensjonalna lub nabawić kompleksów. - Będzie taką "małą-starą", której trudno odnaleźć się zarówno w roli dziecka, jak i dorosłej - przestrzega prof. Popiołek.

Polecamy: Przez sagę "Zmierzch" nastolatkom zagrażają sekty?



Podziel się

  • 102 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    64 głosy