Prezydent Mysłowic wyłącza światło. Sprawdź komu...
2010-02-15
, aktualizacja: 15.02.2010 21:40
Mieszkasz w Mysłowicach? Sprawdź, czy twoim sąsiadem nie jest opozycyjny radny. Jeśli tak, kup latarkę, bo prezydent miasta na twojej ulicy wyłączy światło. I nie żartuje!
ZOBACZ TAKŻE
- W Mysłowicach padł rekord kraju. Przez wyłączone lampy (19-03-10, 20:42)
- Prezydent Osyra musi się wytłumaczyć z wyłączenia lamp (10-03-10, 13:12)
- Rojek o przenosinach Offu: Najtrudniej wygrać z głupotą (25-02-10, 22:42)
- Prezydent promuje się Rojkiem i Walusiem. Bez ich zgody (25-01-10, 22:00)
- Off Festival będzie się musiał wynieść z Mysłowic (05-01-10, 11:55)
- Radni Mysłowic odmówili prezydentowi i tracą pracę (29-09-09, 21:46)
- Wojewoda do Osyry: Zachowuj się, bo cię odwołamy (30-08-09, 23:27)
Dostawca prądu dla Mysłowic otrzymał już z magistratu listę ulic, na których z powodu oszczędności mają być wyłączone lampy. Wybór był prosty - wykaz pokrywa się z adresami opozycyjnych radnych. Ich nazwiska można znaleźć na stronie internetowej magistratu: Zbigniew Augustyn, Grzegorz Brzoska, Jolanta Charchuła, Daniel Jacent, Wojciech Kuderski, Grzegorz Łukaszek, Anna Myśliwiec, Piotr Oślizło, Bernard Pastuszka, Bożena Podbielska, Bogdan Sablik, Damian Sojka, Jerzy Stolorz, Dariusz Wójtowicz, Józef Zajkowski i Antoni Zazakowny.
- Chodzi o te osoby, które głosowały za cięciami w Miejskim Zarządzie Dróg - nie ukrywa Katarzyna Szymańska, rzeczniczka mysłowickiego magistratu. - Zdajemy sobie sprawę, że radni nie mieszkają na ulicy sami. Niech jednak ludzie zobaczą, kogo wybrali - dodaje rzeczniczka.
Decyzję o wygaszeniu lamp podjął osobiście Grzegorz Osyra, prezydent miasta. To już kolejna odsłona sporu między radą miejską (gdzie większość mają PO, Mysłowickie Porozumienie Samorządowe oraz PiS) a prezydentem, który nie jest członkiem SLD, ale w wyborach zyskał poparcie tej partii. Kilka tygodni temu pisaliśmy, że decyzją radnych z budżetu wykreślono m.in. dotację na Off Festival czy na Mediawave - cykl koncertów, wystaw i spektakli teatralnych. - W Mysłowicach brakuje 34 mln zł na bieżące wydatki. Coś kosztem czegoś. Jeśli mamy wybierać między imprezami kulturalnymi a wypłatami dla nauczycieli czy remontami osiedli, to żaden radny nie ma wątpliwości! - uzasadnia powody drastycznych cięć w budżecie Edward Lasok, wiceprzewodniczący rady miejskiej.
Teraz okazało się, że miasto oszczędzać będzie nie tylko na wydarzeniach kulturalnych, ale też na Miejskim Zarządzie Dróg, który odpowiada m.in. za odśnieżanie, remonty dróg czy uliczne oświetlenie.
- Pieniędzy jest tyle, że gdyby utrzymać bieżące oświetlenie miasta, już w lipcu trzeba by wyłączyć lampy na wszystkich ulicach - mówi Szymańska.
- Budżet został obcięty o połowę. Pieniędzy nie będzie ani na malowanie pasów, ani na konserwację urządzeń, przystankowe wiaty czy wycinkę drzew. Już w tej chwili nie powinniśmy odśnieżać. Przydzielone na ten rok pieniądze to jakaś abstrakcja. Paraliżują nie tylko działanie firmy, którą kieruję, ale już niedługo zakłócą funkcjonowanie całego miasta - precyzuje Anna Czagan-Niedbał, szefowa MZD.
- Przy konstruowaniu budżetu coś im zabraliśmy. Podobnie jak innym jednostkom, bo z pieniędzmi są problemy - mówi Bernard Pastuszka, przewodniczący rady miejskiej.
Wojciech Kuderski, muzyk z zespołu Myslovitz, od nas dowiedział się, że będzie miał ciemno na ulicy, bo głosował za cięciami dla MZD. - To jakiś żart? No cóż, będę chodził ze świeczką. Mieszkam w pobliżu mostu między Sosnowcem a Mysłowicami, który jest oświetlony. Nie wiem, czy prezydent zdecyduje się go zgasić... - śmieje się Kuderski.
Pastuszka na szczęście nie ma wielu sąsiadów, bo mieszka na ulicy domków jednorodzinnych. - Damy radę! Gorzej z prezydentem. Jak długo ludzie wytrzymają jego chore pomysły? - pyta przewodniczący rady. O sprawie chce rozmawiać z wojewodą. Może się jednak okazać, że na próżno. - Nie mamy prawa interweniować w tym przypadku - zastrzega Marta Malik, rzeczniczka wojewody.
Czy Bogu ducha winni sąsiedzi radnych w związku z brakiem oświetlenia będą mogli dochodzić swych racji przed sądem? - Na gruncie prawa cywilnego tylko wtedy, gdy powstanie szkoda, np. jeśli ktoś po ciemku wpadnie do dziury w drodze i złamie nogę. Gdy wykaże, że brak oświetlenia przyczynił się do takiego wydarzenia, może dochodzić odszkodowania - mówi Krzysztof Zawała, rzecznik katowickiego sądu okręgowego.
- Chodzi o te osoby, które głosowały za cięciami w Miejskim Zarządzie Dróg - nie ukrywa Katarzyna Szymańska, rzeczniczka mysłowickiego magistratu. - Zdajemy sobie sprawę, że radni nie mieszkają na ulicy sami. Niech jednak ludzie zobaczą, kogo wybrali - dodaje rzeczniczka.
Decyzję o wygaszeniu lamp podjął osobiście Grzegorz Osyra, prezydent miasta. To już kolejna odsłona sporu między radą miejską (gdzie większość mają PO, Mysłowickie Porozumienie Samorządowe oraz PiS) a prezydentem, który nie jest członkiem SLD, ale w wyborach zyskał poparcie tej partii. Kilka tygodni temu pisaliśmy, że decyzją radnych z budżetu wykreślono m.in. dotację na Off Festival czy na Mediawave - cykl koncertów, wystaw i spektakli teatralnych. - W Mysłowicach brakuje 34 mln zł na bieżące wydatki. Coś kosztem czegoś. Jeśli mamy wybierać między imprezami kulturalnymi a wypłatami dla nauczycieli czy remontami osiedli, to żaden radny nie ma wątpliwości! - uzasadnia powody drastycznych cięć w budżecie Edward Lasok, wiceprzewodniczący rady miejskiej.
Teraz okazało się, że miasto oszczędzać będzie nie tylko na wydarzeniach kulturalnych, ale też na Miejskim Zarządzie Dróg, który odpowiada m.in. za odśnieżanie, remonty dróg czy uliczne oświetlenie.
- Pieniędzy jest tyle, że gdyby utrzymać bieżące oświetlenie miasta, już w lipcu trzeba by wyłączyć lampy na wszystkich ulicach - mówi Szymańska.
- Budżet został obcięty o połowę. Pieniędzy nie będzie ani na malowanie pasów, ani na konserwację urządzeń, przystankowe wiaty czy wycinkę drzew. Już w tej chwili nie powinniśmy odśnieżać. Przydzielone na ten rok pieniądze to jakaś abstrakcja. Paraliżują nie tylko działanie firmy, którą kieruję, ale już niedługo zakłócą funkcjonowanie całego miasta - precyzuje Anna Czagan-Niedbał, szefowa MZD.
- Przy konstruowaniu budżetu coś im zabraliśmy. Podobnie jak innym jednostkom, bo z pieniędzmi są problemy - mówi Bernard Pastuszka, przewodniczący rady miejskiej.
Wojciech Kuderski, muzyk z zespołu Myslovitz, od nas dowiedział się, że będzie miał ciemno na ulicy, bo głosował za cięciami dla MZD. - To jakiś żart? No cóż, będę chodził ze świeczką. Mieszkam w pobliżu mostu między Sosnowcem a Mysłowicami, który jest oświetlony. Nie wiem, czy prezydent zdecyduje się go zgasić... - śmieje się Kuderski.
Pastuszka na szczęście nie ma wielu sąsiadów, bo mieszka na ulicy domków jednorodzinnych. - Damy radę! Gorzej z prezydentem. Jak długo ludzie wytrzymają jego chore pomysły? - pyta przewodniczący rady. O sprawie chce rozmawiać z wojewodą. Może się jednak okazać, że na próżno. - Nie mamy prawa interweniować w tym przypadku - zastrzega Marta Malik, rzeczniczka wojewody.
Czy Bogu ducha winni sąsiedzi radnych w związku z brakiem oświetlenia będą mogli dochodzić swych racji przed sądem? - Na gruncie prawa cywilnego tylko wtedy, gdy powstanie szkoda, np. jeśli ktoś po ciemku wpadnie do dziury w drodze i złamie nogę. Gdy wykaże, że brak oświetlenia przyczynił się do takiego wydarzenia, może dochodzić odszkodowania - mówi Krzysztof Zawała, rzecznik katowickiego sądu okręgowego.
Polecamy: Prezydent Osyra promuje się Rojkiem i Walusiem. Bez ich zgody
- 46 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Zamiast prok czy bandziorow trzeba bylo Krawczyk
kibic_rudego
16.02.10, 11:17
Anete naslac na Osyre to by juz mial wyrok.A tak jeszcze ktos z elyt zawalu dostanie »
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter


