Pamiętacie klub Elektro? Przygotujcie się na szok!
2010-02-11
, aktualizacja: 11.02.2010 12:31
Pamiętacie katowicki klub Elektro? Ciemny korytarz i mroczna sala w podziemiach Górnośląskiego Centrum Kultury? Przygotujcie się na szok! Krok za drzwiami wpadamy w sam środek obrazu Leona Tarasewicza, jednego z najlepszych polskich malarzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Gessler ściąga obrusy i ratuje Gościniec Franz Josef (09-02-10, 21:42)
- Nie pocięli obrazu Tarasewicza, ale go... połamali (04-09-10, 00:40)
- Pracownicy Centrum Kultury Katowice pocięli cenny obraz (02-09-10, 14:48)
- Niech centrum Katowic co weekend ożywią wesołe rytmy (09-02-10, 17:12)
- Katowice chętnie przygarną festiwal Camerimage (08-02-10, 23:00)
SERWISY
Poziome pasy w kilkunastu kolorach ciągną się na wszystkich ścianach i filarach. Pokryte malowidłem ściany przetkane są lustrami, które powiększają malarską instalację Tarasewicza w nieskończoność.
Tak będzie wyglądać nowy klub 50x50, miejsce zabawy i relaksu, ale też sztuki wizualnej. Kilka razy w miesiącu będą tam pokazy wideoartu, audioartu czy innych awangardowych działań.
Tarasewicz pracował nad instalacją dla klubu niemal równolegle z malowaniem muralu na bielskim Centrum Handlowym "Gemini". Całość powinna być gotowa jeszcze w tym tygodniu. Klub zostanie otwarty najpewniej w marcu.
Pomysł z lustrami Tarasewicz wykorzystał po raz pierwszy w instalacji przygotowanej na otwarcie Instytutu Polskiego w Berlinie (na marginesie praca zdeponowana jest teraz w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu). - To nawiązanie do wspomnienia z dzieciństwa. Chodziłem na takie bagno, które miało wodę ciemną od torfu. Wody było do połowy łydki i gdy nie było wiatru, to cały świat się w niej zwielokrotniał, odbijał w tej małej tafli jak w lustrze - opowiada malarz. I choć przyznaje, że iluzja w sztuce to patent stary jak świat, po raz pierwszy stworzył iluzję, w której mają bawić się ludzie.
- A poza tym działa tu też to, że schodzi się pod ziemię. Na dodatek na Śląsku! - robi aluzję do kopalń.
Tak będzie wyglądać nowy klub 50x50, miejsce zabawy i relaksu, ale też sztuki wizualnej. Kilka razy w miesiącu będą tam pokazy wideoartu, audioartu czy innych awangardowych działań.
Tarasewicz pracował nad instalacją dla klubu niemal równolegle z malowaniem muralu na bielskim Centrum Handlowym "Gemini". Całość powinna być gotowa jeszcze w tym tygodniu. Klub zostanie otwarty najpewniej w marcu.
Pomysł z lustrami Tarasewicz wykorzystał po raz pierwszy w instalacji przygotowanej na otwarcie Instytutu Polskiego w Berlinie (na marginesie praca zdeponowana jest teraz w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu). - To nawiązanie do wspomnienia z dzieciństwa. Chodziłem na takie bagno, które miało wodę ciemną od torfu. Wody było do połowy łydki i gdy nie było wiatru, to cały świat się w niej zwielokrotniał, odbijał w tej małej tafli jak w lustrze - opowiada malarz. I choć przyznaje, że iluzja w sztuce to patent stary jak świat, po raz pierwszy stworzył iluzję, w której mają bawić się ludzie.
- A poza tym działa tu też to, że schodzi się pod ziemię. Na dodatek na Śląsku! - robi aluzję do kopalń.
Polecamy: Nie tylko kluski śląskie - zobacz recenzje knajp z regionu
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień

Wiadomości z Katowic i okolic.
Przykładowy newsletter






więcej zdjęć