Zziębnięci pasażerowie pukają do drzwi... komisariatu

Ewa Furtak
2010-02-09 , aktualizacja: 09.02.2010 21:03
A A A Drukuj
Zebrzydowice. Poczekalnie tutejszego dworca zamknięta jest od godz. 18.30 do 7.30 Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta Zebrzydowice. Poczekalnie tutejszego dworca zamknięta jest od godz. 18.30 do 7.30
Pasażerowie narzekali na bezdomnych okupujących poczekalnię dworca w Zebrzydowicach. Urzędnicy interweniowali u kolejarzy. Efekt? Poczekalnia jest na noc zamykana, a podróżni marzną
Dworzec kolejowy w Zebrzydowicach
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Dworzec kolejowy w Zebrzydowicach
Dworzec w Zebrzydowicach był kiedyś pierwszym przystankiem, na którym po przejechaniu granicy z Czechami zatrzymywały się pociągi. Teraz jest zaledwie jednym z wielu dworców w okolicy. - Kiedyś były tutaj sklepy, restauracja. To miejsce wyglądało całkiem inaczej. Potem wszystko zaczęło się sypać - opowiada Krzysztof Pawelczyk, którego spotkaliśmy na dworcu.

Dworzec w Zebrzydowicach upodobali sobie bezdomni z okolicznych miejscowości. Ogrzewaną, przytulną poczekalnię zaczęli traktować jak noclegownię. - Trafiały do nas skargi od mieszkańców i prośby, żeby coś wreszcie w tej sprawie zrobić - mówi Karol Sitek, wicewójt Zebrzydowic.

Administratorem obiektu jest spółka InterCity Zakład Południowy w Krakowie. Urzędnicy wysłali do kolejarzy pismo w sprawie dworca z prośbą o rozwiązanie problemu. Interwencja przyniosła efekt: od kilku tygodni poczekalnia jest na noc zamykana. Drzwi są zamknięte od godz. 18 do 7 rano.

Tymczasem z dworca korzystają mieszkańcy Śląska Cieszyńskiego, którzy pociągami docierają do pracy. Nie tylko z Zebrzydowic, także z okolicznych miejscowości. Nie mogą się schronić w poczekalni i marzną. Narzekają także turyści, którym zdarza się utknąć przy kilkunastostopniowym mrozie na dworcu z nieczynną poczekalnią. - To jest jakiś absurd. Mieliśmy z kolegą pociąg do Katowic po 3 nad ranem, ponad godzinę czekaliśmy na mrozie. Dobrze, że pociąg przyjechał punktualnie, a nie spóźnił się o kilka godzin, jak to się tej zimy kolejarzom zdarza - denerwuje się Wojciech Mroczkowski.

W imieniu pasażerów u kolejarzy interweniował już poseł Stanisław Szwed. Poprosił, żeby przynajmniej w czasie mrozów poczekalnia była czynna także w nocy. Na razie nie zapadła żadna decyzja w tej sprawie.

A póki co niektórzy zdesperowani i zziębnięci pasażerowie w poszukiwaniu miejsca, w którym można byłoby się ogrzać, pukają do... drzwi miejscowego komisariatu policji. - Oczywiście policjanci nie odsyłają pasażerów na mróz, tylko wpuszczają do środka - mówi Ireneusz Brachaczek, oficer prasowy cieszyńskiej policji.

Polecamy: Tylko wizjoner może zmienić wygląd dworca kolejowego



Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów